Amerykanie szczególnie ofiarni w sezonie świątecznym. W zeszłym roku na cele charytatywne przeznaczyli 410 mld

Amerykanie szczególnie ofiarni w sezonie świątecznym. W zeszłym roku na cele charytatywne przeznaczyli 410 mld
(fot. mareuliasz / shutterstock)
pap / pch

Sezon świąteczny łączy się w USA z nasileniem akcji charytatywnych. W zeszłym roku Amerykanie przeznaczyli na ten cel ponad 410 miliardów dolarów.

Chociaż Stany Zjednoczone są bogatym krajem, nie doświadcza tego wielu ludzi. Według organizacji Move for Hunger każdego dnia 41 mln osób w USA głoduje. Z kolei resort budownictwa mieszkaniowego i urbanizacji odnotował, że minionym roku każdej nocy ok. 554 tys. ludzi było bezdomnych, a 193 tys. z nich nie znalazło się nawet w schroniskach, lecz żyło na ulicach.

W USA działa wiele organizacji wspierających najuboższych. Zawiązał się specjalny ruch #GivingTuesday. Ustanowił on każdy wtorek po amerykańskim Święcie Dziękczynienia dniem ofiarności, z ambicją by rozszerzyć to na skalę międzynarodową.

Działalność charytatywna w USA ma wieloletnie tradycje. Szczególnie w okresie Bożego Narodzenia i w ogóle w sezonie świątecznym nasilają się apele o wsparcie dla tych, którzy najbardziej tego potrzebują. W mediach można znaleźć listy organizacji i instytucji, w tym także globalnych, takich jak UNICEF, które uznane są za najbardziej wiarygodne, jeśli chodzi o zbieranie funduszy na szlachetne cele.

Krajowa sieć Feeding America angażuje się w zwalczanie głodu i niedożywienia dzieci. W USA zagrożonych tym jest - statystycznie rzecz biorąc - więcej niż jedno dziecko na pięcioro. Wśród najmłodszych Afroamerykanów i Latynosów jest to nawet jedno na troje dzieci.

Organizacja Children of the Nations postawiła sobie za zadanie zbieranie dotacji na sponsorowanie dzieci.

Katolickie Catholic Charities nastawione są na batalię z ubóstwem. Świadczą usługi milionom ludzi pozbawionych mieszkań, dostatecznej opieki zdrowotnej oraz ofiarom klęsk żywiołowych.

Bezdomnym pomaga m.in. National Alliance to End Homlessness. The Birthday Party Project zajmuje się dotkniętym tym dziećmi.

Environmental Law Alliance Worldwide oraz Sierra Club Foundation koncentrują się na ochronie środowiska. Pierwsza działa na całym świecie, z misją ratowania naszej planety za pomocą środków prawnych. Druga usiłuje przeciwdziałać kurczeniu się w Ameryce obszarów parków narodowych i ograniczaniu kompetencji rządowej agencji ochrony środowiska (EPA).

Projekt Donors Choose zabiega o środki na edukację publiczną. Wspiera nauczycieli, by mogli zapewnić uczniom wykształcenie możliwie najlepszej jakości.

W USA powstały też instytucje zawężające swą działalność do bardziej specyficznych celów. I tak np. Women on Wings pomaga Indiankom z wiejskich obszarów w kontaktach przedsiębiorcami. Szuka dla nich zatrudnienia i ułatwia sprzedaż wyrobów rzemiosła.

Puppies Behind Bars szkoli więźniów, aby trenowali szczeniaki na psy mogące się opiekować rannymi weteranami wojennymi. Pensjonariusze zakładów karnych uczą też szczeniaki wykrywania materiałów wybuchowych, co wykorzystują później organy ścigania.

Powstałe w 1984 r. Best Friends Animal Society pomogło zredukować o 91 proc. liczbę zwierząt domowych oddawanych do schronisk i ostatecznie tam zabijanych. Stowarzyszenie dąży, by do 2025 roku w ogóle wyeliminować to zjawisko.

Działalność charytatywna była w USA szczególnie owocna w minionym roku. Według raportu Giving USA za rok 2017 m.in. dzięki silnej gospodarce i dobrym wynikom na giełdzie papierów wartościowych dotacje na dobroczynność po raz pierwszy przekroczyły 400 miliardów dolarów. Wzrosły w porównaniu z rokiem 2016 o 5,2 proc. i osiągnęły 410,02 mld dolarów.

Raport uwzględniał dary pochodzące od osób indywidualnych, fundacji, korporacji, organizacji charytatywnych, a także z przeznaczonych na działalność dobroczynną spadków.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Amerykanie szczególnie ofiarni w sezonie świątecznym. W zeszłym roku na cele charytatywne przeznaczyli 410 mld
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.