Niezwykły gest Wilfredo Leona. Zadedykował złoty medal Bogu i rodzinie

Niezwykły gest Wilfredo Leona. Zadedykował złoty medal Bogu i rodzinie
Polski siatkarz Wilfredo Leon zadedykował złoty medal Bogu i rodzinie (fot. PAP/Leszek Szymański)
sport.interia.pl / tk

Wilfredo Leon, najlepszy siatkarz zakończonych niedawno Mistrzostw Europy w siatkówce, które zwyciężyła reprezentacja Polski przyznał, że złoty medal dedykuje najpierw Panu Bogu, a następnie swojej rodzinie.

Polscy siatkarze po 14 latach znów stanęli na najwyższym stopniu podium pokonując w finale Mistrzostw Europy Włochów aż 3:0. Wilfredo Leon, który został wybrany MVP turnieju przyznał, że zdziwiła go tak wysoka wygrana.

"Nie jesteśmy bardzo zmęczeni, więc została energia na świętowanie"

- Nie myślałem, że będzie aż 3:0, bardziej podejrzewałem wynik 3:1 lub 3:2. Jestem zadowolony, bo było krótko, nie jesteśmy bardzo zmęczeni, więc została energia na świętowanie – przyznał tuż po meczu.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Paweł Zatorski (@pawelzati)

DEON.PL POLECA

- (…) denerwowały już mnie te brązowe medale (śmiech). Od początku mistrzostw czułem, że wszystko idzie w jak najlepszym kierunku. Pracowaliśmy na to bardzo ciężko, choć mieliśmy taki moment, w którym każdy mówił: "kurde, no za ciężka jest ta siłownia", "po co trenujemy tyle godzin", itd... A to wszystko było właśnie po to, żebyśmy teraz dostali taki piękny medal – mówił szczęśliwy siatkarz.

Wilfredo Leon zadedykował medal Bogu i rodzinie

Na pytanie o to, komu dedykuje złoty krążek, Leon bez wahania odpowiedział: „Najpierw panu Bogu. Na drugim miejscu mojej rodzinie, która naprawdę cały czas była ze mną i budowała mnie słowami, że muszę to zrobić, jestem wielki oraz że dam radę tego dokonać. A na trzecim miejscu stawiam każdą osobę, która była w otoczeniu, jak również każdego, kto trzymał kciuki za mnie i drużynę”.

Wybitny sportowiec odniósł się także do trenera polskich siatkarzy Nikoli Grbicia. - To trener, który bardzo mocno trzyma całą drużyną. To nie jest taka praca, że człowiek usiądzie i powie: "a dobra, oni sami będą grali". Nie, z jego strony cały czas jest mocna presja i ciągle nam mówi, nad czym jeszcze mamy pracować, wytyka nasze niedociągnięcia. I mamy efekt w postaci medali – wyznał Wilfredo Leon.

Źródło: sport.interia.pl / tk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
ks. Jan Kaczkowski

Credo księdza Jana Kaczkowskiego

Miliony Polaków pokochały go za wyrozumiałość dla słabości drugiego człowieka, wierność sobie, błyskotliwe poczucie humoru i determinację w walce ze śmiertelną chorobą.

Jak wygląda relacja ks. Jana z Bogiem? Jakie wartości...

Skomentuj artykuł

Niezwykły gest Wilfredo Leona. Zadedykował złoty medal Bogu i rodzinie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.