"Klimat podejrzeń i polowania na czarownice"

"Klimat podejrzeń i polowania na czarownice"
(fot. PAP/EPA/MIGUEL GUTIERREZ)
Sylwia Wysocka / PAP / pk

Klimat podejrzeń i polowania na czarownice zapanował w Polsce - tak włoski dziennik "La Repubblica" podsumował w piątek zarzuty wobec Lecha Wałęsy. Gazeta pisze w nagłówku o "jadzie ze strony rządu" pod adresem byłego prezydenta.

Andrea Tarquini, publicysta gazety od kilku dekad relacjonujący wydarzenia w Polsce, podkreśla, że "bohater narodowy rewolucji, która zapoczątkowała upadek murów", został oskarżony o to, że był informatorem SB w latach 1970-76, a więc - podkreśla - zanim został opozycjonistą.

DEON.PL POLECA




Autor, przytaczając informacje z Instytutu Pamięci Narodowej na temat materiałów, zaznacza, że instytucja ta jest "wpływowa, ale bardzo stronnicza". Następnie zwraca uwagę na niechęć lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego do Lecha Wałęsy.

- Na powierzchnię wypływają dokumenty, które tajne policje państw orbitujących wokół Związku Radzieckiego fabrykowały, zachowując je po to, by zniesławić przeciwników, gdyby było to konieczne - stwierdza włoski dziennik, informując o materiałach z domu Czesława Kiszczaka.

Cytuje słowa byłego prezydenta o tym, że nie ma żadnych dokumentów świadczących przeciwko niemu, i jego zapowiedź, że udowodni to w sądzie.

- Już w 2000 roku sąd oczyścił laureata pokojowego Nobla z podobnych zarzutów. Ale Kaczyński nie rezygnuje, kosztem rozbicia kraju - pisze autor artykułu.

"La Repubblica" publikuje też wywiad z byłym opozycjonistą, historykiem Karolem Modzelewskim.

- W latach 70. wielu nie wiedziało, jak się zachować w przypadku aresztowania przez tajną policję. Dopiero po powstaniu Komitetu Obrony Robotników wydaliśmy instrukcje w tej sprawie. Młodzi ludzie byli zagubieni, a policja groziła im wrzuceniem do rzeki z plastikowym workiem na głowie. Wielu podpisywało, by się ratować, ale ocena historyczna nie zmienia się: Wałęsa to wielki bohater - oświadczył Modzelewski.

Wyraził przypuszczenie, że materiały z domu Kiszczaka mogły zostać sfałszowane przez tajne służby.

Krótko o sprawie Wałęsy pisze "Corriere della Sera". Na łamach tego dziennika pojawia się opinia, że ujawnione materiały "otwierają ranę" byłemu przywódcy Solidarności i laureatowi Pokojowej Nagrody Nobla. - A także krajowi, który zakończył rozrachunek z przeszłością, ale cyklicznie pogrąża się w polowaniu na czarownice, którego chce prawica Jarosława Kaczyńskiego - dodaje największa włoska gazeta.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Klimat podejrzeń i polowania na czarownice"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.