Niemieccy biskupi zezwalają na "pigułkę po"

Niemieccy biskupi zezwalają na "pigułkę po"
(fot. sxc.hu)
6 lat temu
PAP / pz

Katolickie szpitale w Niemczech mogą podawać zgwałconym kobietom "pigułkę po", jeśli ma ona zapobiec zapłodnieniu, a nie spowodować aborcję. Niemieccy biskupi porozumieli się w tej sprawie w czwartek na wiosennym zgromadzeniu Konferencji Episkopatu w Trewirze.

Medykamenty, które powodują śmierć embrionu, w dalszym ciągu nie mogą być stosowane - zastrzegła Konferencja Episkopatu. Wskazano, że zmiana podejścia do "pigułki po", zwanej także pigułką następnego dnia, jest możliwa, ponieważ na rynku pojawiły się nowe preparaty, działające inaczej niż poprzednie.

Przewodniczący niemieckiego Episkopatu, arcybiskup Fryburga Robert Zollitsch zasygnalizował jeszcze przed rozpoczęciem obrad 18 lutego możliwość zmiany stanowiska odrzucającego dotąd bez wyjątku ten rodzaj antykoncepcji. - Jeżeli dyskusja wśród biskupów jednoznacznie wykaże, że "pigułka po" może być stosowana jedynie do zapobiegania zapłodnieniu po gwałcie, to jest to pewne rozwiązanie - powiedział Zollitsch rozgłośni radiowej Bayerischer Rundfunk (BR).

Abp Zollitsch zastrzegł, że pigułki nie można traktować jako uprawnionego środka antykoncepcyjnego ani jako środka planowania rodziny.

Wcześniej bardziej elastyczne podejście sugerował arcybiskup Kolonii, kardynał Joachim Meisner, twierdząc, że "pigułka po" mogłaby być uznana za zgodną z nauką Kościoła, jeżeli jej działanie polegałoby jedynie na niedopuszczeniu do zapłodnienia komórki jajowej.

Oburzenie niemieckiej opinii publicznej wywołała decyzja lekarzy w dwóch katolickich szpitalach w Kolonii, którzy w zeszłym miesiącu odmówili podania "pigułki po" zgwałconej kobiecie, argumentując, że kolidowałoby to z kościelnym zakazem przerywania ciąży.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Niemieccy biskupi zezwalają na "pigułkę po"
Komentarze (51)
P
potomac
23 lutego 2013, 09:01
Decyzje biskupów niemieckich oceniam negatywnie. Pigułka "dzień po" ma działanie podwójne: z jednej strony antykoncepcyjne, gdyż nie dopuszcza do owulacji; z drugiej abortywne, gdy doszło do zapłodnienia po owulacji, gdyż nie dopuszcza do zagnieżdżenia się poczętego życia w macicy. Nawet jeśli intencje biskupów i stosujących te środki są takie by nie dopuścić do zapłodnienia, to jednak sam środek ma działanie dwustronne. Nie wiadomo czy w danej sytuacji doszło już do zapłodnienia czy jeszcze nie, następuje wątpliwość, a w takiej sytuacji nie można działać, tym bardziej gdy chodzi o ludzkie życie. ... czy to wypowiedź lekarza? sensownie piszesz i o to chodzi własnie, o tę treść - podkreśloną ... Jeśli to prawda, to pisze sensownie. Jeśli pigułka może zniszczyć już utworzony zarodek, to z moralnego punktu widzenia jest to zabójstwo.
?
?
23 lutego 2013, 08:38
Decyzje biskupów niemieckich oceniam negatywnie. Pigułka "dzień po" ma działanie podwójne: z jednej strony antykoncepcyjne, gdyż nie dopuszcza do owulacji; z drugiej abortywne, gdy doszło do zapłodnienia po owulacji, gdyż nie dopuszcza do zagnieżdżenia się poczętego życia w macicy. Nawet jeśli intencje biskupów i stosujących te środki są takie by nie dopuścić do zapłodnienia, to jednak sam środek ma działanie dwustronne. Nie wiadomo czy w danej sytuacji doszło już do zapłodnienia czy jeszcze nie, następuje wątpliwość, a w takiej sytuacji nie można działać, tym bardziej gdy chodzi o ludzkie życie. ... czy to wypowiedź lekarza? sensownie piszesz i o to chodzi własnie, o tę treść - podkreśloną
RO
ręce opadają..
23 lutego 2013, 08:34
Widziałem ten episkopat podczas wizyty O Św. B XVI w Niemczech..., gdy odmawiali poszczególni hierarchowie podania Mu na powitanie wyciągniętej Jego ręki... Ohyda ! ... Tak to jest jak emocje biorą górę nad rozumem. Obejrzyj dokladnie i posłuchaj komentarza. Komentujący wyraźnie mówi: "a teraz papież przedstawia prezydentowi swój orszak)". Ta jego ręka nie jest wyciagnieta na przywitanie, tylko papież wskazuje ręką na kolejnych duchownych, na swój orszak. Tak rozsiewa sie glupie ploty! A wystarzyło podgłośnić i posłuchać komentującego. Ludzie spokojnie, opanujcie się...
U
uff...
23 lutego 2013, 04:13
O stanowisku niemieckiego episkopatu Benedykt XVI dowiedział się po jego wydaniu. Read more: [url]http://www.pch24.pl/papiez-nie-wiedzial-o-rewolucyjnej-decyzji-niemieckich-biskupow,12721,i.html#ixzz2LgjaBbTK[/url]
U
uff...
23 lutego 2013, 04:11
UWAGA: Papież nie wiedział o rewolucyjnej decyzji niemieckich biskupów. Data publikacji: 2013-02-22 15:00 [url]http://www.pch24.pl/papiez-nie-wiedzial-o-rewolucyjnej-decyzji-niemieckich-biskupow,12721,i.html[/url]
ZS
zaczęło się
23 lutego 2013, 02:25
TO JEST OWOC KOLEGIALNOŚCI BISKUPÓW  Biskup jest dzisiaj jeszcze teoretycznie przewodnikiem swej diecezji, w praktyce jest związany postanowieniami konferencji episkopatu, rad kapłańskich i różnych innych gremiów. Nawet sam Rzym nie waży się występować przeciwko konferencjom episkopatu i najczęściej ugina się pod ich naciskiem. Prałat Mikołaj Bux (liturgista i sakramentolog, konsultor Kongregacji Nauki Wiary i Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych) - o niebezpieczeństwach kolegializmu: „«Autokefaliczność» jest rodzajem wirusa, który staje się zasadą niszczącą Kościół, niestety także Kościół katolicki. Wystarczy pomyśleć o manii wielkości konferencji episkopatów (narodowych, regionalnych, terytorialnych), które chciałyby dyktować prawo Stolicy Apostolskiej. Istnieje poważne ryzyko — nie od dziś — że niektóre konferencje episkopatów spróbują stać się czymś w rodzaju alter ego Stolicy Piotrowej, zapominając o tym, że nie są instytucjami pochodzącymi z Bożego ustanowienia. Konferencje są tymi instytucjami Kościoła, które posiadają wszelkie ograniczenia instytucji stworzonych przez ludzi. Nawet władza pojedynczego biskupa nie może być podważona przez konferencję episkopatu. Ale dziś właśnie widzimy powolne pozbawianie władzy pojedynczego biskupa przez konferencje. Instytucje niemające władzy doktrynalnej coraz częściej uczestniczą w formułowaniu poglądów sprzecznych z autorytetem biskupa Rzymu, bez którego nie istnieje żadna z instytucji kolegialnych". http://gloria.tv/?media=249397 ...Prymas Szkocji: można powrócić do dyskusji o celibacie Prymas Szkocji kardynał Keith O'Brien w wywiadzie dla BBC Scotland przyznał, że niektórzy księża mają trudności z celibatem, i nie wykluczył, że przyszły papież może odmiennie podejść do tej kwestii, o której powiedział, że nie jest dogmatem wiary. http://wpolityce.pl/depesze/47741-prymas-szkocji-mozna-powrocic-do-dyskusji-o-celibacie
K
koala
23 lutego 2013, 00:07
Decyzje biskupów niemieckich oceniam negatywnie. Pigułka "dzień po" ma działanie podwójne: z jednej strony antykoncepcyjne, gdyż nie dopuszcza do owulacji; z drugiej abortywne, gdy doszło do zapłodnienia po owulacji, gdyż nie dopuszcza do zagnieżdżenia się poczętego życia w macicy. Nawet jeśli intencje biskupów i stosujących te środki są takie by nie dopuścić do zapłodnienia, to jednak sam środek ma działanie dwustronne. Nie wiadomo czy w danej sytuacji doszło już do zapłodnienia czy jeszcze nie, następuje wątpliwość, a w takiej sytuacji nie można działać, tym bardziej gdy chodzi o ludzkie życie.
Z
Zezwalają?
22 lutego 2013, 23:55
Tytuł wpuszcza w maliny. Ta sama wiadomość z Watykanu podana jest inaczej: Berlin: stanowisko episkopatu w sprawie „pigułki po” Wbrew doniesieniom niektórych niemiecki mediów episkopat nie zezwolił na używanie tzw. „pigułki po”. Dopuszcza jedynie podawanie jej ofiarom gwałtu, i to tylko wtedy, gdy preparat zapobiega zapłodnieniu, a nie uśmierca już zapłodnionej komórki jajowej. Przewodniczący niemieckiego episkopatu abp Robert Zollitsch wyjaśnił, że decyzję w tej sprawie biskupi podjęli podczas wiosennej sesji plenarnej „po starannym sprawdzeniu moralnego i medycznego stanu rzeczy”. Każdej kobiecie – powiedział abp Zollitsch – należy się „pomoc ludzka, medyczna, psychologiczna i duszpasterska. Do takiej może należeć podanie «pigułki po», jeśli ma ona działanie antykoncepcyjne, a nie wczesnoporonne”. Przewodniczący niemieckiego episkopatu zastrzegł, że metody medyczno-farmaceutyczne, które powodują śmierć embrionu ludzkiego, nadal są zabronione. Dodał, że „zawsze powinna być respektowana wola kobiety”. Podczas sesji plenarnej niemieccy biskupi potwierdzili, że temat stosowania tzw. „pigułki po” będzie nadal badany i omawiany z ekspertami, a każdy ordynariusz przeprowadzi rozmowy z dyrektorami katolickich szpitali i ginekologami. T. Kycia, Berlin [url]http://pl.radiovaticana.va/news/2013/02/22/berlin:_stanowisko_episkopatu_w_sprawie_%E2%80%9Epigu%C5%82ki_po%E2%80%9D/pol-667410[/url]
O
olaf
22 lutego 2013, 23:34
OTO  DROBNY PRZYKŁAD ODPOWIEDZI  NA PYTANIE SKĄD  TAKA  DECYZJA BENEDYKTA XVI  !!!!  Tu istotnie trzeba wiele młodej energii i siły aby zdyscyplinować albo jeśli trzeba usunąć ten liberalny nowotwór z KK ...Papież nie wiedział o rewolucyjnej decyzji niemieckich biskupów Skandaliczne orzeczenie niemieckich biskupów spotkało się z oczekiwanym poparciem światowego lewactwa i nieoczekiwanym poparciem części duchowieństwa i mediów w Polsce. Trudno sobie wyobrazić logikę, jaką kierują się niektórzy duchowni, poproszeni o komentarz przez media. Czytamy, że w sensie formalnym oświadczenie niemieckich biskupów nie odbiega od przyjętego i nauczanego w Kościele prawa moralnego, zwłaszcza że mowa o gwałcie. Kierując się tą logiką, doprawdy nie trudno wyobrazić sobie sytuację w której już wkrótce biskupi „legalizują” prezerwatywę. Przy jej użyciu również nie dochodzi do poczęcia. A już gwałciciel używający prezerwatywy być może już wkrótce będzie mógł liczyć nawet na błogosławieństwo, za to, że z troską podszedł do swojej ofiary. Czy do tego właśnie ma zmierzać zmiękczanie stanowiska niektórych biskupów? [url]http://www.pch24.pl/papiez-nie-wiedzial-o-rewolucyjnej-decyzji-niemieckich-biskupow,12721,i.html[/url] Duchownych którzy to popierają powinno się z miejsca wywalić z Kościoła. ...Episkopat niemiecki. Plemię żmijowe.
F
Femina
22 lutego 2013, 21:37
Bóg myśli o tym jakby tu jeszcze dokopać zgwałconej? Hm...
DV
do Velaria
22 lutego 2013, 21:23
"Dlatego ja decyzję biskupów niemieckich witam z uznaniem i wdzięcznością. Wszystkim jej krytykom zadaję natomiast pytanie: JAKA WARTOŚĆ, jakie dobro uzasadnia odmowę podania zgwałconej kobiecie pigułki, o której mowa w tym artykule. Rozumiem przy tym, że owa zgwałcona kobieta, jej los, jej godność, jej przyszłość - w ogóle się dla was nie liczą."   " Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie." - Pan Jezus
Martino
Martino
22 lutego 2013, 20:58
Gdy na ulicy napadnie mnie człowiek chory psychicznie, mam prawo się bronić, nawet zabić go. To, że jest on niewinny, ponieważ z uwagi na swój stan psychiczny nie odpowiada za swoje czyny, nie ma tu znaczenia. ... TO JEST MOCNO WALNIĘTE PORÓWNANIE. oczywiście, że KARA ŚMIERCI DLA DZIECKA JEST BARBARZYŃSTWEM, dlatego powinno się pomóc zgwałconej, by do głowy jej nie przyszło zabicie istnienia!! To dla niej tragedia, więc musi mieć wsparcie natychmiast. I DZIECKO TEŻ! ... Mocno walnięte, delikatnie mówiąc, jest zaczadzone fanatyzmem myślenie tych, którzy tylko z tego powodu, że w wyniku gwałtu może począć się człowiek, gotowi są odmawiać kobiecie prawa do bronienia się przed powstaniem tego skutku niezależnie od tego, jakich dodatkowych cierpień jej to przysporzy i jak dalece jej życie legnie w gruzach. Dlatego ja decyzję biskupów niemieckich witam z uznaniem i wdzięcznością. Wszystkim jej krytykom zadaję natomiast pytanie: JAKA WARTOŚĆ, jakie dobro uzasadnia odmowę podania zgwałconej kobiecie pigułki, o której mowa w tym artykule. Rozumiem przy tym, że owa zgwałcona kobieta, jej los, jej godność, jej przyszłość - w ogóle się dla was nie liczą.  
M
mb
22 lutego 2013, 19:47
Widziałem ten episkopat podczas wizyty O Św. B XVI w Niemczech..., gdy odmawiali poszczególni hierarchowie podania Mu na powitanie wyciągniętej Jego ręki... Ohyda ! Mają u mnie krechę te kmiotki po hansie kungu...., wkrótce KK w Niemczech skończy tak jak Protestanci. Czyli zbory na meczety i dyskoteki. Przewiduje również burzliwy rozwój ruchu trydenckiego.
A
ana
22 lutego 2013, 19:33
Moja córka była z Civitas Christiana w Berlinie na Marszu Życia. Niemieccy księża kazali naszej młodzieży chować emblematy z którymi corocznie chodzimy w szczecińskim marszu. Młodzież była też lżona przez berlińczyków. Wrócili zniesmaczeni, tym bardziej iż wcześniej byli bardzo ciepło przywitani w Rzymie. I jeszcze taka mała dygresja: czy to nie jeden z powodów dla którego, zmuszono Benedykta XVI do ustąpienia?
K
katolik
22 lutego 2013, 19:14
OTO  DROBNY PRZYKŁAD ODPOWIEDZI  NA PYTANIE SKĄD  TAKA  DECYZJA BENEDYKTA XVI  !!!!  Tu istotnie trzeba wiele młodej energii i siły aby zdyscyplinować albo jeśli trzeba usunąć ten liberalny nowotwór z KK ...Papież nie wiedział o rewolucyjnej decyzji niemieckich biskupów Skandaliczne orzeczenie niemieckich biskupów spotkało się z oczekiwanym poparciem światowego lewactwa i nieoczekiwanym poparciem części duchowieństwa i mediów w Polsce. Trudno sobie wyobrazić logikę, jaką kierują się niektórzy duchowni, poproszeni o komentarz przez media. Czytamy, że w sensie formalnym oświadczenie niemieckich biskupów nie odbiega od przyjętego i nauczanego w Kościele prawa moralnego, zwłaszcza że mowa o gwałcie. Kierując się tą logiką, doprawdy nie trudno wyobrazić sobie sytuację w której już wkrótce biskupi „legalizują” prezerwatywę. Przy jej użyciu również nie dochodzi do poczęcia. A już gwałciciel używający prezerwatywy być może już wkrótce będzie mógł liczyć nawet na błogosławieństwo, za to, że z troską podszedł do swojej ofiary. Czy do tego właśnie ma zmierzać zmiękczanie stanowiska niektórych biskupów? [url]http://www.pch24.pl/papiez-nie-wiedzial-o-rewolucyjnej-decyzji-niemieckich-biskupow,12721,i.html[/url] Duchownych którzy to popierają powinno się z miejsca wywalić z Kościoła.
N
nik
22 lutego 2013, 17:44
TO JEST OWOC KOLEGIALNOŚCI BISKUPÓW  Biskup jest dzisiaj jeszcze teoretycznie przewodnikiem swej diecezji, w praktyce jest związany postanowieniami konferencji episkopatu, rad kapłańskich i różnych innych gremiów. Nawet sam Rzym nie waży się występować przeciwko konferencjom episkopatu i najczęściej ugina się pod ich naciskiem. Prałat Mikołaj Bux (liturgista i sakramentolog, konsultor Kongregacji Nauki Wiary i Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych) - o niebezpieczeństwach kolegializmu: „«Autokefaliczność» jest rodzajem wirusa, który staje się zasadą niszczącą Kościół, niestety także Kościół katolicki. Wystarczy pomyśleć o manii wielkości konferencji episkopatów (narodowych, regionalnych, terytorialnych), które chciałyby dyktować prawo Stolicy Apostolskiej. Istnieje poważne ryzyko — nie od dziś — że niektóre konferencje episkopatów spróbują stać się czymś w rodzaju alter ego Stolicy Piotrowej, zapominając o tym, że nie są instytucjami pochodzącymi z Bożego ustanowienia. Konferencje są tymi instytucjami Kościoła, które posiadają wszelkie ograniczenia instytucji stworzonych przez ludzi. Nawet władza pojedynczego biskupa nie może być podważona przez konferencję episkopatu. Ale dziś właśnie widzimy powolne pozbawianie władzy pojedynczego biskupa przez konferencje. Instytucje niemające władzy doktrynalnej coraz częściej uczestniczą w formułowaniu poglądów sprzecznych z autorytetem biskupa Rzymu, bez którego nie istnieje żadna z instytucji kolegialnych". http://gloria.tv/?media=249397 ...Odstępstwo tych gostków przebranych za biskupów jest oczywiste.  Taki drobny przykład z czym miał do czynienia  Benedykt XVI ...PO OWOCACH ICH POZNACIE
A
Agata
22 lutego 2013, 16:58
Ja myślę, że temat jest trudny i wymagał od biskupów szczególnego namysłu. Sama nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji, a na pewno nie potępiłabym kobiety, która zwraca się do lekarza po taka pigułkę. Myślę, że ważne w całej dyskusji jest ustalenie jednej rzeczy: te pigułki nie mają działania wczesnoporonnego. Blokują plemnikom dostęp do komórki, ponad to pozwalają stworzyć nieprzyjazne środowisko w pochwie, w którym plemniki mają mniejszą szansę przeżycia. Więc raczej o żadnym zabijaniu mowy być nie może, raczej coś w stylu "biologicznej prezerwatywy". Ja rozumiem, że w chrześcijańskim pojmowaniu płodności nie może być mowy o stosowaniu tego typu preparatów, to jest jasne. Ale sytuacja gwałtu jest absolutnie wyjątkowa i tak rozumiem rozporządzenie biskupów. Jako nie nakładanie kobiecie ciężarów większych niż jest w stanie unieść. Mam na myśli wszystkie kobiety - wierzące i niewierzące które miały się u takiego lekarza zjawić. Może te wierzące miałaby więcej sił żeby unieś taki ciężar przez pokładanie ufności Chrystusowi. A inne? I muszę powiedzieć że tu akurat się zgadzam mimo, że zaznaczam, to bardzo cienka granica, a wręcz może się wydawać że szczelina w nauczaniu Kościoła, która może być wykorzystywana do rozszerzenia tego typu pozwoleń. A swoją drogą straszni też byli ci aktywiści którzy podkładali fałszywe dziewczyny lekarzom, żeby przepisali takie pigułki a potem donosili na nich. To można nazwać tylko... świństwem!
V
VETO
22 lutego 2013, 16:44
kara śmierci na dziecku za gwałt rodzica jest barbarzyństwem. . ... A jak Ty traktujesz kobietę? Jak nieczuły i nie mający prawa do swojego życia inkubator. Jak rzecz właśnie. Jeszcze jedna rzecz. Gdy na ulicy napadnie mnie człowiek chory psychicznie, mam prawo się bronić, nawet zabić go. To, że jest on niewinny, ponieważ z uwagi na swój stan psychiczny nie odpowiada za swoje czyny, nie ma tu znaczenia. ... TO JEST MOCNO WALNIĘTE PORÓWNANIE. oczywiście, że KARA ŚMIERCI DLA DZIECKA JEST BARBARZYŃSTWEM, dlatego powinno się pomóc zgwałconej, by do głowy jej nie przyszło zabicie istnienia!! To dla niej tragedia, więc musi mieć wsparcie natychmiast. I DZIECKO TEŻ!
N
n.
22 lutego 2013, 16:28
I z gorszymi heretykami Bóg sobie poradził ;)
A
as
22 lutego 2013, 14:35
OTO  DROBNY PRZYKŁAD ODPOWIEDZI  NA PYTANIE SKĄD  TAKA  DECYZJA BENEDYKTA XVI  !!!!  Tu istotnie trzeba wiele młodej energii i siły aby zdyscyplinować albo jeśli trzeba usunąć ten liberalny nowotwór z KK
Martino
Martino
22 lutego 2013, 13:15
Traktujesz dziecko jak rzecz. Sytuacja jest wyjątkowa i tragiczna, ale kara śmierci na dziecku za gwałt rodzica jest barbarzyństwem. Nawet sam gwałciciel takiej kary nie musi się obawiać. ... A jak Ty traktujesz kobietę? Jak nieczuły i nie mający prawa do swojego życia inkubator. Jak rzecz właśnie. Jeszcze jedna rzecz. Gdy na ulicy napadnie mnie człowiek chory psychicznie, mam prawo się bronić, nawet zabić go. To, że jest on niewinny, ponieważ z uwagi na swój stan psychiczny nie odpowiada za swoje czyny, nie ma tu znaczenia.
M
marta
22 lutego 2013, 12:42
TO JEST OWOC KOLEGIALNOŚCI BISKUPÓW  Biskup jest dzisiaj jeszcze teoretycznie przewodnikiem swej diecezji, w praktyce jest związany postanowieniami konferencji episkopatu, rad kapłańskich i różnych innych gremiów. Nawet sam Rzym nie waży się występować przeciwko konferencjom episkopatu i najczęściej ugina się pod ich naciskiem. Prałat Mikołaj Bux (liturgista i sakramentolog, konsultor Kongregacji Nauki Wiary i Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych) - o niebezpieczeństwach kolegializmu: „«Autokefaliczność» jest rodzajem wirusa, który staje się zasadą niszczącą Kościół, niestety także Kościół katolicki. Wystarczy pomyśleć o manii wielkości konferencji episkopatów (narodowych, regionalnych, terytorialnych), które chciałyby dyktować prawo Stolicy Apostolskiej. Istnieje poważne ryzyko — nie od dziś — że niektóre konferencje episkopatów spróbują stać się czymś w rodzaju alter ego Stolicy Piotrowej, zapominając o tym, że nie są instytucjami pochodzącymi z Bożego ustanowienia. Konferencje są tymi instytucjami Kościoła, które posiadają wszelkie ograniczenia instytucji stworzonych przez ludzi. Nawet władza pojedynczego biskupa nie może być podważona przez konferencję episkopatu. Ale dziś właśnie widzimy powolne pozbawianie władzy pojedynczego biskupa przez konferencje. Instytucje niemające władzy doktrynalnej coraz częściej uczestniczą w formułowaniu poglądów sprzecznych z autorytetem biskupa Rzymu, bez którego nie istnieje żadna z instytucji kolegialnych". http://gloria.tv/?media=249397 ...Odstępstwo tych gostków przebranych za biskupów jest oczywiste.  Taki drobny przykład z czym miał do nieczynienia  Benedykt XVI
S
strider
22 lutego 2013, 10:51
Czytam komentarze i zastanawiam się, gdzie wśród tych wszystkich ultrakatolickich postów jest wiara w sakrament, który otrzymali biskupi, w role Ducha Świętego, który wciąz działa w Kościele powodując zmiany, które do tej pory wydawały się niemożliwe do przeprowadzenia. Wspomnę choćby o ekumeniźmie, który przed SWII traktowany był przez Rzym i papieża jako odstępstwo od prawowiernej nauki. Czy znana jest historia Congara: "Był jednym z pionierów ekumenizmu, z wielkim zaangażowaniem wskazywał na potrzebę reformy w Kościele. W 1954 roku nałożono na niego zakaz publikowania, prowadzenia wykładów, a nawet spotkań duszpasterskich. Został poniekąd skazany na wygnanie. Dopiero w czasie trwania soboru jego sytuacja uległa radykalnej zmianie. Stał się jednym z najbardziej cenionych teologów. W 1994 roku Jan Paweł II mianował go kardynałem." Podobnie z historią spowiedzi wielokrotnej, która dzis wydaje sie czymś świętym i oczywistym, ale gdy wbrew kanonicznej formie spowiedzi jednorazowej w życiu, zaczęto wprowadzać spowiedź wielokrotną, oburzenie było duże. Synod w Toledo (589) potępił dzisiejszą święta praktykę jednoznacznie "Celem powstrzymania tak godnej potępienia zuchwałości święty synod nakazuje, aby pokuty były nadawane zgodnie z zasadą dawnych kanonów". Zapraszam więc do wstrzymania się z obrażającymi biskupów postami, nawet jeśli ma sie odmienne zdanie i nietraktowanie siebie, z całą swoją, bądź co bądź ograniczoną wiedzą, za jedynego mądrego, który wie jak pouczać biskupów.
G
gallus
22 lutego 2013, 08:31
Niemieckie biskupy, judasze i schizmatycy... I oni jeszcze nazywają siebie jako tych w tzw. "Pełnej łączności" z Piotrem... Od Pawła VI (Humane vitae) poprzez Jana Pawła II i Benedykta XVI sprawa antykoncepcji jest bardzo klarowna w Kościele. Chyba czas wziąć się za nich tak jak się wziął Jan Paweł II kiedy to ddo lat 90ych KRK w Niemczech prowadził tzw. poradnie dla ciężarnych które wydawały skierowania na aborcje (tak działał system socjalny a Ci kretyni z episkopatu niemieckiego nie reagowali). Dopiero papież Wojtyła ich naprostował! Miejmy nadzieję że nowy papież (oby był jak najbardziej konserwatywny daj Boże, a jest szansa po większość kardynałów kreowanych przez BXVI to konserwatyści) także zrobi z nimi porządek! To przecież cicha schizma i nieposłuszeństwo. A oni się czepiają niby strasznie schizmatyckich lefebrystów;P!
N
n.
22 lutego 2013, 07:51
Nie dajmy się nabierać na te diabelskie przekręty. Te tabletki "po" przeciwdziałają zagnieżdżaniu się zapłodnionej komórki jajowej w macicy, czyli może przez nie zostać zniszczone życie. A, ponieważ zapewniają utrzymanie ciąży, jeżeli już doszło do zagnieżdzenia, to wmawia się że są nieszkodzące embrionowi. Taka półprawda i tyle. .
:
:-(((
22 lutego 2013, 03:18
"...kara śmierci na dziecku za gwałt rodzica jest barbarzyństwem. Nawet sam gwałciciel takiej kary nie musi się obawiać. "  To tak tak  potworne,  po drugiej stronie siedzi sobie niby człowiek, widzę człowiek, a serce wie, że niby człowiek skoro popiera zabijanie. Zabijanie w białych rękawiczkach pozostaje zabijaniem  i ten, kto  popiera bierze odpowiedzialność...
A
AP
22 lutego 2013, 01:15
Widocznie zdaniem velario dzieci odpowiadają życiem za czyny rodzica. Zastanawiam się co jest bardziej potworne - zgwałcić kobietę czy zabić dziecko. ... Lepiej zastanow sie, czy slusznym jest, by zgwalcona odpowiadala za czyn gwalciciela. To mniej wiecej tak, jakby uznac, ze niemoralne jest, by napadniety i obrabowany czlowiekowi odmowil bandycie pomocy w odniesieniu lupow do jego domu. ... Traktujesz dziecko jak rzecz. Sytuacja jest wyjątkowa i tragiczna, ale kara śmierci na dziecku za gwałt rodzica jest barbarzyństwem. Nawet sam gwałciciel takiej kary nie musi się obawiać.
Martino
Martino
22 lutego 2013, 00:40
Widocznie zdaniem velario dzieci odpowiadają życiem za czyny rodzica. Zastanawiam się co jest bardziej potworne - zgwałcić kobietę czy zabić dziecko. ... Lepiej zastanow sie, czy slusznym jest, by zgwalcona odpowiadala za czyn gwalciciela. To mniej wiecej tak, jakby uznac, ze niemoralne jest, by napadniety i obrabowany czlowiekowi odmowil bandycie pomocy w odniesieniu lupow do jego domu.
D
darian
22 lutego 2013, 00:36
TO JEST OWOC KOLEGIALNOŚCI BISKUPÓW  Biskup jest dzisiaj jeszcze teoretycznie przewodnikiem swej diecezji, w praktyce jest związany postanowieniami konferencji episkopatu, rad kapłańskich i różnych innych gremiów. Nawet sam Rzym nie waży się występować przeciwko konferencjom episkopatu i najczęściej ugina się pod ich naciskiem. Prałat Mikołaj Bux (liturgista i sakramentolog, konsultor Kongregacji Nauki Wiary i Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych) - o niebezpieczeństwach kolegializmu: „«Autokefaliczność» jest rodzajem wirusa, który staje się zasadą niszczącą Kościół, niestety także Kościół katolicki. Wystarczy pomyśleć o manii wielkości konferencji episkopatów (narodowych, regionalnych, terytorialnych), które chciałyby dyktować prawo Stolicy Apostolskiej. Istnieje poważne ryzyko — nie od dziś — że niektóre konferencje episkopatów spróbują stać się czymś w rodzaju alter ego Stolicy Piotrowej, zapominając o tym, że nie są instytucjami pochodzącymi z Bożego ustanowienia. Konferencje są tymi instytucjami Kościoła, które posiadają wszelkie ograniczenia instytucji stworzonych przez ludzi. Nawet władza pojedynczego biskupa nie może być podważona przez konferencję episkopatu. Ale dziś właśnie widzimy powolne pozbawianie władzy pojedynczego biskupa przez konferencje. Instytucje niemające władzy doktrynalnej coraz częściej uczestniczą w formułowaniu poglądów sprzecznych z autorytetem biskupa Rzymu, bez którego nie istnieje żadna z instytucji kolegialnych". http://gloria.tv/?media=249397 ..."Jeśli wy mówić przestaniecie kamienie wołać będą" - czy prawda nas wyzwoli?
K
kesim
22 lutego 2013, 00:28
do @[email protected] - pisze tam: "ponieważ na rynku pojawiły się nowe preparaty, działające inaczej niż poprzednie", albo: "że "pigułka po" może być stosowana jedynie do zapobiegania zapłodnieniu", ja rozumiem argumenty od strony teologiczno moralnej, ale chyba się nie wczytałeś jeśli chodzi o rozróżnienie. Bo kwestie tzw „aborcji chemicznej” albo nazywania wszystkiego "pigułką po" to generalizowanie bez wgłębienia się w temat. A tak wogóle pisze pan tutaj w imieniu swoim czy GW ? Pytam z ciekawości, nie żeby z braku szacunku, bo coś mi się nie chce wierzyć, że osoba związana z mediami nie wczytywała się w całokształt zagadnienia. Z Bogiem
N
nn
22 lutego 2013, 00:22
To tak a propos ks. Piórkowskiego "Zaczadzenia demonicznością" [url]http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,1031,zaczadzenie-demonicznoscia.html[/url] ...ave masoneria, ave postmodernizm ! ...Masoneria w Kościele. Fragment książki ks. prof. Michała Poradowskiego "Problemy II Soboru Watykańskiego" [url]http://www.kki.pl/piojar/polemiki/kosciol/masoneria.html[/url] ...Według czołowego watykańskiego egzorcysty także w Stolicy Apostolskiej działają sataniści, są wśród nich świeccy, księża, prałaci i kardynałowie. http://www.bibula.com/?p=19033
!
!!!
21 lutego 2013, 23:43
Widocznie zdaniem velario dzieci odpowiadają życiem za czyny rodzica. Zastanawiam się co jest bardziej potworne - zgwałcić kobietę czy zabić dziecko.
Martino
Martino
21 lutego 2013, 23:10
Widocznie zdaniem Kościoła zgwałcenie nie jest wcale aż takim wielkim moralnym złem, skoro kobiecie przed jego skutkami nie wolno sie bronic. Zastanawiam sie, co jest bardziej potworne - zgwałcic kobiete czy też kazac jej odczuwac we wlasnym ciele skutki tej olbrzymiej niesprawiedliwosci, ktora ją spotkała jeszcze przez wiele miesiecy i wymagac, by podporzadkowala im swoje zycie.  
A
andre
21 lutego 2013, 22:40
@[email protected]    ...ale nie musi zabijać, jest to tak czy owak (jeśli takowa istnieje-zapobiegająca zapłodnieniu) pigułka chemiczna antykoncepcyjna niezgodna z nauką Kościoła katolickiego, taką antykoncepcję odrzucił Paweł VI w 'Humanae vitae'. Autorytatywny dokument w tej sprawie wydał także Watykan. W 2000 r. Papieska Akademia Życia (PAV) stwierdziła, że tzw. środki antykoncepcji awaryjnej mają działanie podobne do „aborcji chemicznej” i ich stosowanie jest "zabronione".
E
21 lutego 2013, 22:28
Sądzę,że ktoś z wyksztalceniem teologiczmym i medycznym powinien się wypowiedzieć.Wydaje mi się ,że niemiecki episkopad zbłądził,kompromituje k.k .Oczywiście,ze pigułka po 'zabije embrin",w rozumieniu naszym katolickim-człowieka. mz
P
piotr
21 lutego 2013, 22:27
"wywołała oburzenie niemieckiej opinii publicznej" - to jakiś inny diabeł?
M
Michał
21 lutego 2013, 22:18
Najpierw trzeba by dowiedzieć się na temat tych nowych preparatów. Jak one działają? Może to wcale nie jest sprzeczne z nauką Kościoła?
A
andre
21 lutego 2013, 21:49
zgłupieli Ci niemieccy biskupi do reszty? To wbrew oficjalnej nauce Kościoła Świętego, reprezentowanej przez Stolicę Apostolską...Nie rozumiem:/ To jeszcze jedność z Piotrem, czy walka contra i non serviam..?
D
dobosz
21 lutego 2013, 21:42
TO JEST OWOC KOLEGIALNOŚCI BISKUPÓW  Biskup jest dzisiaj jeszcze teoretycznie przewodnikiem swej diecezji, w praktyce jest związany postanowieniami konferencji episkopatu, rad kapłańskich i różnych innych gremiów. Nawet sam Rzym nie waży się występować przeciwko konferencjom episkopatu i najczęściej ugina się pod ich naciskiem. Prałat Mikołaj Bux (liturgista i sakramentolog, konsultor Kongregacji Nauki Wiary i Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych) - o niebezpieczeństwach kolegializmu: „«Autokefaliczność» jest rodzajem wirusa, który staje się zasadą niszczącą Kościół, niestety także Kościół katolicki. Wystarczy pomyśleć o manii wielkości konferencji episkopatów (narodowych, regionalnych, terytorialnych), które chciałyby dyktować prawo Stolicy Apostolskiej. Istnieje poważne ryzyko — nie od dziś — że niektóre konferencje episkopatów spróbują stać się czymś w rodzaju alter ego Stolicy Piotrowej, zapominając o tym, że nie są instytucjami pochodzącymi z Bożego ustanowienia. Konferencje są tymi instytucjami Kościoła, które posiadają wszelkie ograniczenia instytucji stworzonych przez ludzi. Nawet władza pojedynczego biskupa nie może być podważona przez konferencję episkopatu. Ale dziś właśnie widzimy powolne pozbawianie władzy pojedynczego biskupa przez konferencje. Instytucje niemające władzy doktrynalnej coraz częściej uczestniczą w formułowaniu poglądów sprzecznych z autorytetem biskupa Rzymu, bez którego nie istnieje żadna z instytucji kolegialnych". http://gloria.tv/?media=249397
PO
po owocach ich poznacie
21 lutego 2013, 21:23
To tak a propos ks. Piórkowskiego "Zaczadzenia demonicznością" [url]http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,1031,zaczadzenie-demonicznoscia.html[/url] ...ave masoneria, ave postmodernizm ! ...Masoneria w Kościele. Fragment książki ks. prof. Michała Poradowskiego "Problemy II Soboru Watykańskiego" [url]http://www.kki.pl/piojar/polemiki/kosciol/masoneria.html[/url]
I
inem
21 lutego 2013, 19:50
To tak a propos ks. Piórkowskiego "Zaczadzenia demonicznością" [url]http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,1031,zaczadzenie-demonicznoscia.html[/url] ...ave masoneria, ave postmodernizm !
AP
a propos
21 lutego 2013, 19:21
To tak a propos ks. Piórkowskiego "Zaczadzenia demonicznością" [url]http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,1031,zaczadzenie-demonicznoscia.html[/url]
K
kesim
21 lutego 2013, 19:14
Apropo tekstów takich jak "Przecież do zapłodnienia dochodzi zaraz po stosunku." - no to nieprawda niestety. Do zapłodnienia może dojść do ok 72 godzin po stosunku, plemniki mogą sobie tak szukać komórki czasem. I chodzi wlasnie o niedopuszczenie do zapłodnienia. A co do kwestii moralnych to już wiadomo.
D
Dex
21 lutego 2013, 18:51
No i bardzo dobrze. Przynajmniej nikt nie będzie przeżywał dramatów. (chodzi o pigułkę niedopuszczającą do zapłodnienia, nie zagnieżdżenia). Szkoda, że u nas takie oburzenie. Jakoś nikt nie rozumie dramatu dzieci poczętych z gwałtu i ich matek...
M
Monika
21 lutego 2013, 18:05
Przecież do zapłodnienia dochodzi zaraz po stosunku ....a pigułka "po" jest to pigułka wczesnoporonna...
MAŁGORZATA PAWŁOWSKA
MAŁGORZATA PAWŁOWSKA
21 lutego 2013, 17:02
Ciekawe, jak ta pigułka wstrzyma działanie, gdy zostanie podana już zapłodnionej kobiecie? Inteligentna martwa materia. Hipokryzja godna piekła.
U2
urodzony 2.X.w Swieto wszystkich
21 lutego 2013, 16:40
Czy dzisiejsza decyzja Episkopatu Niemiec,nie jest jawnym buntem,przeciwko Papiezowi i Jego stanowisku w omawianej sprawie?Coraz jasniejszym sie staje,ze nie koniecznie, spowodu zlego stanu zdrowia BenedyktXVI,powziol decyzje o ustapieniu ze Stolicy Piotrowej,tylko z powodu buntu biskupow w roznych kwestiach, poszczegolnych krajow,na poczatek z  Niemiec,szczegolnie uderzajacych we wlasnego rodaka Papieza.Ojcze Swiety,odwolaj swoja decyzje o ustapieniu,z dnia 11 lutego,tego roku.Pamietaj, jestes Piotr,Chrystusowa Skala,nie pozwol aby buntownicy Toba rzadzili.Nie jestes Sam.Szczesc ,Boze.
A
Albion
21 lutego 2013, 16:31
Ta pigułka ma zapobiegać nie zagnieżdzeniu się zarodka (Marysi, Józefka, Kasi), ale do zapłodnienia jaja u KOBIET po GWAŁCIE. ale to będą wykorzystywały inne dziewuchy po zabawach z kolesiami. czas i mnie abdykować bo świąt się wali!
M
mks
21 lutego 2013, 16:23
~dd Tylko że jajo jest już zapłodnione a ta pigułka ma nie dopuścić do jego zagnieżdżenia, przypominając zycie powstaje w momencie zapłodnienia czyli już istnieje a nie dopiero w momencie zagnieżdżenia jaja. Jak nic przyzwolenie na aborcję, bo zapłodnione jajko obumrze, czyli umrze istota ludzka, w końcu gdyby przenieść to zapłodnione jajo do inne kobiety to by przeżył
D
dd
21 lutego 2013, 16:02
Jarku, jak najbardziej! czy doczytałeś że chodzi o nie dopuszczenie do zapłodnienia? Nie o aborcję embrionu! Zgadzam się z biskupami niemieckimi, obawiam sie tylko, że może to wywołać podobne niezrozumienie jak u jarka... a co za tym idzie zamęt i chec naciągania wielu sytuacji pod ten wyjątek
J
jarek
21 lutego 2013, 15:44
Czy to biskupi Kościoła Katolickiego?

Skomentuj artykuł

Niemieccy biskupi zezwalają na "pigułkę po"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.