Leon XIV: Pan zapyta nas, czy w migrantach zobaczyliśmy Chrystusa. Ocean nie może stać się cmentarzem
Następca Piotra, noszący Pierścień Rybaka, nie może się odwrócić od nabrzeży morskich naznaczonych tragedią osób migrujących - to przesłanie Leona XIV na wyspie Gran Canaria, miejscu przybywania tysięcy migrantów z Afryki. Dramat ludzi, którzy nie są liczbami, ale mogliby być naszą rodziną, jest rachunkiem sumienia dla krajów pochodzenia, ale też dla Europy. Ocean nie może stać się cmentarzem - podkreślił papież.
Ojciec Święty wygłosił przemówienie w porcie w Arguineguín na wyspie Gran Canaria, gdzie przybył w szóstym dniu swojej podróży apostolskiej do Hiszpanii.
To miejsce, zwane "portem hańby", jest naznaczone dramatem tysięcy migrantów, którzy od lat przybywali tu z Afryki. Wielu po drodze straciło życie, inni byli wykorzystywani przez handlarzy ludźmi, doświadczali przemocy, pragnienia, głodu.
Czy uczyniliśmy wszystko jednemu z tych najmniejszych?
Leon XIV przypomniał 25. rozdział Ewangelii św. Mateusza, w którym Jezus opowiada przypowieść o odrzuconych: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili" (Mt 25, 41-45).
"Tutaj Ewangelia wyrywa nas z wygodnego miejsca widza i stawia nas wobec przybywającego brata. Pyta nas, czy potrafiliśmy rozpoznać Chrystusa w tych, którzy schodzą na ląd naznaczeni lękiem, głodem i przemocą, po przejściu przez pustynię, noc i morze" - mówił papież.
Następca Piotra nie może się odwrócić od wołających w nocy
Leon XIV wskazał na swój Pierścień Rybaka. "Już sama jego nazwa prowadzi nas nad Jezioro Galilejskie, gdzie Chrystus powołał Piotra i powiedział do niego: 'Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił'" - powiedział.
Przypominając tysiące przybywających tu ludzi w łódkach - dłubankach, wyrwanych ze swojej ziemi, uratowanych z morza, ale i martwe ciała wyłowione z wody, Ojciec Święty podkreślił: "Następca Piotra nie może odwrócić się od tych nabrzeży. Kościół nie może odwrócić się od tych wód ani od żadnego miejsca, gdzie głód, pragnienie, przemoc, lęk czy wygnanie nadal ranią ludzką godność. Uczniowie Jezusa nie mogą uznać za obce wołania tych, którzy krzyczą pośród nocy."
"Milcz, ucisz się!"
Papież wskazał na inne tragedie migrantów - handel ludźmi, zniewalanie kobiet i dzieci, obojętność świata. Dodał jednak, że rozbrzmiewa głos Chrystusa: "Milcz, ucisz się!" przeciw siłom, które pochłaniają naszych braci.
"Tam, gdzie Chrystus nakazuje morzu milczeć, Kościół nie może pozostać niemy wobec tych, którzy zostają pozostawieni na pastwę jego fal" - wołał Leon XIV.
Złożyć dary w przemieniające ręce Boga
Przemawiając do migrantów i wolontariuszy, którzy podają im pomocną dłoń, Leon XIV dziękował za każdy, najdrobniejszy gest pomocy - za kilka przekazanych ciastek czy łyk mleka. Są one jak pięć chlebów i dwie ryby rozmnożone przez Jezusa.
"Z serca dziękuję wszystkim, którzy włączają się w ratowanie, przyjmowanie i towarzyszenie, dając świadectwo, że konkretne miłosierdzie może ocalać i przemieniać życie" - mówił.
Ludzie wycenili twoje ciało, dla Boga jesteś bezcenna
Przytaczając świadectwo Nigeryjki o imieniu Blessing (ang. błogosławieństwo), która przeżyła w drodze do Europy prawdziwe piekło - została zgwałcona, odebrano jej dziecko, zmuszono do prostytucji, więziono i wyceniono na 25 tys. euro - Ojciec Święty skierował do kobiety wzruszające przesłanie: "Jeśli inni wyznaczyli cenę twojemu ciału, Bóg nigdy nie przestał patrzeć na ciebie jak na kogoś bezcennego. Jeśli chcieli uwięzić cię w przeszłości naznaczonej bólem, Bóg nadal ogłasza nad tobą obietnicę przyszłości. Jeśli potraktowali cię jak rzecz, Kościół chce ci dziś powiedzieć: jesteś córką i siostrą, jesteś błogosławieństwem."
Nie przyzwyczajać się do morskich cmentarzy
Oddając hołd godności migrantów, papież powiedział, że nie są liczbami, ale osobami i przestrzegł, by nie wierzyli handlarzom ludźmi, którzy za pieniądze czy ich ciało obiecują im raj na ziemi.
Ale Leon XIV ostrzegł też świat. Dramat migrantów "musi stać się rachunkiem sumienia" dla krajów pochodzenia nie zapewniających godnych warunków życia, krajów tranzytowych, dla Europy, która nie może mówić o godności ludzkiej, a zarazem przyzwyczajać się do tego, że Morze Śródziemne i Atlantyk zamieniają się w cmentarze bez nagrobków, dla wspólnoty międzynarodowej.
Papież wezwał też Kościół do działania. "Klękamy przed ołtarzem, aby adorować Chrystusa obecnego w Eucharystii, od którego otrzymujemy siłę i motywację do życia miłością; dlatego później nie możemy 'przechodzić obojętnie' obok łodzi typu cayuco i patera [dłubanek i czółen]" - mówił.
Zapewnić godne warunki w swoich krajach
Pytając wszystkich ludzi, jaki świat zbudowaliśmy, skoro tak wielu braci musi ocierać się o śmierć, aby szukać życia, Leon XIV wskazał, że godność ludzka wymaga ochrony osób przed wykorzystywaniem, a także polityki, która pozwoli każdej osobie żyć godnie na własnej ziemi.
"Jeśli istnieje prawo do szukania schronienia wtedy, gdy życie jest zagrożone, istnieje także prawo do tego, by nie musieć migrować: prawo do pozostania we własnym domu - bez głodu, bez wojny, bez prześladowań, bez przemocy, bez ziemi, która przestaje nadawać się do życia, bez korupcji, która odbiera chleb ubogim, bez broni niszczącej przyszłość dzieci" - mówił Ojciec Święty.
Bóg będzie nas sądził z miłości
"Niech Bóg, który 'pod wieczór życia będzie nas sądził z miłości', pozwoli nam rozpoznawać Go dziś w ubogich i przybyszach oraz uwolni nas od patrzenia na cudzy ból tak, jakby nas nie dotyczył" - przywołał Leon XIV słowa św. Jana od Krzyża.
"I oby historia nie musiała nas oskarżyć o to, że ból cierpiących uczyniliśmy zwyczajnym pejzażem naszych wybrzeży" - podkreślił.
Źródło: Wojciech Rogacin / Vatican News / pk
.webp)
.webp)
Skomentuj artykuł