Hongkong produkuje góry odpadków

Hongkong produkuje góry odpadków
(fot. wikipedia.org/ Diliff)
7 lat temu
PAP/ ad

Kochający bankiety Hongkong produkuje - według organizacji Przyjaciele Ziemi - kilogram odpadków żywnościowych dziennie na głowę mieszkańca, czyli niemal trzy razy więcej niż Singapur, Tajwan i Korea Płd. Za kilka lat zabraknie na nie miejsca na wysypiskach.

Około dwóch trzecich miejskich odpadków żywnościowych w Hongkongu pochodzi z gospodarstw domowych, a około jedna trzecia z supermarketów, sklepów spożywczych, restauracji, hoteli i szkół. Z tej ostatniej grupy odpadków jest coraz więcej.

Z recyklingiem jest źle, gdyż większość ludzi mieszka w Hongkongu w wieżowcach, gdzie nie ma możliwości kompostowania resztek. Nie ma też powszechnego systemu recyklingu odpadków żywnościowych na poziomie miasta. Już teraz trzy wielkie wysypiska dosłownie pękają w szwach. Wszystkie zapełnią się - jak się oczekuje - do 2018 roku.

W związku z taką sytuacją organizacja Przyjaciele Ziemi zapoczątkowała kampanię, zachęcającą do ograniczania się na bankietach przeprowadzanych z różnych okazji, do dwóch dań zamiast 12.

Ponad 20 organizacji pozarządowych i dobroczynnych prowadzi w Hongkongu programy wykorzystywania  niesprzedanych i niezbyt dobrej jakości, ale wciąż nadających się do spożycia owoców i warzyw z miejscowych targowisk.

Na targu warzywnym Tai Wo, kiedy wieczorem zamykają się stoiska, właściciele oddzielają brązowiejące kiełki fasoli i poobijane pomarańcze od towaru, który będzie nadawać się do sprzedaży następnego dnia. Te oddzielone zabierają pracownicy programu Konfederacji Związków Zawodowych Hongkongu. Z tych produktów zostaną przygotowane posiłki dla bezrobotnych. Reszta warzyw i owoców zostanie wysłana na kompost do lokalnych rolników.

"Zwykle zbieramy około 180 kilogramów, z czego 70 procent nadaje się do spożycia - mówi pracująca dla programu zbiórki niewykorzystanych warzyw i owoców Christina Jang. - A tym wykarmić można 60 ludzi".

W 2011 roku w Hongkongu wyrzucano dziennie 3600 ton odpadków żywnościowych, o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. Dlatego miasto zaczęło rozważać wprowadzenie opłat za produkcję odpadków żywnościowych. Rozpoczęto publiczne konsultacje w sprawie opłat za wywóz śmieci, gdyż taka strategia znacząco pomogła zmniejszyć produkcję odpadków żywnościowych w Korei Płd. i na Tajwanie.

Według sondażu przeprowadzonego w listopadzie przez organizację Przyjaciele Ziemi 65 proc. z tysiąca ankietowanych mieszkańców Hongkongu byłoby gotowych płacić za wywóz odpadków. Miesiąc wcześniej gotowość taką deklarowało tylko 52 proc.

Inne rozwiązanie oferuje biotechnologia - uważa Carol Lin z Uniwersytetu miasta Hongkong. Opracowała ona technologię przerobu resztek pieczywa i innych odpadków żywnościowych na kwas bursztynowy, powszechnie używany w produkcji plastiku, tkanin, detergentów, a w przemyśle spożywczym jako syntetyczny regulator kwasowości i wzmacniacz smaku (E363). Dodaje się go m.in. do produktów cukierniczych, piekarniczych i sproszkowanych napojów.

"Wierzymy, że proces ten byłby opłacalny, chociaż zależy to od skali" - mówi Lin o swoim rozwiązaniu. Kwas bursztynowy na przemysłową skalę uzyskuje się z ropy naftowej, więc biorafinacja byłaby podwójnie korzystna, zmniejszając uzależnienie od ropy i rozwiązując częściowo problem śmieci.

Ale jak dotąd nikt nie chce wyłożyć 2,5 mln dolarów na budowę fabryki w Hongkongu, gdzie po prostu brakuje wolnych gruntów i gdzie ziemia jest szalenie droga.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Hongkong produkuje góry odpadków
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Hongkong produkuje góry odpadków
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.