Hania przyjęła pierwszą Komunię. To co zrobiła później, poruszyło serca tysięcy ludzi

Hania przyjęła pierwszą Komunię. To co zrobiła później, poruszyło serca tysięcy ludzi
fot. Piotr Żyłka / Zupa na Plantach
1 miesiąc temu
Redakcja DEON.pl

Ta historia wywołała ogromne poruszenie w mediach społecznościowych. - Mam 42 lata. Siedzę i płaczę. Wspaniała dziewczynka, wspaniali rodzice. Dziś mój świat jest o niebo lepszy - napisał jeden z czytelników.

Historię opisał Piotr Żyłka na swoim profilu na Instagramie:

Niedziela

Upalne popołudnie. Stoimy przed kościołem św. Józefa na krakowskim Podgórzu. Hania chwilę wcześniej przyjęła swoją pierwszą Komunię. Po mszy podbiega do mnie i mówi:

Wujek, we wtorek przyjdę na Zupę. Do zobaczenia!

Wtorek

Kończymy przygotowywać paczki. Do naszej siedziby na Celną 5 wchodzi Hania z rodzicami i braciszkiem. Nie ma w tym nic zaskakującego, bo oni już od dawna są częścią naszej Zupowej rodziny. Dziś jednak Hania wygląda wyjątkowo. Trwa jej "biały tydzień". Za chwilę pojedzie z mamą do kościoła na mszę. Ale obiecała, że we wtorek przyjdzie, więc przyszła.

- Cześć, chciałam wam coś dać - mówi i wyciąga nieśmiało rękę, w której ma różową kopertę z wyklejonym napisem Zupa na Plantach.

Otwieram. W środku znajduję kartkę i plik banknotów. Wszystko wyjaśnia się po przeczytaniu słów zapisanych na kartce.

 

Wierzyć, że człowiek naprawdę jest dobry

W listopadzie Zupa na Plantach skończyła 3 lata. Z tej okazji artyści związani z Zupą nagrali utwór "Cichy Szept". Autorem słów jest Agnieszka (mama Hani). Za aranżację odpowiada Przemek Kleczkowski (tata Hani). Śpiewają Przemek i Kasia Bogusz. Wszyscy na co dzień są zaangażowani w działania Zupy na Plantach. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Brat Marek z Taizé, Piotr Żyłka
25,75 zł
42,90 zł

Spotkaj Boga w ciszy i prostocie

Mała, burgundzka wioska. Skromne zabudowania. Cisza. Spokój. Kontemplacja i modlitwa. To właśnie tu, od ponad siedemdziesięciu lat, przyjeżdżają tysiące młodych ludzi. Czego szukają? Co pragną zmienić? Dlaczego, nawet po...

Skomentuj artykuł

Hania przyjęła pierwszą Komunię. To co zrobiła później, poruszyło serca tysięcy ludzi
Komentarze (18)
MW
~Maria Walewska
6 lipca 2020, 01:59
To samo chciałam napisać: "Niech nie wie lewica, co czyni prawica"!!!!!!!!!!!!! Szkoda dziecka, bo nie zdaje sobie sprawy, że ogłaszając to co zrobiła wszem i wobec, ZATRACIŁA DOBRO, które z tego czynu miało wyniknąć !!!! Chwalenie się jest ZŁEM !!!!!
PW
Piotr W
6 lipca 2020, 13:23
Chwalenie SIĘ, a chwalenie KOGOŚ to nie jest to samo! Proszę nie mówić, że chwalenie kogoś, w szczególności dziecka, jest złem.
RF
~Robert Forysiak
5 lipca 2020, 15:01
Niech nie wie lewica... Szkoda. Dziewczynka i patroni już odebrali swoją nagrodę...
AN
Ania Nowak
2 lipca 2020, 14:26
Dziecko naiwne i poprawnie politycznie: " osoby w kryzysie bezdomności".... taaa. niektórzy od 30 lat i przez nastepne 20, bo mają do tego tysiące powodów... zła matka była, komornik napdał, pracę straciłem. rodzice umarli...etc etc... Dziecko pewnie za kilka lat zacznie studiować jakiś humanistyczny kierunek na wyższej szkole tego i owego i z nadmiaru czasu zacznie gtowć zupki dla coraz licznejszej grupy w kryzysie....
DP
~Dorota Pazdzior
2 lipca 2020, 16:37
Bogu niech będą dzięki za Rodziców Hani i oczywiście samą Hanie :)) To "światełka w tunelu" i nadzieja, że ludzie są dobrzy, o wrażliwym sercu na krzywdę i dramat drugiego człowieka, obok którego tak często przechodzimy obojętnie. Bardzo nam takich pięknych ludzi potrzeba, jak Agnieszka i Przemek, którzy wychowują swoją córkę w duchu otwartości na potrzeby drugiego a nie w lęku i oburzeniu. Osoby w kryzysie bezdomności mają taką samą godność i wartość jak Ci, którzy mają domy, mają gdzie spać i co jeść... Każdemu może powinąć się noga w życiu i każdy może dojść do muru, którego nie będzie potrafił dalej przejść. Pani Anno, życie może być bardzo skomplikowane a wytrzymałość ludzka i wrażliwość mogą być bardzo kruche - proponuję trochę więcej współczucia. Nie litości ale mądrego współ - odczuwania i wdzięczności za tych, którzy mają ochotę, siłę, energie i zapał aby towarzyszyć i pomagać ludziom, którzy są okrutnie stygmatyzowani w naszych rozwiniętych społeczeństwach. Pozdrawiam.
DB
~Damian Bieniek
2 lipca 2020, 17:42
Tredowaci za czasów Jezusa byli podobnie traktowani. Jakoś Mu to nie przeszkadzało i nawet studiów humanistycznych nie kończył.
AN
Ania Nowak
2 lipca 2020, 17:53
Pomaganie ma polegać na dawaniu posiłków,? rok, dwa... pięć i wysłuchiwaniu historii o dojściu do muru- prawdziwych lub nie? A może kilka pozytywnych historii- ile osób udało się z tego kryzysu wyrwać, wyleczyć z licznych nałogów, dać pracę itp... inaczej petryfikuję się ich żałosną sytuację...daj, daj, daj.... a ja ci opowiem kilka historii jak ludzie mnie skrzywdzili- bo ja oczywiście biedny miś jestem...Gdyby każdy aktywista- łącznie z rodzicami tego dziecka wzięli sobie do domu po jednym Panu W Kryzysie Bezdomności zamiast zbywać ich zupką- nie byłoby ich na ulicach czyż nie? zatem-czemu nie bierzecie ich do domu, skoro tacy biedni, dobrzy,chętni do zmiany, skrzywdzeni?
AN
Ania Nowak
2 lipca 2020, 19:32
trędowaci byli tacy ze swojej winy???
DP
~Dorota Pazdzior
2 lipca 2020, 23:31
Brat Albert ponad 100 lat temu mówił tak : "... każdemu głodnemu dać jeść, bezdomnemu miejsce, a nagiemu odzież, bo człowiek, który, dla jakichkolwiek powodów jest bez odzieży, bez dachu i kawałka chleba, może już tylko kraść albo żebrać dla utrzymania życia, w tym, bowiem nędznym stanie najczęściej nie jest zdolny do pracy i nie łatwo też ją znaleźć może. Jeżeli nie ma w mieście dla poratowania takich ludzi odpowiedniego zakładu, pozostaje tylko do zastosowania względem nich działanie policji, sądów, więzień lub szpitali, takie zaś zastosowania są o tyle fałszywe, o ile w skutkach ujemne". Zupa na Plantach z pewnością nie jest "zbywaniem zupką" Pana W Kryzysie Bezdomności. Tam się generuje potężne Dobro. Oczywiście, że wszelka profesjonalna pomoc jest bardzo potrzebna, wsparcie w wychodzeniu z nałogów, treningi mieszkaniowe, szukanie pracy, etc ale najpierw trzeba ludzi nakarmić i potraktować ich jak CZŁOWIEKA, z szacunkiem i z godnością. A potem współ - pracować. Pozdrawiam :))
AN
Ania Nowak
3 lipca 2020, 09:02
No i ilu rocznie dzięki zupkom wraca do społeczeństwa??? Fakty poproszę, nie rozbudowane, emocjonalne opowieści... no , ilu????????!!! Brat Albert działał ponad 100 lat temu inne warunki były, brak rent, emerytur zasiłków, sztabów psychologów, osrodków leczenia uzależnien itp...
ZK
~Zibik Kowalski
3 lipca 2020, 21:16
@Ania - jeśli dzieci są "naiwne i ....." to pół biedy. Natomiast jest gorzej, gdy istnieje patologia i "kryzys" etc. A więc w państwie demokratycznym, takich osób niby dorosłych jest coraz więcej. Wśród wyborców Prezydenta RP , czy u większości społeczeństwa i ich ewentualnych reprezentantów.
PW
Piotr W
3 lipca 2020, 22:48
@Ania Nowak. Zapomina Pani o tak prozaicznych rzeczach jak na przykład głód, który nie może czekać na społeczne analizy, na zmiany systemowe, na długookresowe terapie, bo on się dzieje tu i teraz. A Jezus nie pyta, jaką masz statystykę skuteczności działań prospołecznych tylko czy okazałeś miłość w tych najdrobniejszych rzeczach.
WF
~Wojciech F.
4 lipca 2020, 21:53
Zgoda, że część osób bezdomnych to ich sposób na życie. Tak im wygodniej i nie chcą nic zmienić, ale dlaczego gasić ducha w młodej idealistce, która widzi światełko w tunelu. Nie wiem dlaczego Pani nie ceni sobie studiów humanistycznych, bez nich nie było by, ani artystów, ani polonistów, historyków czy prawników. Ta młoda osoba pokazała, że umie się dzielić, że odczuwa coś więcej, niż chęć posiadania, że najnowszy model telefonu niekoniecznie jest najważniejszy. Może i mnie i Panią czegoś nauczy postawa Hani. Może warto czasem tysiąc razy pomóc komuś, kto nie wykorzysta szansy, by trafić na tą jedyną. I jeszcze jedno jeśli kiedykolwiek splot wydarzeń, nieprzychylność losu, wyrok Pański spowodowały by, że stałbym się osobą bezdomną, chciałbym, aby na mojej drodze stanęła "jakaś" Hania, by pokazać mi, że jest ktoś komu zależy. Godność człowieka nie ma ceny. Pani Aniu Pani tez jest wyjątkowa. Pozdrawiam.
AN
Ania Nowak
5 lipca 2020, 02:01
ok, nakarmiliśmy i.... ? karmimy przez kolejne 10 lat czy robimy w końcu coś konstruktywnego? Chetni na darmowe papu zawsze będą... :)
PW
Piotr W
5 lipca 2020, 14:38
Karmimy dalej, nie przez nastepne 10 ale 110 lat. Do póki będą ludzie, którzy tego potrzebują.
PW
Piotr W
5 lipca 2020, 14:43
@Ania Nowak. Ewangelia Jezusa nie jest Ewangelią skuteczności, efektywnosci ale Ewangelią miłości.
AN
Ania Nowak
5 lipca 2020, 21:56
A kiedy bierzemy do siebie... :) ???? Mniej medialne, co?
PW
Piotr W
6 lipca 2020, 09:13
Jeżeli widzisz taką potrzebę i masz wolę, to bierz od razu, nie oglądaj się na innych. Może nawet Cię w tym wesprzemy, ale nie zakładaj, że tak będzie na pewno. Muszę Cię też przestrzec, że pojawią się głosy krytykujące, że robisz to dla rozgłosu, oraz że twoje działanie jest tak naprawdę nieskuteczne. No bo co z tego, że wzięłaś jedną osobę do domu, świata tym nie zbawisz. Ale nie słuchaj tych głosów, tylko rób co Ci serce mówi.

Skomentuj artykuł

Hania przyjęła pierwszą Komunię. To co zrobiła później, poruszyło serca tysięcy ludzi
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.