Odczytać rezygnację w perspektywie wiary

Odczytać rezygnację w perspektywie wiary
(fot. Grzegorz Gałązka/ Galazka.DEON.pl)
8 lat temu
KAI/ ad

Do odczytywania rezygnacji Benedykta XVI z posługi Biskupa Rzymu w perspektywie wiary zachęca w komentarzu redakcyjnym Radia Watykańskiego dyrektor papieskiej rozgłośni, a zarazem rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej, ks. Federico Lombardi SJ.

Złożone w poniedziałek oświadczenie Benedykta XVI o rezygnacji z posługi Biskupa Rzymu wstrząsnęło światem - tak bardzo było nieoczekiwane i niezwykłe dla większości ludzi, w obrębie i poza Kościołem i Watykanem. Wszyscy byliśmy niem głęboko poruszeni i wciąż staramy się dokładnie wyjaśnić jego wagę i znaczenie.

Ale, szczerze mówiąc, jest to decyzja, która bardziej zaskoczyła tych, którzy go nie znają, niż tych którzy go dobrze znali i uważnie śledzili. Mówił wyraźnie o tej możliwości w czasach, kiedy niczego nie podejrzewano, w książce-wywiadzie "Światłość świata". Zawsze mówił w sposób dyskretny i ostrożny o przyszłych obowiązkach swojego pontyfikatu. Było absolutnie jasne, że raczej wypełniał otrzymaną misję, niż sprawował posiadaną władzę. Naprawdę nie było fałszywą pokorą, kiedy na samym początku pontyfikatu określił siebie jako "skromnego pracownika Winnicy Pańskiej". Zawsze uważał, by mądrze używać swoich niezbyt wielkich sił fizycznych, żeby jak najlepiej wypełniać powierzone mu tak niespodziewanie i w dość podeszłym już wieku ogromne zadanie.

Godna podziwu mądrość ludzka i chrześcijańska, osoby żyjącej przed Bogiem w wierze, w wolności ducha, znającej swoją odpowiedzialność i swoje siły, swoją rezygnacją wskazuje perspektywę odnowionego zaangażowania i nadziei. Jest to wielki akt zarządzania Kościołem, nie, jak niektórzy myślą, ponieważ papież Benedykt nie miał już sił, by kierować Kurią Rzymską, ale dlatego, że wielkie problemy, przed którymi stoi dzisiejszy Kościół i świat, których jest on bardziej niż ktokolwiek inny świadomy, wymagają sporo sił i szerokiego horyzontu czasowego rządzenia, proporcjonalnego do przedsięwziąć duszpasterskich o głębokim oddechu i wymagających sporo
czasu.

Benedykt nie opuszcza nas w trudnej chwili. Z ufnością zachęca Kościół, by powierzył się Duchowi Świętemu i nowemu Następcy Piotra. W tych dniach, powiedział, że czuł niemal fizycznie intensywność towarzyszącej mu modlitwy i miłości. My ze swej strony odczujemy wyjątkową intensywność jego modlitwy i miłości wobec jego następcy i wobec nas. Prawdopodobnie ten duchowy związek będzie głębszy i silniejszy niż dotychczas. Będzie to intensywna jedność w absolutnej wolności.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Odczytać rezygnację w perspektywie wiary
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.