„Nie można pozostawać obojętnymi obserwatorami”. Leon XIV wzywa do reagowania na niesprawiedliwość
Kościół ma być blisko kobiet i mężczyzn naszych czasów, wsłuchiwać się w najgłębsze pytania ich serc i służyć człowiekowi - wskazał Leon XIV podczas środowej audiencji generalnej. Rozpoczynając refleksję nad soborową Konstytucją Gaudium et spes, papież podkreślił, że chrześcijanie nie mogą pozostawać bierni wobec niesprawiedliwości, dyskryminacji i przemocy.
Podczas audiencji generalnej Leon XIV rozpoczął refleksję nad konstytucją duszpasterską Soboru Watykańskiego II Gaudium et spes, poświęconą relacji Kościoła ze współczesnym światem. Nawiązał do św. Jana XXIII, który w przemówieniu inaugurującym Sobór sprzeciwiał się „prorokom zagłady”, przekonanym, że współczesność jest gorsza od minionych epok.
Papież zaznaczył, że spojrzenie Soboru na świat nie wynikało z naiwnego optymizmu, ale z wierności Chrystusowi, który stał się człowiekiem i dzielił ludzki los. Tą samą drogą - wskazał Leon XIV - ma podążać Kościół, uznając za swoje, jak zapisano na początku Gaudium et spes, „radość i nadzieję, smutek i lęk ludzi w naszych czasach, szczególnie ubogich i wszelkich uciśnionych”.
Słuchać sercem i dać się poruszyć
Współdzielenie ludzkiego losu - mówił papież - nie pozwala chrześcijaninowi zachowywać dystansu wobec tego, co dzieje się z drugim człowiekiem.
„Nie można pozostawać obojętnymi obserwatorami; należy natomiast słuchać sercem, dać się poruszyć i zaangażować” - podkreślił Leon XIV.
Dodał, że wierzący, wraz z Chrystusem i wspierani mocą Jego Ducha, są wezwani do wzięcia na siebie trudności swoich braci, szczególnie tych, którzy doświadczają niesprawiedliwości, dyskryminacji i przemocy.
„Rzeczywiście, tylko poprzez współdzielenie i zaangażowanie można znaleźć odpowiednie rozwiązania” - wskazał papież.
Odczytywać znaki czasu
Leon XIV przypomniał następnie soborowe wezwanie do badania „znaków czasu” i interpretowania ich w świetle Ewangelii. Oznacza to także - zaznaczył - potrzebę nieustannego nawracania się samego Kościoła.
Papież przywołał w tym kontekście Gaudium et spes, gdzie zapisano, że Kościołem nie kieruje „żadna ziemska ambicja”, ale pragnienie kontynuowania dzieła Chrystusa, który przyszedł „aby zbawiać, nie zaś, aby potępiać, aby służyć, nie zaś, by Jemu służono”.
Leon XIV odwołał się także do nauczania Franciszka. Zacytował Evangelii gaudium, w której jego poprzednik przypominał, że dla Kościoła „opcja na rzecz ubogich jest bardziej kategorią teologiczną niż kulturową, socjologiczną, polityczną czy filozoficzną”.
Sprzeczności współczesnego świata
Papież wskazał, że chrześcijańskie współdzielenie losu innych oznacza również odpowiedzialność za rzeczywistość i dostrzeganie sprzeczności współczesnego świata.
Wymienił postęp naukowy i technologiczny, który stwarza coraz większe możliwości, ale pozostaje dostępny tylko dla części ludzi. Zwrócił także uwagę na rosnące bogactwo i potencjał gospodarczy świata, podczas gdy - jak przypomina Gaudium et spes - „ogromną część mieszkańców świata wciąż dręczy głód i ubóstwo”.
Leon XIV mówił również o przyszłości planety. Z jednej strony ludzkość coraz wyraźniej zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności za nią, z drugiej - wskazał - nadal nie potrafi zrezygnować z „egoistycznej konsumpcji i z iluzji, że wojna może być skutecznym sposobem budowania pokoju”.
Kościół ma być blisko człowieka
W czasach głębokich przemian Kościół jest - mówił papież - powołany do służby człowiekowi, wsłuchiwania się w najgłębsze pytania jego serca i obecne w nim tęsknoty. Ma jednocześnie wskazywać na Chrystusa jako - według słów Gaudium et spes - „klucz, centrum i cel całej historii ludzkiej”.
„Drodzy bracia i siostry, niech radość i nadzieja - gaudium et spes - będą cechami wyróżniającymi Kościół, który głosi Ewangelię i daje o niej świadectwo, stając się bliźnim dla kobiet i mężczyzn naszych czasów” - zakończył Leon XIV.
Źródło: Ks. Łukasz Bankowski / Vatican News / red


Skomentuj artykuł