Dlaczego manosfera (męska strefa) przyciąga młodych mężczyzn?
Jordan Peterson, Andrew Tate i inni influencerzy manosfery zdobywają popularność wśród młodych mężczyzn. Zdaniem autora problemem nie jest wyłącznie siła ich przekazu, lecz także to, że głos głównego nurtu często nie dostrzega doświadczeń i problemów tej grupy. Potępianie manosfery nie wystarczy, by odebrać jej wpływy. Trzeba zrozumieć, dlaczego młodzi mężczyźni szukają tam odpowiedzi, uznania i wskazówek.
- Dlaczego młodzi mężczyźni szukają przewodników w internecie?
- Kiedy problemy jednej płci przesłaniają doświadczenia drugiej
- Dobre rady, które brzmią jak pouczanie
- Czy można odwoływać się do dawnych wzorców bez ich kontekstu?
- Cztery zasady skuteczniejszej rozmowy z młodymi mężczyznami
Dlaczego manosfera przyciąga młodych mężczyzn?
Około dekadę temu Jordan Peterson dotarł do milionów młodych mężczyzn, którzy szukali w życiu kierunku i odpowiedzi na ważne pytania. Dziś podobną publiczność przyciągają influencerzy manosfery, wśród nich Andrew Tate. Ich popularność budzi sprzeciw, ale samo potępianie tych postaci nie wyjaśnia, dlaczego tak wielu młodych ludzi chce ich słuchać.
Zdaniem autora problem polega na tym, że główny nurt debaty zbyt rzadko próbuje zrozumieć doświadczenia młodych mężczyzn. Zamiast tego często ich poucza albo obarcza odpowiedzialnością za problemy społeczne. Taki przekaz może wręcz wzmacniać atrakcyjność manosfery, która obiecuje swoim odbiorcom zrozumienie i konkretne wskazówki.
Podwójne standardy
Jednym z przykładów są dyskusje o odpowiedzialności kobiet i mężczyzn za problemy w relacjach. Badania Daniela Coxa z Survey Center on American Life wskazują, że dwie trzecie młodych kobiet identyfikujących się z Demokratami uważa, iż trudności, z jakimi mierzą się dziś kobiety, wynikają w dużej mierze z zachowania mężczyzn. Autor zwraca uwagę, że podobne opinie rzadko stają się przedmiotem krytycznej debaty. Tymczasem manosfera chętnie przywołuje dane pomijane w głównym nurcie, przedstawiając je jako dowód na panujące podwójne standardy.
Nie oznacza to, że krytyka manosfery jest bezpodstawna. Problem pojawia się wtedy, gdy potępia się mężczyzn za obwinianie kobiet, nie dostrzegając, że podobne uogólnienia mogą pojawiać się również w drugą stronę.
Rady, które nie przekonują
Autor przywołuje także viralowy wpis przedsiębiorcy Chrisa Hatcha, który przygotował dla młodych mężczyzn jedenastopunktowy plan poprawy ich szans na randkowanie. Radził między innymi, by przestali grać w gry, zadbali o higienę i wygląd. Podobne wskazówki można znaleźć w manosferze, ale tam są przedstawiane w inny sposób.
Zdaniem autora problemem nie jest sama treść porad, lecz ich ton i punkt wyjścia. Hatch koncentruje się na potrzebach samotnych kobiet, a mężczyzn traktuje jak osoby, które trzeba naprawić. Nie zastanawia się, dlaczego młode kobiety nie chodzą na randki ani czy one same mają coś do zmiany. Cały ciężar odpowiedzialności spada na mężczyzn.
Podobne zastrzeżenia budzi komentarz psychologa Leonarda Saxa dotyczący sprawy na Uniwersytecie Cornella. Sax podkreśla, że młodzi mężczyźni powinni znać zasadę, zgodnie z którą dżentelmen nie wykorzystuje pijanej kobiety. Autor zauważa jednak, że odwoływanie się do dawnego kodeksu bez uwzględnienia całego systemu norm, z którego wyrastał, może być niespójne. Nie można wybierać z przeszłości tylko tych zasad, które pasują do współczesnych oczekiwań.
Jak rozmawiać skuteczniej?
Autor proponuje cztery zasady. Po pierwsze, przekaz powinien uwzględniać rzeczywistość potwierdzoną danymi, a nie wygodne uogólnienia. Po drugie, trzeba dostrzegać błędy i odpowiedzialność obu płci. Po trzecie, nie należy bezrefleksyjnie przywoływać dawnych wzorców, jeśli odrzuca się kontekst, w którym funkcjonowały. Po czwarte, rozmowa z młodymi mężczyznami wymaga empatii i autentycznego zainteresowania ich dobrem.
Peterson odniósł sukces między innymi dlatego, że jego odbiorcy mieli poczucie, iż naprawdę mu na nich zależy. Dzięki temu mógł mówić im także rzeczy trudne, choćby zachęcać do uporządkowania własnego życia. Zdaniem autora podobna postawa powinna stać się punktem wyjścia dla szerszej debaty. Jeśli główny nurt chce konkurować z manosferą, musi nie tylko krytykować jej przekaz, lecz także zaoferować młodym mężczyznom coś wiarygodnego: zrozumienie, uczciwość i wskazówki, które pomagają im budować dobre życie.


Skomentuj artykuł