"Rz": Polska zalana falą likwidacji szkół

"Rz": Polska zalana falą likwidacji szkół
Sala lekcyjna w skansenie wsi łowickiej w Maurzycach (fot. Dariusz Cierpiał / wikipedia.pl)
9 lat temu
Rzeczpospolita / PAP / wm

W ciągu pięciu lat zamknięto w kraju 3 tys. szkół. W kolejce czeka ponad 300 - akcentuje "Rzeczpospolita". "Niż to wymówka" - uważa Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Według statystyk MEN, spośród 28,3 tys. szkół, w tym roku samorządy zgłosiły do likwidacji 335 (najwięcej podstawówek – 177). Powód? W ostatnich pięciu latach liczba uczniów zmalała o 411 tys.

"Fala likwidacji szkół przypomina falę zamykania przedszkoli, jaka przeszła przez kraj w latach 90. Teraz próbujemy tę sieć przedszkoli odbudowywać. To pokazuje, jak niespójna jest polityka edukacyjna w kraju" – twierdzi Alina Kozińska-Bałdyga, prezes Federacji Inicjatyw Oświatowych. Jej zdaniem, każda szkoła na wsi powinna być uratowana, bo jej zamknięcie oznacza degradację danej miejscowości.

Jednak liczba placówek może się dalej kurczyć, bo uczniów nie będzie szybko przybywać. W ostatnich trzech latach naukę rozpoczynało średnio około 360 tys. dzieci rocznie. I mimo że w ostatnich latach liczba urodzeń rośnie (w 2009 r. było to już ok. 420 tys.), to niż demograficzny szybko szkół nie opuści. Jednak
Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, który monitoruje zamykanie szkół, twierdzi, że niż to wymówka.

"Do likwidacji są typowane szkoły, które nie cierpią na brak uczniów. Niestety, na oświatę patrzy się poprzez koszty. Nie widzi się roli szkoły. Niż powinien być zachętą do stworzenia lepszych warunków nauki" – uważa Baszczyński. O tym obszernie pisze dziś "Rzeczpospolita".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Rz": Polska zalana falą likwidacji szkół
Komentarze (1)
D
Dami
3 marca 2011, 09:53
A oświata miała być zasadniczym priorytetem. Może dlatego likwiduje się szkoły, wprowadza VAT na książki. Zamiast wykorzystać niż demograficzny do zmniejszenia liczebności klas i poprawy warunków nauczania "eksperci" sprawiają, że szkoły znikają, a klasy będą nie mniejsze, a może nawet jeszcze większe. Za parę lat pojawi się wyż demograficzny i wtedy co? Będzie się otwierać nowe szkoły, czy dopychać uczniów do tych już przeładowanych? Ale co rządzących fachowców obchodzi co będzie za kilka lat. Po nich choćby i potop.

Skomentuj artykuł

"Rz": Polska zalana falą likwidacji szkół
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.