Norwegia: dyrektor chrześcijańskiej szkoły skrytykowany za słowa, że rodzina to mama, tata i dziecko

Norwegia: dyrektor chrześcijańskiej szkoły skrytykowany za słowa, że rodzina to mama, tata i dziecko
Fot. depositphotos.com
opoka.org.pl / tk

- Według Biblii homoseksualizm jest grzechem i tego uczymy uczniów – powiedział Bjørn Valde, dyrektor chrześcijańskiej szkoły w Norwegii. Jego słowa wywołały burzę w tym kraju. Tamtejsza minister edukacji powiedziała, że wartości, które głosi „należą już do przeszłości”.

73-letni Bjørn Valde jest dyrektorem chrześcijańskiej szkoły Innherred w norweskiej wsi Mosvik. W wywiadzie dla regionalnej gazety „Trønder-Avisa” powiedział, że „Według Biblii homoseksualizm jest grzechem i tego uczymy uczniów”. Dodał jednak, że „nie uczymy nienawiści”.

DEON.PL POLECA




Społeczeństwu brakuje zasad

W rozmowie z inną gazetą „Dagbladet” Valde powiedział, że norweskie społeczeństwo zmierza w kierunku „braku jakichkolwiek zasad”. „Dyrektor szkoły krytycznie odnosi się do takich tematów jak aborcja, eutanazja i polityka LGBT. Stwierdza, że norweskie społeczeństwo porzuciło Biblię” – podaje portal opoka.pl.

- Gdy powstawała norweska konstytucja, fundamentem była ewangelicka religia luterańska. Kiedy ją porzucasz, porzucasz fundament, na którym zbudowano demokrację – powiedział 73-latek dla „Dagbladet”.

DEON.PL POLECA

Chrześcijańska szkoła Innherred naucza dzieci, że rodzina składa się z matki, ojca i dziecka, a nie z dwojga ludzi tej samej płci z dziećmi. Velde zaznacza, że w jego szkole to chrześcijaństwo stanowi podstawę nauczania.

Słowa dyrektora placówki nie spodobały się norweskiej minister edukacji Tonje Brenn, która napisała maila do gazety „Dagbladet”. „Wartości, za którymi się opowiada, należą do przeszłości” – uważa Brenn.

Negatywne słowa o homoseksualizmie są "problematyczne"

Do wypowiedzi Bjørna Valde odniosła się także Inge Alexander Gjestvang, liderka norweskiego stowarzyszenia na rzecz różnorodności płci i seksualności (FRI). Kobieta uznała, że jego słowa „są problematyczne” oraz, że „wszyscy uczniowie mają prawo do bezpiecznego i dobrego środowiska szkolnego, które sprzyja zdrowiu, dobremu samopoczuciu i nauce”.

„Normalnemu człowiekowi trudno zrozumieć, dlaczego nauczanie o roli ojca i matki w rodzinie miałoby szkodzić zdrowiu czy dobremu samopoczuciu, jednak – jak widać – aktywistom gender takie nauczanie źle działa na zdrowie” – podaje opoka.pl.

Sekretarz generalny Stowarzyszenia Wolnych Szkół Chrześcijańskich, do którego należy szkoła w Mosvik, Jorunn Hallaråker Heggelund uważa, że „Kilka z naszych szkół ma dokument określający wartości, w których mowa jest także o stosunku do konkubinatu i praktykowania homoseksualizmu. Mają do tego pełne prawo”.

Według Heggelunda szkoły mają prawo do nauczania, że homoseksualizm jest grzechem. Nie oznacza to jednak, że należy nie szanować osób ze skłonnościami homoseksualnymi.

Źródło: opoka.org.pl / tk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Monika Szubrycht

To, że jesteśmy mniejsi, nie oznacza, że nasze problemy również takie są.

Dzieci. Doświadczają odrzucenia, chorują na depresję, zaburzenia lękowe, samookaleczają się, targają się na własne życie. One równie mocno, co dorośli, doświadczają kryzysów psychicznych....

Skomentuj artykuł

Norwegia: dyrektor chrześcijańskiej szkoły skrytykowany za słowa, że rodzina to mama, tata i dziecko
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.