Papież: Afryka "duchowymi płucami" świata

Papież: Afryka "duchowymi płucami" świata
(fot. EPA/CARLO FERRARO)
KAI / pz

Na znaczenie Afryki jako "duchowych płuc" świata zwrócił uwagę papież rozmawiając z dziennikarzami na pokładzie samolotu Alitalii wiozącego go do Beninu.

Ojciec Święty zauważył, Afryka jest kontynentem nadal przenikniętym świeżością religijną i "witalnością". Benin, kraj w którym istnieje stabilny dialogu między religiami jest "czynnikiem pokoju i wolności". Ze swojej strony chrześcijaństwo w Afryce musi być w stanie autentycznie wyrażać obecności Chrystusa, przyczyniając się do spotkania między kulturami i do braterstwa - wskazał papież.

Mówiąc o Beninie Benedykt XVI wyjaśnił, że o wyborze tego kraju, jako miejsca jego drugiej podróży afrykańskiej zadecydował panujący tam pokój wewnętrzny i zewnętrzny, funkcjonowanie instytucji demokratycznych, duchem wolności i odpowiedzialności, sprawiedliwości oraz sens pracy dla dobra wspólnego.

Papież zaznaczył, że pomimo wielkiej różnorodności religii żyją one we wzajemnym poszanowaniu, wspólnie poczuwając się do odpowiedzialności za pokój. - Wydaje mi się, że to współistnienie religii oraz dialog międzyreligijny jako czynnik pokoju i wolności stanowią ważny aspekt - zaznaczył Ojciec Święty.

Na pytanie o to, jak chrześcijaństwo przeżywa konfrontację z narastającą presją Kościołów zielonoświątkowych i ewangelikalnych, proponujących wiarę atrakcyjną i pod pewnymi względami, "uproszczoną" papież odpowiedział: "Nie możemy naśladować tych wspólnot, lecz musimy pytać samych siebie, co możemy uczynić dla ożywienia wiary katolickiej". Zdaniem papieża, trzeba to czynić wychodząc od przepowiadania "orędzia prostego, głębokiego i zrozumiałego": - Ważne jest, aby chrześcijaństwo nie wydawało się trudnym systemem europejskim, którego inni nie mogą zrozumieć i wprowadzić w życie, ale było przedstawiane jako uniwersalne orędzie o tym, że Bóg istnieje, (...) że Bóg nas zna i kocha, i że religia dogłębnie przeżywana rodzi współpracę i braterstwo (...) Ponadto, aby instytucja nie była nazbyt ociężała zawsze bardzo ważne jest aby dominowała inicjatywa wspólnoty i osoby. Wreszcie, ważna jest liturgia włączająca w uczestnictwo, ale nie sentymentalna: nie może opierać się tylko na wyrażeniu uczuć, ale charakteryzować się obecnością tajemnicy, w którą wchodzimy, przez którą pozwalamy się kształtować - zaznaczył Benedykt XVI.

Ojciec Święty przestrzegł też, aby w inkulturacji nie tracić powszechności. Zaznaczył, że woli mówić o interkulturacji czyli spotkania kultur, niż inkulturacji, aby w ten sposób wzrosło również braterstwo powszechne, wspomagane przez tę wielką wartość jaką jest katolickość.

Proszony o ocenę politycznej sytuacji Afryki, gdzie ma miejsce wiele operacji pokojowych, Benedykt XVI przyznał, że to, co ma znaczenie dla postępu cywilizacyjnego to przekroczenie bariery "egoizmu". Mówiąc o swym przesłaniu dla całego kontynentu odniósł się do adhortacji apostolskiej, którą podpisze jutro, a w niedzielę przekaże przedstawicielom Kościoła afrykańskiego.

Na kolejne pytanie, dotyczące udziału Afryki w ewangelizacji reszty świata, przeżywającego deficyt nadziei, papież odpowiedział, że Czarny Ląd z pewnością przeżywa "ogromne trudności", "ale ta świeżość życia jaka jest w Afryce, młodzież, tak pełna entuzjazmu i nadziei, ale również humoru i radości, ukazuje nam, że są tutaj zasoby człowieczeństwa: jest tu świeżość zmysłu religijnego i nadziei, wciąż dostrzegana jest rzeczywistość metafizyczna, rzeczywistości w jej całości z Bogiem. Nie ma tu sprowadzania do pozytywizmu, które ogranicza nasze życie, czyni je nieco jałowym i gasi nawet nadzieję" - powiedział papież.

Ostatnie pytanie dziennikarzy dotyczyło postaci kardynała Bernardina Gantina. Papież powiedział, że ich piękną i mocną przyjaźń umocniła wieloletnia współpraca w Watykanie, jako prefektów dykasterii. - Zawsze podziwiałem jego inteligencję oraz praktyczne i głęboki zmysł rozeznania, jego nie uleganie pewnym frazeologiom, ale rozumienie, co było istotne, a co nie ma sensu. I jeszcze jego poczucie humoru, bardzo piękne ... Ale przede wszystkim był człowiekiem głębokiej wiary i modlitwy. Wszystko to sprawiało, że kardynał Gantin był nie tylko przyjacielem, ale także wzorem do naśladowania, wielkiego afrykańskiego biskupa katolickiego - wyznał Benedykt XVI. Dodał, że jest bardzo zadowolony, że będzie mógł się pomodlić przy jego grobie i poczuć jego bliskość i jego wielką wiarę.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Papież: Afryka "duchowymi płucami" świata
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.