Skazany za wykorzystywanie nieletnich kierował kościelnym chórem. Karmelici reagują

Skazany za wykorzystywanie nieletnich kierował kościelnym chórem. Karmelici reagują
Fot. YouTube/Harpa Dei/obróbka AI
Więź/Gość/łs

Ich śpiew zachwycał wiernych, a koncerty przyciągały słuchaczy do kościołów. Za działalnością zespołu Harpa Dei kryje się jednak historia, która skłoniła kolejnych hierarchów do odwoływania występów. Założyciel związanej z muzykami wspólnoty Agnus Dei został skazany w Niemczech za przestępstwa seksualne wobec nieletnich, a sama wspólnota nigdy nie uzyskała uznania Kościoła katolickiego. Po koncercie we Wrocławiu Warszawska Prowincja Karmelitów Bosych zdecydowała, że zespół nie będzie już występował w jej świątyniach.

6 października 2026 roku w kościele pw. Opieki św. Józefa we Wrocławiu odbył się koncert kwartetu Harpa Dei, zorganizowany przez Towarzystwo im. Edyty Stein. Zakonnicy udostępnili przestrzeń sakralną ze względów artystycznych, nie mając pojęcia o przeszłości założyciela towarzyszącej muzykom wspólnoty Agnus Dei. Podczas wydarzenia przemówienie w kościele wygłosił brat Eliasz – Herbert Grundberger, który dla członków zespołu pozostaje autorytetem i ojcem duchowym. Wkrótce po występie do karmelitów nadeszło zgłoszenie, które wymusiło kwerendę w zagranicznych dokumentach.

Oficjalne oświadczenie w tej sprawie opublikował o. Mateusz Filipowski OCD, delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży oraz odpowiedzialny za prewencję w Warszawskiej Prowincji Karmelitów Bosych. Jak informuje duchowny, zakon wyciągnął natychmiastowe konsekwencje i zamknął przed zespołem drzwi swoich kościołów, kaplic oraz klasztorów. „Zapraszając i dopuszczając do naszych sakralnych przestrzeni zespół Harpa Dei oraz pojawiającego się wraz z nimi założyciela wspólnoty, nie mieliśmy wiedzy o zarzutach ciążących na samym założycielu oraz o nieuregulowanym statusie kanonicznym wspólnoty” – czytamy w oświadczeniu Warszawskiej Prowincji Karmelitów Bosych. Zakonnicy przypomnieli również wcześniejszy koncert w Warszawie z 31 października 2024 roku, dodając, że brat Eliasz w nim nie uczestniczył.

DEON.PL POLECA



Wyrok za przestępstwa seksualne i brak zgody Kościoła

Kim jest człowiek, którego obecność wywołała tak zdecydowaną reakcję zakonu? Herbert Grundberger, znany jako brat Eliasz, w 2002 roku usłyszał wyrok w niemieckiej Konstancji za czyny seksualne wobec małoletnich. Sąd orzekł wobec niego karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz 10 tysięcy euro grzywny. Co więcej, założona przez niego w 1980 roku w Niemczech wspólnota Agnus Dei (działająca też jako ElijaMission) nigdy nie uzyskała oficjalnego uznania w Kościele katolickim. Biskup pomocniczy archidiecezji fryburskiej Paul Wehrle już w 1994 roku informował o braku statusu wspólnoty, a ponowne starania z 1997 roku zakończyły się odmową w 2004 roku. Dystans władz kościelnych potwierdzają dokumenty parlamentu Badenii-Wirtembergii z 1995 roku.

Grundberger przeniósł następnie swoją działalność do Ekwadoru, gdzie w 1997 roku w Santo Domingo de los Colorados założył ośrodek Tierra de la Paz. Trafił tam na zaproszenie niemieckiego biskupa Emila Stehlego, którego postać pojawiła się później w śledztwie dziennikarskim telewizji ARD i dziennika „El País” jako hierarchy dającego schronienie osobom oskarżanym o przestępstwa seksualne. Choć stowarzyszenie Agnus Dei zyskało w Ekwadorze lokalne uznanie w 2015 roku, to 20 grudnia 2018 roku bp Bertram Viktor Wick Enzler wydał dekret rozwiązujący tę strukturę. Ordynariusz wyliczył w dokumencie pięć powodów: bezpośredni wpływ założyciela, jego ośmioletnią relację pozamałżeńską tłumaczoną mistycznie, wyrok za czyny wobec małoletnich, bezprawne odwołanie moderatora generalnego oraz publiczne atakowanie papieża.

Krytyka papieża i spiskowa publicystyka

W dekrecie ekwadorskiego biskupa mocno wybrzmiał wątek publicznych wypowiedzi brata Eliasza, które podważały wierność nauczaniu Kościoła. Grundberger zyskał rozgłos w środowiskach tradycjonalistycznych ostrą krytyką papieża Franciszka, którego nazywał publicznie „fałszywym prorokiem” działającym w „bluźnierczym duchu”. Podczas pandemii COVID-19 zajął się natomiast publicystyką przestrzegającą przed szczepieniami. Mimo tak kontrowersyjnej postaci lidera, zespół Harpa Dei konsekwentnie buduje swój wizerunek wokół jego nauczania.

Zespół Harpa Dei tworzy czworo rodzeństwa: Nikolai, Lucia, Marie-Elisée oraz Mirjana Gerstner. Od 2011 roku wykonują chorał gregoriański, utwory maryjne oraz tradycyjne pieśni chrześcijańskie, zdobywając dużą popularność w Internecie. Muzycy nie kryją ścisłych więzi ze wspólnotą Agnus Dei i przedstawiają Grundbergera jako swojego ojca duchowego. Na stronie internetowej zespołu brat Eliasz przekonuje, że zakładał wspólnotę we współpracy z Duchem Świętym. Jak zauważają obserwatorzy, relacji grupy z założycielem nie da się uznać za epizodyczną znajomość, gdyż jego medytacje stanowią stały element ich publicznego przekazu.

Zakazy w Europie i granice odpowiedzialności

Karmelici bosi we Wrocławiu nie są pierwszą instytucją, która musiała podjąć taką decyzję. Hiszpański tygodnik katolicki „Vida Nueva” informował w 2024 roku o odwoływaniu występów Harpa Dei w Hiszpanii po ujawnieniu przeszłości założyciela, gdzie zakazy wydawali m.in. biskupi Toledo czy Murcji. W Polsce zespół koncertował wcześniej w wielu miastach – m.in. w Gdańsku, Łodzi, Warszawie, Olsztynie czy u salwatorianów w Krakowie – gdzie wątek nielegalnej wspólnoty i jej skazanego lidera w ogóle nie wypływał na jaw. Sam zespół do tej pory nie wydał komentarza w sprawie wyroku Grundbergera.

W opublikowanym komunikacie zakonnicy wyraźnie rozgraniczają ocenę artystyczną od odpowiedzialności za przestępstwa założyciela. „Pragniemy również odróżnić działalność zespołu Harpa Dei od kwestii ciążących zarzutów na założycielu oraz samej wspólnocie. Nie oceniamy artystycznej i ewangelizacyjnej działalności zespołu” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu Warszawskiej Prowincji Karmelitów Bosych. Decyzja o zamknięciu drzwi świątyń wynika z faktu, że udostępnianie ambon skazanemu przestępcy oraz nieuznanej wspólnocie mogłoby zostać odebrane jako legitymizacja ich działań. Cała sprawa przypomina o konieczności skrupulatnej weryfikacji osób zapraszanych do przestrzeni sakralnych.

DEON.PL POLECA

Więź/Gość/łs

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Tomasz Franc OP, Magdalena Dobrzyniak

Czasem za duszpasterskimi sukcesami kryją się ból, kłamstwo i ludzka krzywda.
I na pewno nie stoi za nimi Duch Boży.

  • Czy można rozpoznać, że ktoś zamierza nas zranić?
  • Na jakie zachowania zwracać szczególną uwagę?
  • ...

Skomentuj artykuł

Skazany za wykorzystywanie nieletnich kierował kościelnym chórem. Karmelici reagują
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.