Misjonarz z Peru: pandemia COVID-19 to koniec pewnego ładu w świecie

Misjonarz z Peru: pandemia COVID-19 to koniec pewnego ładu w świecie
(fot. misje.franciszkanie.pl)
1 rok temu
KAI / kk

Brat Bogdan Pławecki opowiada o sytuacji w Peru w czasie pandemii. - Pandemia wywołana wirusem COVID-19, to nie koniec świata. Lecz koniec pewnego ładu świata, do którego przywykliśmy - podkreśla zakonnik.

Misjonarz informuje, że początek kwarantanny w Peru ogłoszono 16 kwietnia br. i przybrała ona drastyczną formę. - Władze po ogłoszeniu stanu wyjątkowego w całym kraju, w porozumieniu z sąsiednimi krajami zamknęły granice, wprowadziły godzinę policyjną od 18:00 do 5:00, całkowity zakaz poruszania się w dni wolne od pracy, zamknięcie wszystkich ośrodków skupisk ludzkich takich jak: szkoły i uniwersytety, miejsca kultu, czyli kościoły, zbory itd. - relacjonuje.

Opowiada, że później tylko jedna osoba z gospodarstwa domowego mogła wyjść na zakupy. - Następnie wprowadzono możliwość wychodzenia z domu, w celu załatwienia najpilniejszych spraw co drugi dzień, z rozróżnieniem płci. Oznaczało to, że w poniedziałek, środę i piątek wychodzą mężczyźni, a w pozostałe dni kobiety - opisuje.

Zakonnik ocenia, że pojawienie się nowej epidemii i uderzenie w globalną gospodarkę, automatycznie wpłynęło na sytuację gospodarczą Peru. - W Peru 65% ludzi nie ma stałego zatrudnienia i żyje z dnia na dzień, a biorąc pod uwagę ograniczenia wydane w okresie od 16 marca do 12 kwietnia, miliony pozostały bez środków na przetrwanie - podkreśla. - Większość nakazów i zakazów, grupy ludzi, takie jak zbieracze odpadów, sprzedawcy uliczni czy sprzedawcy gazet, przestały przestrzegać po mniej więcej drugim tygodniu kwarantanny. Wybór jaki im pozostawiono, to umrzeć na wirusa albo z głodu - dodaje.

Opisując sytuację na ulicach, br. Pławecki wskazuje, że w wielu miastach życie odbywa się już jak przed kwarantanną. W Pariacoto szkoły, restauracje i kościół są zamknięte, ale swobodne przemieszczanie się po ulicach, także po początkowym dwutygodniowym zamrożeniu, z dnia na dzień wraca do normy.

- To nie znaczy, że wszystko jest tak samo jak przed wprowadzeniem kwarantanny. Zdecydowana większość poruszających się ulicami ludzi, nosi maski ochronne - większość uszytych na miejscu. Wiele bocznych uliczek zablokowanych jest wstęgami, dużymi kamieniami i czym się da. Z tego można sądzić, że większość lokalnego społeczeństwa ma realne poczucie zagrożenia - tłumaczy.

Franciszkanin przyznaje, że zakaz otwierania kościołów dla wiernych zmusza do prowizorycznych rozwiązań. - Musieliśmy jak wszyscy inni duszpasterze zamknąć drzwi kościoła. Za to otwarliśmy drzwi prowadzące na dziedziniec przed kaplicą męczenników i każdy kto chce może zatrzymać się przed kratą i pomodlić, przed naturalnej wielkości figurami błogosławionych - opisuje działalność w Pariacoto. Wskazuje, że w Limie kontakt z wiernymi odbywa się głównie za pośrednictwem Facebooka. Katechiści przygotowują również plan przeprowadzenia wirtualnej katechezy zarówno dla dzieci, jak i młodzieży należących do parafii.

Zakonnicy działają także charytatywnie. W Chimbote prowadzą akcję pomocy dla domu starców. W szkole parafialnej w Moche usiłują zorganizować nauczanie spersonalizowane dla tych, którzy mają możliwość stałego łączenia się przez internet. W Pariacoto kilka osób dobrej woli przy współpracy z parafią zorganizowało pomoc w postaci paczek żywnościowych po 30 kg każda dla 80 osób w podeszłym wieku i dla tych, którzy znaleźli się poza projektem pomocy rządowej, albo zwyczajnie ta pomoc okazała się niewystarczająca.

- Połączmy siły i wznieśmy naszą modlitwę do Nieba we wspólnym wołaniu o świat bardziej solidarny i przyjazny dla wszystkich stworzeń na nim żyjących. Nie traćmy wiary ani nadziei na lepsze życie. Być może uboższe w rzeczy i przyjemności, ale bogatsze w ludzkie, ewangeliczne wartości. Chrystus jest z nami, „uwięziony z uwięzionymi”, by nas wyzwolić w stosownej chwili - zachęca na zakończenie swojego listu br. Pławecki.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Victor Codina SJ
27,93 zł
39,90 zł

Jeśli chcemy znaleźć Jezusa, musimy udać się do Nazaretu

Za sprawą papieża Franciszka w Kościele dokonują się głębokie przemiany. Franciszek wzywa do przekraczania murów kościołów i wychodzenia na ulice oraz na wszelkie peryferia: społeczne, intelektualne...

Skomentuj artykuł

Misjonarz z Peru: pandemia COVID-19 to koniec pewnego ładu w świecie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.