USA: pogrzeby online coraz popularniejsze?
Coraz częściej w USA żałobnicy, którzy mają za daleko, by dojechać na pogrzeb, zbierają się przed monitorem ekranu, by uczestniczyć w transmisji na żywo z uroczystości żałobnych – zwraca uwagę dziennik "New York Times". Tysiące internautów śledziło w ten sposób pogrzeby ofiar niedawnej masakry w Tucson. Jednak nowy trend dotyczy także prywatnych domów, w przypadkach pochówku mniej znanych obywateli USA.
Z odpowiednią ofertą programów komputerowych pospieszyły już firmy informatyczne. Podczas gdy w 2008 roku w USA było 126 domów pogrzebowych oferujących tę usługę, w roku ubiegłym było takich placówek już ponad tysiąc. Większość jednak przedstawicieli tej branży podchodzi do tej usługi z rezerwą, zwracając uwagę na to, że najważniejsze są uczucia najbliższej rodziny zmarłego. Dla wielu pogrążonych w żałobie bawienie się w technologiczne udogodnienia w takiej sytuacji jest po prostu niesmaczne – argumentują niektórzy.
Dziennik przypomina, że podróż na pogrzeb była kiedyś ważną częścią rodzinnego rytuału, jednak w dobie postępującej sekularyzacji coraz częściej krewni zmarłego – mieszkający daleko od miejsca pogrzebu – wolą śledzić pochówek z daleka, wychodząc z założenia, że lepsze to niż kompletna nieobecność na pogrzebie.
Skomentuj artykuł