O tej pisarce i mistyczce mówił papież podczas audiencji. Dlaczego jest tak ważna?

O tej pisarce i mistyczce mówił papież podczas audiencji. Dlaczego jest tak ważna?
Papież Franciszek. Fot. FABIO FRUSTACI / EPA / PAP
KAI / mł

Żyła w zsekularyzowanej, robotniczej dzielnicy, wśród ludzi wierzących w marksizm. Tam się przekonała, że środowiska ateistyczne, zsekularyzowane są miejscami, w których chrześcijanin może umocnić wiarę i walczyć o nią dla innych - mówił papież Franciszek podczas środowej katechezy.  

W rozpoczętym cyklu katechez o ewangelizatorach papież co tydzień przybliża wiernym kolejną ważną dla wiary i Kościoła postać, która może być inspiracją dla dzisiejszych ludzi Kościoła. Tym razem przypomniał francuską pisarkę i mistyczkę z XX wieku, czcigodną Służebnicę Bożą Madeleine Delbrêl.

DEON.PL POLECA



Pisarka, mistyczka, ewangelizatorka

Franciszek przypomniał, że ta żyjąca w XX wieku Francuzka dorastała w środowisku agnostycznym, a spotkała Boga w wieku dwudziestu lat pod wpływem świadectwa wierzących przyjaciół. Była pracownicą społeczną, pisarką i mistyczką, mieszkającą przez ponad trzydzieści lat na ubogich robotniczych przedmieściach Paryża.

„Radość wiary doprowadziła ją do dojrzałego wyboru życia całkowicie oddanego Bogu, w sercu Kościoła i w sercu świata” – podkreślił papież. Zaznaczył, że dała się ona porwać wołaniu ubogich i niewierzących, odczytując je jako wyzwanie do rozbudzenia w Kościele pragnienia misyjnego. „Odczuwała, że Żywy Bóg Ewangelii powinien spalać nas wewnętrznie, dopóki nie zaniesiemy Jego imienia tym, którzy Go jeszcze nie znaleźli” – powiedział Franciszek.

Ewangelizując, sami jesteśmy ewangelizowani

Zaznaczył, że Madeleine Delbrêl uczy nas także, iż ewangelizując stajemy się ewangelizowani.. „Tego wszystkiego doświadczyła w swoim życiu, mieszkając przez wiele lat w dzielnicy robotniczej przesiąkniętej ideologią marksistowską. Tam się przekonała, że środowiska ateistyczne lub zsekularyzowane są miejscami, w których właśnie musi walczyć, chrześcijanin może umocnić wiarę, którą obdarzył go Jezus Chrystus” – podkreślił papież.

Franciszek zachęcił, aby dostrzec, że my także uczymy się, iż w każdej sytuacji i okolicznościach osobistych lub społecznych naszego życia „Pan jest obecny i wzywa nas do przebywania w naszym czasie, do dzielenia życia innych, do włączania się w radości i smutki świata. Uczy nas zwłaszcza, że także środowiska zsekularyzowane są pomocne w nawróceniu, ponieważ kontakty z niewierzącymi prowokują wierzącego do ciągłej rewizji swojego sposobu wierzenia i do odkrycia na nowo wiary w jej istotności” – stwierdził.

„Niech Madeleine Delbrêl nauczy nas żyć tą wiarą w ruchu, tak ją nazwijmy. Ta wiara jest owocna, gdyż każdy akt wiary dokonuje aktu miłosierdzia w głoszeniu Ewangelii” - powiedział Franciszek na zakończenie swojej katechezy.

Publikujemy całą treść papieskiej katechezy:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Pośród wielu świadków pasji głoszenia Ewangelii, owych entuzjastycznych ewangelizatorów przedstawiam dziś postać Francuzki żyjącej w XX wieku, czcigodnej Służebnicy Bożej Madeleine Delbrêl. Urodzona w 1904 r., a zmarła w 1964 r., była pracownicą społeczną, pisarką i mistyczką, żyjącą przez ponad trzydzieści lat na ubogich robotniczych przedmieściach Paryża. Olśniona spotkaniem z Panem, pisała: „Kiedy już poznamy słowo Boże, nie mamy prawa go nie przyjąć; kiedy już je przyjmiemy, nie mamy prawa nie pozwolić, żeby w nas się ucieleśniło; kiedy już się w nas ucieleśni, nie mamy prawa zatrzymać go dla siebie: od tego momentu należymy do tych, którzy na nie czekają” (La santità della gente comune, Milnano 2020, 71). Piękne jest to, co napisała.

Po okresie dorastania w agnostycyzmie - w nic nie wierzyła - Madeleine spotkała Pana w wieku dwudziestu kilku lat, pod wpływem świadectwa wierzących przyjaciół. Wyruszyła zatem na poszukiwanie Boga, wyrażając głębokie pragnienie, które odczuwała w sobie, i zrozumiała, że owa „pustka, która wołała w jej udręce” była właśnie Bogiem, który jej szukał (Abbagliata da Dio. Corrispondenza 1910-1941, Milano 2007, 96). Radość wiary doprowadziła ją do dojrzałego wyboru życia całkowicie oddanego Bogu, w sercu Kościoła i w sercu świata, zwyczajnie dzieląc po bratersku życie „ludzi ulicy”. Poetycko zwracała się do Jezusa w następujących słowach: „Aby być z Tobą na Twojej drodze, trzeba iść, nawet jeśli nasze lenistwo błaga nas, żebyśmy zostali. Wybrałeś nas, abyśmy byli w dziwnej równowadze, równowadze, którą można ustalić i utrzymać tylko w ruchu, tylko w pędzie. Trochę jak rower, który nie może być w pionie bez obracania pedałami [...] Możemy stać prosto tylko idąc naprzód, poruszając się, w pędzie miłości”. To właśnie nazywa ona „duchowością roweru” (Umorismo nell’Amore. Meditazioni e poesie, Milano 2011, 56). Tylko będąc na drodze, w ruchu możemy żyć w równowadze wiary będącej niestabilnością: to tak jak na rowerze, jeśli się zatrzymasz, nie możesz go utrzymać.

Madeleine miała nieustannie otwarte serce i dała się porwać wołaniu ubogich. Odczuwała, że Żywy Bóg Ewangelii powinien spalać nas wewnętrznie, dopóki nie zaniesiemy Jego imienia tym, którzy Go jeszcze nie znaleźli. W tym duchu, zwrócona ku wstrząsom świata i wołaniu ubogich, Madeleine czuła się powołana, aby “żyć miłością Jezusa całkowicie i co do joty, od oliwy Dobrego Samarytanina po ocet Kalwarii, oddając Mu w ten sposób miłość za miłość [...], tak aby miłując Go bez zastrzeżeń i pozwalając się miłować w pełni, dwa wielkie przykazania miłości ucieleśniły się w nas i stały się jednym” (La vocation de la charité, 1, Œuvres complètes XIII, Bruyères-le-Châtel, 138-139).

Wreszcie, Madeleine Delbrêl uczy nas jeszcze jednej rzeczy, że ewangelizując stajemy się ewangelizowani, ewangelizując jesteśmy ewangelizowani. Dlatego powiedziała, powtarzając za św. Pawłem: „biada mi, jeśli ewangelizacja mnie nie ewangelizuje”. Właśnie ewangelizowanie ewangelizuje daną osobę. To bardzo piękne nauczanie.

Patrząc na to ewangeliczne świadectwo, również i my uczymy się, że w każdej sytuacji i okolicznościach osobistych lub społecznych naszego życia Pan jest obecny i wzywa nas do przebywania w naszym czasie, do dzielenia życia innych, do włączania się w radości i smutki świata. Uczy nas zwłaszcza, że także środowiska zsekularyzowane są pomocne w nawróceniu, ponieważ kontakty z niewierzącymi prowokują wierzącego do ciągłej rewizji swojego sposobu wierzenia i do odkrycia na nowo wiary w jej istotności (por. Noi delle strade, Milano 1988, 268n).

Niech Madeleine Delbrêl nauczy nas żyć tą wiarą w ruchu, tak ją nazwijmy, tam wiara jest owocna, gdzie każdy akt wiary dokonuje aktu miłosierdzia w głoszeniu Ewangelii. Dziękuję.

KAI / mł

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Leszek Śliwa

Kto był najważniejszym człowiekiem w życiu papieża Franciszka?
Co to jest milonga i dlaczego uwielbiał ją młody Jorge?
Co stało się 21 września 1953 r.?
Jakie są ulubione książki i filmy Franciszka?

Skomentuj artykuł

O tej pisarce i mistyczce mówił papież podczas audiencji. Dlaczego jest tak ważna?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.