Piotrowicz: zależy nam, aby zmiany w KRS i SN uchwalić jak najszybciej

Piotrowicz: zależy nam, aby zmiany w KRS i SN uchwalić jak najszybciej
(fot. PAP/EPA/YANNIS KOLESIDIS)
4 lata temu
PAP / mp

Zależy nam na tym, aby zmiany w KRS i SN zostały uchwalone jak najszybciej - powiedział szef komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz (PiS).

Zaznaczył, że do końca roku zaplanowane są trzy posiedzenia Sejmu. Dołożymy starań, by tę sprawę załatwić jak najszybciej - dodał.
Według wstępnego harmonogramu obrad w środę w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie prezydenckich projektów zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa oraz w Sądzie Najwyższym.
"Zależy nam na tym, żeby stało się to jak najszybciej. Również nalega na to pan prezydent, słychać to w jego wypowiedziach. Do końca tego roku zaplanowane są trzy posiedzenia Sejmu. Myślę, że dołożymy wszelkich starań, żeby tę sprawę załatwić jak najszybciej" - powiedział Piotrowicz w środę w radiowej Jedynce pytany, czy zmiany w KRS i SN uda się uchwalić do końca tego roku.
Pytany, czy projekty, zawierają, dokładnie te ustalenia, które podjęto podczas jego spotkań z wiceszefem Kancelarii Prezydenta Pawłem Muchą, Piotrowicz powiedział, że projekty są znane, bo nie uległy zmianie.
"Natomiast nasze rozmowy sprowadzały się do szczegółowego omówienia projektów, rozważenia ewentualnych możliwości zmian, gdzie można wykazać pewną elastyczność tak, żeby kompromis mógł być osiągnięty, a jednocześnie, żeby nie została wypaczona cała idea reformy wymiaru sprawiedliwości" - powiedział.
Pytany o możliwość zmian w projektach, zaznaczył, że "proces legislacyjny to nie jest rozmowa dwóch osób". "Udział bierze więcej osób. To jest wielu posłów, nie tylko z mojego ugrupowania, ale również innych ugrupowań. Mogą być autopoprawki ze strony Kancelarii Prezydenta. Na pewno będzie miało swoje uwagi Biuro Legislacyjne" - powiedział szef sejmowej komisji sprawiedliwości.
Jak dodał, "czasem wydaje się, że projekt został dopracowany we wszystkich szczegółach a jednak spojrzenie specjalistów od legislacji powoduje, że trzeba dokonać pewnych korekt".
Piotrowicz był dopytywany o to, że zazwyczaj Biuro Legislacyjne zgłasza swoje uwagi przed pierwszym czytaniem projektu, a tym razem odbędzie się to równolegle. "Opinie przygotowuje Biuro Analiz Sejmowych; legislatorzy uczestniczą w posiedzeniu i gdy dochodzi do szczegółowego rozpatrzenia projektu, wnoszą na gorąco swoje uwagi, spostrzeżenia, co do brzmienia poszczególnych przepisów" - powiedział.
Był pytany o informacje, że opozycja ma mieć zagwarantowane miejsca w KRS; tymczasem Nowoczesna już deklaruje, że nie chce brać udziału w podziale miejsc.
"Prezydent był zainteresowany tym, żeby do wyboru dochodziło kwalifikowaną większością 3/5 głosów. Był również zainteresowany tym, żeby opozycja miała realny wpływ na wybór sędziów do KRS. Trudno, nikogo do tego zmusić nie można, żeby skorzystał z przysługującego mu prawa. Jeżeli opozycja nie zechce skorzystać ze stworzonych prawnych możliwości, wówczas będzie przyjęte rozwiązanie, które pozwoli większości parlamentarnej i tej części opozycji, która zechce uczestniczyć w tym procesie, na dokonanie wyboru, tak żeby KRS była w pełni obsadzona" - powiedział Piotrowicz.
Pytany o ustalenia w kwestii kadencji obecnych sędziów Sądu Najwyższego, przypomniał, że wedle propozycji prezydenta z Sądu Najwyższego mieliby odejść sędziowie, którzy uzyskali wiek emerytalny. "W tej chwili jest bodajże 86 sędziów w SN, wedle mojego rozeznania przy zastosowaniu tego kryterium z SN po reformie odeszłoby 38 sędziów" - powiedział.
Zaznaczył, że propozycja prezydenta przewiduje ponadto, by sędziowie, który uzyskali wiek emerytalny, mogli zwrócić się do niego z wnioskiem o możliwość pozostania na stanowisku. "Zatem można się spodziewać, że odejdzie mniej niż 38 sędziów. Trudno jest w tej chwili przewidzieć, którzy sędziowie zdecydują się wystąpić z wnioskiem do prezydenta o wydłużenie czasu pracy i w ilu przypadkach prezydent z tego uprawniania skorzysta" - powiedział Piotrowicz.
Ze wstępnego harmonogramu obrad Sejmu wynika, że pierwsze czytanie prezydenckiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym zaplanowano w środę, w godzinach 17.45 - 19.15, a projektu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa - w godzinach 19.15 - 20.45.
Prezydent 25 września, po wcześniejszym zawetowaniu projektów ustaw o SN i KRS, zaprezentował swoje własne projekty, które zostały przekazane do Sejmu, a 3 października - skierowane do konsultacji. Czterokrotnie w sprawie zmian w wymiarze sprawiedliwości spotykali się prezes PiS Jarosław Kaczyński i prezydent Andrzej Duda. Ostatnia rozmowa, do której doszło 20 października, dotyczyła poprawek zaproponowanych przez PiS. Prezydent, przekazał wówczas liderowi PiS na piśmie swoje uwagi. Następnie ws. projektów spotykali się wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha i Piotrowicz.
Prezydencki projekt nowelizacji ustawy o KRS zakłada, że obecni członkowie KRS-sędziowie pełnią swe funkcje do dnia rozpoczęcia wspólnej kadencji wszystkich członków Rady-sędziów, wybranych na nowych zasadach przez Sejm (dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie). Sejm wybierałby nowych członków KRS-sędziów większością 3/5 głosów na wspólną czteroletnią kadencję; w przypadku klinczu każdy poseł mógłby głosować w imiennym głosowaniu tylko na jednego kandydata spośród zgłoszonych. Kandydatów na członków KRS-sędziów mogłyby zgłaszać Sejmowi tylko: grupa co najmniej 2 tys. obywateli oraz grupa co najmniej 25 czynnych sędziów.
Wstępny kompromis zawarty między PiS a Kancelarią Prezydenta zakłada, że w razie gdyby w Sejmie nie udało się zebrać potrzebnych do wyboru nowych członków KRS-sędziów 3/5 głosów, wówczas - w drugim etapie - do wyboru wystarczyłaby większość bezwzględna.
Z kolei prezydencki projekt ustawy o SN wprowadza m.in.: możliwość wniesienia do SN skargi na prawomocne orzeczenie każdego sądu, przepis by sędziowie SN przechodzili w stan spoczynku w wieku 65 lat z możliwością wystąpienia do prezydenta o przedłużenie orzekania oraz utworzenie Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników. Skargę nadzwyczajną do SN wnosiłoby się w terminie 5 lat od uprawomocnienia skarżonego orzeczenia; przez 3 lata mogłaby ona być też wnoszona w sprawach, które uprawomocniły się po 17 października 1997 r. Skargi nadzwyczajne miałyby być generalnie badane przez dwóch sędziów SN i jednego ławnika SN.
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Piotrowicz: zależy nam, aby zmiany w KRS i SN uchwalić jak najszybciej
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.