Znane sklepy wycofują z oferty halloweenowe akcesoria. W tle „troska o dobro dzieci i młodzieży”
Biedronka i Smyk wycofują ze sprzedaży wybrane akcesoria halloweenowe, które mogą budzić skojarzenia z przemocą. Decyzja sieci handlowych ma związek z ostatnimi atakami w polskich szkołach. W tle pojawiają się obawy dotyczące radykalizacji młodzieży i doniesienia o niebezpiecznym internetowym wyzwaniu.
Jak poinformowało na swojej stronie Polskie Radio RDC, znane sieci sklepów, takie jak Biedronka i Smyk, wycofują ze swojej oferty halloweenowe akcesoria. Mowa o plastikowych tasakach, nożach, upiornych maskach, zakrwawionych przebraniach i innych akcesoriach, które związane są z przemocą. Decyzja ma związek z ostatnimi wydarzeniami oraz „troską o dobro dzieci i młodzieży”.
Znane sklepy wycofują z oferty halloweenowe akcesoria
„W związku z ostatnimi wydarzeniami oraz kierując się troską o dobro dzieci i młodzieży, podjęliśmy decyzję o wycofaniu wybranych produktów halloweenowych, które mogą budzić niezamierzone skojarzenia. Uznaliśmy, że w obecnych okolicznościach najważniejsze jest dostosowanie oferty do społecznego kontekstu i oczekiwań naszych klientów. Zależy nam, aby sezonowy asortyment sprzyjał przede wszystkim pozytywnym emocjom i wspólnej radosnej zabawie” – napisała w specjalnym oświadczeniu przesłanym redakcji Polskiego Radia RDC sieć sklepów Biedronka.
Podobną decyzję podjął zarząd sieci sklepów Smyk. „Uważamy, że w obecnych okolicznościach obecność takich artykułów na półkach sklepu, którego oferta kierowana jest do rodzin, jest niewłaściwa” – napisała specjalistka ds. marketingu w odpowiedzi na pytanie zadane przez redakcję Polskiego Radia RDC.
Ataki w polskich szkołach. „To nowy rodzaj zdarzeń”
W ostatni czwartek w podstawówce w Leszczydole-Nowinach (woj. mazowieckie) 15-latek zaatakował trzy osoby, w tym 37-letnią pracownicę placówki, która zmarła. Poprzedniego dnia w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób, w tym pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli. Miał również plecak z materiałem wybuchowym domowej roboty. Policjanci udaremnili też prawdopodobny atak w szkole w Sierpcu. Zatrzymany 17-latek, który groził, że „zrobi coś złego”, usłyszał zarzuty i został aresztowany na dwa miesiące.
– To nowy rodzaj zdarzeń, dlatego że mamy sieć, w której mamy młodzież, która się radykalizuje – mówił w czwartek komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń. Zapewniał również, że służby sprawdzają doniesienia o „challenge'u”. - Nie mogę potwierdzić tego, żeby taki challenge był. Jeżeli tylko będziemy mieli taką informację, będziemy reagować – dodał. Policja zarządziła w piątek kontrole w całym kraju, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom, młodzieży oraz wszystkim pracownikom placówek oświatowych.
Źródło: Polskie Radio RDC / DEON.pl / red


Skomentuj artykuł