Sojusz tronu i ołtarza, to pułapka. Profesor Stempin o wierze, która gubi swój sens

Fot. BP KEP
Onet/łs

Czy Kościół, który znamy, stoi u progu największego pęknięcia od wieków? Choć za murami Watykanu kobiety coraz częściej zasiadają na wysokich urzędach, marzenia o ich święceniach rozbijają się o mur lęku przed schizmą. W rozmowie z Onet.pl prof. Arkadiusz Stempin rzuca światło na napięcia między polityką a Ewangelią, pokazuje rozdźwięk miedzy Ewangelią a instytucją.

Prof. Arkadiusz Stempin, historyk, politolog i ceniony watykanista, w swoim ostatnim wywiadzie nie ucieka od tematów trudnych, dotykając ran, które bolą współczesnych wierzących. Od historycznych pomyłek w dacie narodzin Chrystusa, po polityczne uwikłania hierarchów – to obraz Kościoła szukającego swojej tożsamości w czasach wielkiego przełomu.

DEON.PL POLECA



Kobiety w Watykanie – szklany sufit czy mur nie do przebicia?

Jednym z najbardziej emocjonujących wątków rozmowy jest rola kobiet w strukturach kościelnych. Choć prof. Stempin zauważa, że za pontyfikatu Franciszka doszło do istotnych zmian – takich jak mianowanie kobiet na szefowe administracji czy wiceszefowe Sekretariatu Stanu – to jednocześnie twierdzi, że „Franciszek doszedł do ściany”.

Wizja kobiet przyjmujących święcenia, choćby diakonatu, wydaje się dziś bardziej odległa niż kiedykolwiek. Według watykanisty, za obecnego pontyfikatu Leona XIV nie doczekamy się nawet najniższego stopnia święceń dla kobiet. Powód jest dramatyczny: „Gdyby Watykan wyraził zgodę na święcenia kobiet, to doszłoby do tego, czego Kościół się boi najbardziej, a mianowicie do schizmy”. Widmo formalnego rozdziału, podobnego do tego z czasów Lutra, paraliżuje jakiekolwiek próby rewolucji w tym zakresie.

Sojusz z władzą to aberracja

Profesor Stempin z bólem punktuje zjawisko „sojuszu tronu i ołtarza”, który w Polsce przybiera szczególnie niepokojące formy. Jego zdaniem, „prawdziwy chrześcijanin nie aprobuje różańca na granicach”, a inkwizycyjny, fundamentalny katolicyzm nie ma nic wspólnego z ideą chrześcijaństwa. Badacz podkreśla, że Jezus Chrystus wykluczał amorfizm, czyli mieszanie porządku politycznego z religijnym. Tymczasem w polskiej rzeczywistości hierarchia kościelna często anektuje sojusz z władzą, co prowadzi do aberracji. Jako przykład podaje sytuacje, w których Episkopat zasłaniał się statusem dyplomatycznym, by nie przekazywać akt dotyczących pedofilii. To gorzka diagnoza dla każdego, kto wierzy w Kościół jako instytucję czysto moralną.

Tajemnica daty i samotność papieża

W rozmowie nie zabrakło też wątków historycznych, które mogą zaskoczyć wielu wiernych. Okazuje się, że Chrystus prawdopodobnie urodził się sześć lat później, niż przyjmujemy, co wynika z błędu rachunkowego mnicha Dionizego Małego z VI wieku. Sama data 25 grudnia to efekt akulturacji – przejęcia pogańskich świąt, takich jak Saturnalia czy Narodziny Niepokonanego Słońca, by przyciągnąć wiernych w Imperium Rzymskim.

Najbardziej bolesny wydaje się jednak wątek dyplomacji watykańskiej wobec wojny. Watykan, stojąc w rozkroku między porządkiem moralnym a politycznym, często „nabiera wody w usta” – uważa profesor. Przypomina postawę Piusa XII wobec Holokaustu, zauważając, że dziś świat oczekuje od papieża jasnego nazwania zła złem, podczas gdy dyplomacja nakazuje mu zachowanie roli mediatora.

DEON.PL POLECA


Powrót do wnętrza

Mimo wielu krytycznych uwag, prof. Stempin kończy rozmowę osobistym akcentem. Dla niego Święta Bożego Narodzenia, to nie tylko ceremonia dzielenia się opłatkiem, która w podzielonych domach bywa pustym gestem, ale przede wszystkim retrospekcja i introspekcja – wejście w głąb siebie. To zachęta dla nas wszystkich, by w zgiełku sporów o kształt instytucji, nie zgubić tego, co w wierze najważniejsze: sumienia i autentycznego spotkania z drugim człowiekiem.

Onet/łs

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Sojusz tronu i ołtarza, to pułapka. Profesor Stempin o wierze, która gubi swój sens
Komentarze (10)
MN
~Miłosz Norma
30 grudnia 2025, 23:22
Hipokrytów, obłudników coraz więcej. Jedno mówią, drugie czynią. Biegną do pierwszych ławek w kosciolach, po czym na lewaków głosują i tuskowi bija brawo...
RF
~Ryszard Fronia
30 grudnia 2025, 01:12
Śmieszny i nierealny jest pogląd że Kościół lub jakakolwiek instytucja społeczna może być całkowicie "apolityczny" Żaden człowiek na ziemi nie jest i nie może być apolityczny.
JG
~Jefte Gileadczyk
29 grudnia 2025, 09:57
Sprawa związana z datą historycznego narodzenia Jezusa jest od dawna dobrze znana, a Kościół celebruje to, co przez tajemnicę Wcielenia i Narodzenia dokonało się i dokonuje w przestrzeni duchowej, dlatego dziwi, że autor tekstu w emocjonalny sposób używa tego do podważania wiarygodności instytucji. Skojarzenie zatajania akt dotyczących przemocy z brakiem święceń kapłańskich dla kobiet, którego przecież też nie było w Pierwszym, "nieinstytucjonalnym" i pełnym Ducha, Kościele, jest równie wymowne, tym bardziej że z socjologicznego punktu widzenia lobbowane przez polityczne instytucje i fundacje kapłaństwo kobiet wpisuje się w kanon sojuszu... ołtarza z tronem. Chrześcijaństwo na szczęście pozostanie niezależne i pozbawione błogosławieństwa tronu tam, gdzie do tego nie dojdzie. Oby jak najszybciej :)
ES
~Ewa Słota
28 grudnia 2025, 23:43
Księdzu Profesorowi chodzi o to, że Współczesny Kościół - a przede wszystkim Jego Głos jest zbyt miękki w wielu sprawach. .... Kościół w początkach Chrześcijaństwa i potem był " twardym" Głosem. Ale zauważmy, że czasy się zmieniają - technologia itp. Dawniej Listy " szły" dość długo. Teraz - klik i są.... . Czy należy zło nazywać złem? Tak- tylko trzeba pokazać Człowiekowi - drogę Dobra. Lekko wepchnąć" go" na to dobro i pokazać, że jest Zadaniem dla Każdego z nas. Wydaje mi się, że w tych czasach człowiek jest bardziej świadomy dobra i zła tylko zagubił "Głos Sumienia". Z jednej strony musimy iść najnowszą technologią z drugiej zapominamy, (zagłuszamy) o Sumieniu. Rozum+ Wiara ( Rozum wyprzedził Wiarę). Czy Rozum zaczeka? Wątpię- czy to koniec? Rozum bez Wiary bez Głosu Sumienia - popełni przeogromne Zło. Tu trzeba dużo rozsądku i rozwagi i, to czyni Ojciec Święty Leon XIV ( tak myślę).
JS
~January Senderski
27 grudnia 2025, 17:51
Ksiądz profesor ignoruje uparcie jedną oczywistą rzecz: Kościół zawsze głosił i głosi i głosić będzie zasady życia oparte na przesłaniu Ewangelii. Jedne ugrupowania polityczne będą miały programy zbieżne lub bliskie temu, co głosi Kościół. Inne grupy polityczne będą zawsze daleko od tych wartości i będą je z furią atakowały. Będzie pojawiała się narracja, że Kościół się brata z jednymi ugrupowaniami, a odrzuca inne - podczas gdy to Kościół był wcześniej niż wszystkie te efemeryczne partyjki z lewa i z prawa. To nie Kościół się uśmiecha lub warczy na polityków. To politycy - albo się do Kościoła zbliżają, albo się od niego oddalają.
WG
~Witold Gedymin
28 grudnia 2025, 22:38
Podstawowe co łączy polski Kościół i PiS to pycha, głupota i zakłamanie, przekonanie, że kłamstwo, oszczerstwo, nienawiść, wszelkie niegodziwości aż po świętokradztwo są usprawiedliwione jeżeli są "Ad maiorem Dei gloriam"
EM
~Ewa Maj
29 grudnia 2025, 00:03
Do tanga trzeba dwojga, a gdy już tańczą, to oboje.
MK
~Marian Kiepski
29 grudnia 2025, 11:39
Niestety w Kościele są hipokryci. Połowa kleru głosuję na tuska...
HZ
~Hanys z Namysłowa
29 grudnia 2025, 15:00
Szanowny Panie January, kiedyś ,a był to rok 1965 , słuchałem transmisji z wizyty papieża Pawła VI w ONZ, spiker Radia Wolna Europa mówił że papież zrezygnował z Tiary, jednak ma prawo zabierać głos w sprawach moralności i etyki,takiego przedstawiciela miała też Stolica Apostolska w ONZ.Papiez Paweł VI ,raz wyraził się że po soborze watykańskim,czuję swąd szatana.Tak rzadko słyszałem w kazaniach,czy homiliach słowa o szatanie, odniosłem wrażenie że zagościł na stałe w Kościele.Skutki są dziś widoczne dobitnie, jednak nie upadajmy na duchu,tak rzadko przywoływany Duch Święty już się postarał,zesłał ludziom internet,jak powiedział mi stary ks profesor,a wie pan wszystko tu Ziemi pochodzi od Boga.Pan Bóg w Trójcy Świętej Jedyny ingeruje w nasze umysły, zsyłając czasem karcący miecz,dla niepoznaki żeby ludzie go nie odrzucili, dopuszcza więc żeby ludzie się nim zachwycali,wtedy i karzącą Ręka Boga jest przyjmowana bezwiednie.Trzeba to tylko widzieć.Tyle już kar wymierzył internet.
FF
~Filip Filip
30 grudnia 2025, 09:17
Pan Witold coraz nudniejszy, nienawiść wylewa sie zawsze, gdy chodzi o PiS i Msze smoleńskie. Niedługo znów 10., tym razem styczeń. Nowa okazja do nienawiści.... Łatwo dostrzegać nienawiść u innych, a może warto spojrzeć z dystansu na swoje poglądy??