Kerry zaniepokojony atakami na Ukrainie

Kerry zaniepokojony atakami na Ukrainie
(fot. PAP/EPA/ANDREW GOMBERT)
PAP / mg

Sekretarz stanu USA John Kerry wyraził w czwartek w rozmowie telefonicznej z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem "poważne zaniepokojenie" nagłym wzrostem ataków prorosyjskich separatystów na oddziały rządowe na wschodzie Ukrainy.

Kerry zwrócił się do walczących stron o "pełne wprowadzenie w życie ustaleń z Mińska", a więc zawartego w połowie lutego porozumienia dotyczącego m.in. zawieszenia broni - poinformował w komunikacie Departament Stanu USA.

Porozumienie to nie powstrzymało przemocy we wschodniej Ukrainie. Obie strony konfliktu oskarżają się nawzajem o naruszanie jego warunków; prawie codziennie nadchodzą informacje o ofiarach śmiertelnych konfliktu.

W poniedziałek rzecznik Departamentu Stanu John Kirby oświadczył, że Stany Zjednoczone są "głęboko zaniepokojone" wzrostem liczby ataków, w wyniku których w ciągu ostatnich kilku dni zginęło trzech ukraińskich żołnierzy, a 35 zostało rannych. Kirby dodał, że strona ukraińska odnotowała w poniedziałek 127 ataków.

Według szacunków ONZ od początku konfliktu, który wybuchł w kwietniu 2014 roku, śmierć poniosło ponad 6500 ludzi.

W rozmowie z Ławrowem Kerry wyraził również obawy w związku z podróżą do Moskwy dowódcy elitarnej irańskiej formacji al-Kuds, Kasima Sulejmana - poinformował Departament Stanu. Sulejman jest objęty międzynarodowym zakazem podróżowania; również jego aktywa są zamrożone od 2007 roku na mocy decyzji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Al-Kuds to specjalna jednostka Gwardii Rewolucyjnej, a generał Sulejman m.in. dowodził szyickimi siłami podczas walk z dżihadystami z Państwa Islamskiego (IS) o iracki Tikrit.

Departament Stanu dodał, że szefowie dyplomacji USA i Rosji rozmawiali także na temat politycznego uregulowania konfliktu w Syrii; szczegółów nie podano.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kerry zaniepokojony atakami na Ukrainie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.