Ogromny spadek urodzeń w Polsce. W 2021 ma być jeszcze gorzej
W ubiegłym roku zawarto też o 20% mniej małżeństw w stosunku do roku poprzedniego.
O "demograficznej zapaści" informuje "Rzeczpospolita", w której czytamy, że w 2020 roku liczba Polaków zmniejszyła się o około 115 tys. osób. Jest to efekt nie tylko wyższej śmiertelności spowodowanej pandemią, lecz także mniejszej liczby urodzin.
Jak podają dane GUS w 2020 roku zarejestrowano o 20 tysięcy mniej urodzeń, co widać zwłaszcza w ostatnim kwartale zeszłego roku. "To może oznaczać, że Polacy w obliczu niepewnej sytuacji, teleporad i ograniczonego dostępu do służby zdrowia odłożyli decyzje o dziecku" – mówi prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego, pytany przez "Rzeczpospolitą".
Demografowie przewidują, że w 2021 roku będzie jeszcze gorzej ponieważ ubywa kobiet w wieku rozrodczym. Na to z kolei wpłynął spadek dzietności w latach 1983-2003.
W ubiegłym roku zawarto też o 20% mniej małżeństw w stosunku do roku poprzedniego. "Efekt pandemii będzie więc widoczny, zwłaszcza za dwa, trzy lata. Tym bardziej że część par, które przełożyły ślub, już nie stanie na ślubnym kobiercu, bo lockdown i praca zdalna niestety sprzyjają rozstaniom" – mówi prof. Szukalski.
źródło: rp.pl / kk
Skomentuj artykuł