USA potępiają nadmierne użycie siły przez policję i przemoc w Hongkongu

USA potępiają nadmierne użycie siły przez policję i przemoc w Hongkongu
Fot. PAP/EPA/JEROME FAVRE
8 miesięcy temu
PAP / pk

Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiej administracji oświadczył w poniedziałek, że USA potępiają "nieuzasadnione użycie śmiercionośnej siły" przez policję podczas ostatnich starć w Hongkongu i wzywają policje oraz cywilów, by "deeskalowali sytuację".

"Policja w Hongkongu i cywile są równie odpowiedzialni za deeskalację i unikanie gwałtownych konfrontacji" - powiedział rozmówca Reutera.

Agencja przypomina, że Hongkońska policja postrzeliła w poniedziałek uczestnika antyrządowej demonstracji ostrą amunicją podczas starć w dzielnicy Sai Wan Ho. 21-letni mężczyzna przeszedł operację i jest w stanie krytycznym.

Według źródeł medycznych dziennika "South China Morning Post" postrzelony 21-latek o nazwisku Chow przeszedł operację wątroby i nerki, ale jego stan wciąż jest krytyczny.

Napięcia wzrosły w piątek w związku z doniesieniami o śmierci 22-letniego studenta, który – jak wielu przypuszcza – w nocy z 3 na 4 listopada spadł z wysokości w pobliżu miejsca starć z policją, uciekając przed wystrzelonym przez nią gazem łzawiącym. Demonstrantów dodatkowo rozgniewało aresztowanie kilku prodemokratycznych posłów hongkońskiego parlamentu, którym zarzuca się utrudnianie pracy izby w maju.

Pod presją trwających od czerwca protestów rząd Hongkongu wycofał kontrowersyjny projekt nowelizacji prawa ekstradycyjnego, ale nie przychylił się do żadnego z pozostałych postulatów zgłaszanych przez demonstrantów. Żądają oni m.in. demokratycznych wyborów władz regionu i niezależnego śledztwa w sprawie działań policji, której zarzucają brutalność i używanie nadmiernej siły.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

USA potępiają nadmierne użycie siły przez policję i przemoc w Hongkongu
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

USA potępiają nadmierne użycie siły przez policję i przemoc w Hongkongu
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.