W Kanadzie trzeba być uprzejmym

W Kanadzie trzeba być uprzejmym
(fot. tnimalan / flickr. om)
8 lat temu
Anna Lach / PAP / slo

Kanada zaprasza zainteresowanych emigracją Polaków z Wielkiej Brytanii i Irlandii. Dla tych, którzy zdecydują się na wyjazd ułatwieniem będzie znajomość angielskiego. Ale niektóre kanadyjskie obyczaje warto znać z wyprzedzeniem, jak choćby uprzejme zachowanie.

W październiku minister ds. imigracji i obywatelstwa Jason Kenney spotkał się już z Polonią z Wysp Brytyjskich, ponieważ Kanada pilnie poszukuje wykwalifikowanych pracowników.

W przyszłym roku resort imigracji planuje kolejne spotkanie z Polakami, na którym zainteresowani imigracją usłyszą z pewnością o tolerancji i zaangażowaniu w pracę na rzecz lokalnej wspólnoty, a więc cechach wpisanych nawet do podręcznika dla zdających egzamin na kanadyjskie obywatelstwo. Dopiero jednak po przyjeździe usłyszą często powtarzane dwa charakterystyczne stwierdzenia: "this is not Canadian" (to nie po kanadyjsku, tak nie robi się w Kanadzie) lub "this is Canadian" (to jest kanadyjskie).

Sami Kanadyjczycy zapytani o to, co jest kanadyjskie, często odpowiadają najpierw: przestrzeń, współpraca i uprzejmość. Dodają również: edukacja, publiczna służba zdrowia i równość obu płci.

- Typowo kanadyjska jest przestrzeń, czyli odległość. W związku z tym musisz lubić swojego sąsiada, bo w odległości trzydziestu kilometrów po prostu nie ma nikogo innego - mówi Twyla Carolan, kinezyterapeutka. - Zaś z tak dużych odległości wynika konieczność współpracy - dodaje.

- Kanada do niedawna była krajem głównie rolniczym. Niezależnie od tradycji przywiezionych z Europy, farmer musiał pomagać sąsiadowi. Następnego dnia przecież sam mógł potrzebować pomocy. Aby przetrwać w często ciężkich warunkach, potrzebna jest też uprzejmość - podkreśla Brenda Duncanson, informatyk z Toronto.

W miastach takich jak Toronto, gdzie sąsiad jest w sąsiednim domu lub za ścianą, o wielkich odległościach nie ma mowy. Niemniej pojęcie wspólnoty i związane z tym rozwiązywanie razem problemów jest bardzo ważne. Tradycyjna uprzejmość połączona z szacunkiem dla prywatności również przetrwała.

Wśród Polonii można usłyszeć opinie przeciwne. Jak mówią jednak Polacy, którzy żyją bardziej kanadyjskim niż polonijnym życiem, dobrym testem są sklepy. "W polskich supermarketach częściej ktoś cię potrąci niż w tych, gdzie zakupy robią raczej Kanadyjczycy" - mówi spotkana pod polskim sklepem pani Halina.

- Przy czym kanadyjska uprzejmość jest postrzegana w Europie jako słabość. Jesteśmy tolerancyjni. Ale nie należy testować naszej cierpliwości. Do tego "złego faceta" zawsze celnie strzelamy. I kto jako jedyny w odwecie za atak spalił Waszyngton, w wojnie 1812 roku? - śmieje się Roland Sabourin, którego przodkowie przyjechali do Kanady w XVII wieku.

Polacy zadomowieni w Kanadzie widzą te cechy podobnie. - Jesteśmy otwarci, bo wszyscy jesteśmy przyjezdni, a jedyni prawdziwi Kanadyjczycy to Indianie - mówi Hanna Ormańczyk, biznesmenka z Toronto. - Kiedy usłyszysz - this is not Canadian? Kiedy jesteś nieuprzejmy - dodaje.

- Kanadyjskość nie jest definiowana politycznie. O tej politycznej stronie bardziej się mówiło, gdy premierem był Pierre Trudeau, ludzie się z nim bardziej identyfikowali, tak jak ze zmarłym niedawno liderem lewicy Jackiem Laytonem. Kanada jest spokojna, nawet protesty są na ogół spokojne. Działa to i w drugą stronę - należy być uprzejmym, nie przerywa się rozmówcy, nieelegancko jest pytać o zarobki - wymienia Maciej Syrokomla, tłumacz z Toronto.

Czasem odpowiedź na pytanie co jest, a co nie jest kanadyjskie, brzmi: "to takie oczywiste". - Oczywiście, jeśli ktoś nie kocha hokeja, to jest coś z nim nie w porządku - śmieje się Peter Lambiris, przedsiębiorca z Hamilton. - No i pamiętaj jeszcze jedno - nie jesteśmy Amerykanami - podkreśla Roland Sabourin.

Opozycja wobec USA to ważny element identyfikacji tego co nie jest kanadyjskie. Potwierdzają to badania socjologów. Michael Adams w swojej książce "Sex in the Snow", opisując różnice między społeczeństwami kanadyjskim i amerykańskim podsumowuje, że część Kanadyjczyków uważa wręcz, że ostatecznym celem Kanady jest zbawić Amerykę. Przy czym byłoby to zbawienie w wersji świeckiej.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

W Kanadzie trzeba być uprzejmym
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.