Kryzys wieku średniego to fakt. Najgorszy moment życia przypada w konkretnym czasie
Czy istnieje jeden moment w życiu, kiedy większość ludzi czuje się najgorzej? Naukowcy przekonują, że tak i wskazują konkretny wiek. To właśnie wtedy pojawia się największy spadek satysfakcji i tzw. dołek życia.
Przez lata uważano, że poczucie spełnienia zależy głównie od indywidualnych decyzji, sukcesów czy sytuacji finansowej. Badania pokazują jednak, że istnieje wyraźna zależność między wiekiem a samopoczuciem.
Zdaniem naukowców poziom zadowolenia z życia układa się w charakterystyczny schemat przypominający literę „U”. Oznacza to, że w pewnym momencie większość ludzi doświadcza wyraźnego spadku nastroju i satysfakcji.
Najtrudniejszy moment przypada około 47. roku życia
Analizy prowadzone przez profesora Davida Blanchflowera wskazują, że kulminacja tego spadku przypada średnio na 47. rok życia.
To właśnie wtedy wiele osób doświadcza największego zmęczenia, stresu i poczucia niespełnienia. W kulturze potocznej nazywa się to kryzysem wieku średniego, jednak według badaczy jest to zjawisko potwierdzone statystycznie, a nie tylko stereotyp.
To zjawisko dotyczy ludzi na całym świecie
Co istotne, spadek samopoczucia nie jest związany wyłącznie z poziomem życia czy miejscem zamieszkania. Podobne tendencje zaobserwowano zarówno w krajach rozwiniętych, jak i tych mniej zamożnych.
Naukowcy podkreślają jednak, że są to dane uśrednione. Na indywidualne odczucia wpływają dodatkowo takie czynniki jak zdrowie, relacje czy sytuacja zawodowa.
Po kryzysie przychodzi odbudowa
Dobra wiadomość jest taka, że ten trudny okres nie trwa wiecznie. Z biegiem lat poziom satysfakcji zaczyna ponownie rosnąć.
Dojrzałość często wiąże się z większym spokojem, mniejszą presją społeczną oraz lepszym zrozumieniem samego siebie. Wiele osób z czasem zaczyna inaczej patrzeć na swoje życie i bardziej je akceptować.


Skomentuj artykuł