25-lecie Wspólnoty Niemieckojęzycznej w Krakowie

25-lecie Wspólnoty Niemieckojęzycznej w Krakowie
Msza św. w kościele św. Barbary w Krakowie (fot. arch. autorki)

Przed 25 laty czterech austriackich dyplomatów dołożyło starań, aby katolicy z krajów niemieckojęzycznych, którzy mieszkają czasowo lub na stałe w Krakowie, mieli możliwość uczestniczenia we mszy świętej w swoim ojczystym języku. Byli to: Emil Brix, Rembert Schleicher, Alfred Längle i Karl Zach. A jezuici byli temu przychylni. Niektórzy z nich mówili biegle po niemiecku.

 Pomysł od początku spodobał się także kardynałowi Franciszkowi Macharskiemu, ale nadał mu bieg ówczesny prowincjał jezuitów – ojciec Adam Żak SJ, który studiował w Niemczech i okazał się bardzo otwarty na kulturę naszych zachodnich sasiadów. To był marzec 1997 roku. Pierwszym duszpasterzem wspólnoty niemieckojęzycznej został ojciec Stanisław Łucarz SJ. I od tej pory regularnie w każdą niedzielę w tym małym kościele przy Placu Mariackim spotykają się na mszy świętej osoby, które pracują czy studiują w Krakowie, a ich językiem ojczystym jest niemiecki. Ale także mieszkańcy Krakowa – w tym i Polacy – którzy są tu na stałe. Sporadycznie również turyści. Szczególną rolę w życiu wspólnoty odgrywa muzyka. Spotkania biblijne oraz wspólne kolędowanie w okresie bożonarodzeniowym stwarzają dodatkowe możliwości budowania tej społeczności, która z czasem stała się Wspólnotą Niemieckojęzyczną (Deutschsprachige Gemeinde bei den Jesuiten in Kraków). Aktualności z jej życia pojawiają się w biuletynie „Gemeindeblatt” i na stronie internetowej www.gemeinde.jezuici.pl

Kiedyś w Mariackim rozbrzmiewał niemiecki

Historia przez wieki zatoczyła koło i to, co zaczęło się w kościele św. Barbary w średniowieczu, powróciło do niego.

Obecna budowla kościoła św. Barbary pochodzi bowiem z XIV wieku i prawdopodobnie najpierw była kaplicą cmentarną, ponieważ Plac Mariacki przez długi czas był cmentarzem parafialnym.

Istnieje tradycyjny przekaz , że kaplica ta została zbudowana w tym samym czasie, co kościół Mariacki. Z kamieni, które pozostały po jego budowie.

W tamtym czasie w kościele Mariackim msza była odprawiana po łacinie, a kazania głoszone po niemiecku, w związku z liczną reprezentacją niemieckich kupców w mieście. Wierni pragnący wysłuchać kazania w języku polskim przechodzili do odległego o kilka metrów kościoła św. Barbary. Zmienił to w XVI wieku król Zygmunt Stary: w Mariackim - po polsku, u św. Barbary - po niemiecku.

W XVI wieku kościół został przekazany jezuitom, a swoje kazania wygłaszał tam o. Piotr Skarga. Ale już tylko w języku polskim, bowiem niemieckojęzyczne msze przeniesiono do malutkiego kościoła św. Wojciecha na Rynku Głównym.

Po II wojnie światowej niemieckojęzyczne nabożeństwa w ogóle nie wchodziły w rachubę. Dopiero po  przełomie w 1989 roku stało się to możliwe.

Język to nie wszystko

Jezuita, ks. profesor Józef Bremer SJ, rektor Akademii Ignatianum w Krakowie, drugi duszpasterz wspólnoty niemieckojęzycznej, podkreśla specyfikę tego typu grup:

„To raczej nie będzie wielkie zgromadzenie wiernych, stąd bardzo ważna jest podtrzymywanie stałych elementów. Ze zmarłym kilka lat temu ojcem Krzysztofem Wałczykiem SJ, który przez wiele lat jako duszpasterz kształtował tę społeczność, staraliśmy się, aby regularnie co niedzielę była Msza św. w języku niemieckim i w dobrej oprawie muzycznej, aby regularnie odbywały się spotkania kręgu biblijnego, aby działał Chór Kantorai Sankt Barbara, żeby ukazywał się okolicznościowy biuletyn, aby strona internetowa wspólnoty była zawsze uaktualniana”.

Dla Profesora Bremera aktualne jest pytanie o to, jak dzisiaj dotrzeć w Krakowie do środowisk, w których używa się języka niemieckiego – studentów germanistyki, studentów z krajów niemieckojęzycznych, przebywających czasowo Krakowie, ludzi biznesu i kultury, do przedstawicieli służb konsularnych. Uważa on, że nie można się ograniczać jedynie do wydarzeń liturgiczno-biblijnych, lecz starać się poszerzać je o wydarzenia kulturowe – czego przykładem są koncerty organizowane w kościele św. Barbary, czy pikniki integracyjne. W jaki sposób intensywniej współpracować z takimi instytucjami kultury jak Instytut Goethego lub Austriackie Forum Kultury? Co Wspólnota może zaoferować środkom masowego przekazu, jak może zaistnieć w programach religijno-kulturowych organizowanych przez inne wspólnoty lub przez miasto Kraków? Bo przecież nie chodzi o ograniczenie się do obecności języka niemieckiego w liturgii.

„Niektórzy z jezuitów są związani z Niemcami i Austrią, tam studiowali, pracowali, co ułatwia im otwarcie na tamtejszą kulturę, pomaga w zrozumieniu przemian religijnych, jakie się w tych krajach dokonują. Chociaż używanie języka niemieckiego w obszarze religijnym jest dla nas ważne, to obszar ten należy coraz intensywniej wplatać w szeroko pojęte wydarzenia kulturowe mające miejsce w Kościele krakowskim i w mieście Krakowie.”

 25 lat – duma i wdzięczność

Rembert Schleicher w lutym 1994 roku objął stanowisko attache kulturalnego w Austriackim Konsulacie Generalnym w Krakowie. Był absolwentem teologii, mówił po polsku oraz przywiózł ze sobą doświadczenie z zakresu mediacji kulturowej i edukacji dorosłych. Zależało mu na powstaniu stałej, niezależnej i żywej wspólnoty niemieckojęzycznej, a nie tylko miejsca z ofertą duszpasterską. Okazało się, że w Krakowie jest całkiem spora grupa jezuitów, którzy potrafią odprawiać mszę św. po niemiecku, wygłaszać kazania i spowiadać. Jak się okazało - na najwyższym poziomie językowym. Rembert Schleicher zgodził się pracować jako osoba prywatna w powstałej wspólnocie i zajmować się muzyką kościelną. Dzisiaj znowu mieszka w Wiedniu, ale kiedy tylko przyjeżdża do Krakowa, uczestniczy w niemieckojęzycznym nabożeństwie u św. Barbary. Podkreśla, że patrząc z Austrii – to bardzo solidna wspólnota, jeśli na tych nabożeństwach jest 15 – 30 osób. A, że ta społeczność trwa już 25 lat, napawa go dumą. Jest też wdzięczny zakonowi jezuitów, że nadal pielęgnują tę tradycję. Choć przyznaje, że to nigdy nie będzie ruch masowy.

„Budowanie wspólnoty jest teraz trudnym zadaniem. Nawet jeśli przyjeżdża więcej młodych Niemców i Austriaków w ramach programu Erazmus, to jednak nie przychodzą do kościoła, nawet jeśli są wierzący. Z drugiej strony po pandemii i zastoju w turystyce jest teraz czas sprzyjający spotkaniom we wspólnocie.”

 Jubileuszowy koncert

Od 25 lat u św. Barbary odprawiane są nie tylko niedzielne msze św. w języku niemieckim, ale także świąteczne liturgie na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Odbywają się śluby i chrzty. Można się spowiadać po niemiecku. Ludzie spotykają się tu, aby rozmawiać o Bogu i świecie.

Wspólnota zaprasza wszystkich życzliwych i zainteresowanych na uroczyste obchody ćwierćwiecza swojego istnienia w niedzielę 26 czerwca o godzinie 14.00. Jubileuszowa msza święta w kościele św. Barbary będzie połączona z koncertem, podczas którego zostanie zagrana Gloria Antonio Vivaldiego w wykonaniu Chórów Ars Cameralis i Cracow Singers pod batutą Anny Sułkowskiej-Migoń z towarzyszeniem muzyków Krakowskiego Zespołu Kameralnego pod dyrekcją dr Łukasza Matei.

Jolanta Hofer

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Michał Rożek

Sekretne życie miejsc i ludzi

Ukryte skarby, śmiertelne zarazy, kontrowersyjne mariaże, fałszywi egzorcyści i brawurowe fortele – każdy krakowski zaułek skrywa jakiś sekret, za każdym rogiem czai się tajemnica. Tętniące życiem ulice i budynki Starego...

Skomentuj artykuł

25-lecie Wspólnoty Niemieckojęzycznej w Krakowie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.