To jest krok do stabilizacji sytuacji na Ukrainie

(fot. EPA/Robert Ghement)
PAP / drr

Przeprowadzone z powodzeniem wybory to wielki krok naprzód na drodze do deeskalacji napięcia i przywrócenia bezpieczeństwa dla wszystkich Ukraińców - oświadczyli w poniedziałek szefowie Rady Europejskiej Herman Van Rompuy i Komisji Europejskiej Jose Barroso.

"Wyrażamy zadowolenie z powodu stanowiska Federacji Rosyjskiej wskazującego, że Rosja uszanuje wolę narodu ukraińskiego i zaangażuje się w dialog z nowym prezydentem Ukrainy" - napisali ponadto we wspólnym oświadczeniu Van Rompuy i Barroso.

Jak podkreślili, UE oczekuje dalszych konkretnych działań Rosji "na tej konstruktywnej ścieżce, w tym wykorzystania wpływów na grupy zbrojne w celu deeskalacji sytuacji na miejscu", czyli na wschodzie Ukrainy.

Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow powiedział w poniedziałek, że Moskwa uszanuje wolę obywateli Ukrainy wyrażoną w niedzielnych wyborach prezydenckich. Zadeklarował też, że Rosja jest gotowa do dialogu ze zwycięzcą wyborów Petrem Poroszenką.

"To, że głosowanie zostało zorganizowane w wielu obwodach Ukrainy, jest zapewne pozytywnym faktem. Jak powiedział prezydent (Władimir Putin), z szacunkiem odniesiemy się do woli wyrażonej przez naród ukraiński" - oznajmił Ławrow na konferencji prasowej w Moskwie.

Van Rompuy i Barroso zaznaczyli w poniedziałkowym komunikacie, że UE cieszy się z powstałej możliwości ścisłej współpracy z nowym prezydentem Ukrainy na rzecz zapewnienia stabilności politycznej i gospodarczej w tym kraju.

Jak zaznaczyli, UE zapoznała się ze wstępną oceną Biura ds. Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, zgodnie z którą wybory prezydenckie na Ukrainie charakteryzowała wysoka frekwencja oraz silna determinacja władz do przeprowadzenia głosowania zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami i poszanowaniem podstawowych wolności, pomimo wrogiego środowiska w dwóch wschodnich regionach kraju.

Według Rompuya i Barroso wszyscy Ukraińcy powinni potraktować wyniki wyborów jako szansę na nowy początek dla swojego kraju.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz pogratulował Ukraińcom przeprowadzenia przejrzystych wyborów, "w dużej mierze zgodnych z międzynarodowymi standardami", oraz wybrania prezydenta w trudnym dla kraju czasie.

"Głosowanie, zorganizowane z ogromnym wysiłkiem władz, pokazało wyraźną determinację ludzi, aby otworzyć nowy rozdział w swojej historii. Frekwencja była bardzo wysoka, pomimo przemocy i prób zastraszania" - napisał Schulz w oświadczeniu.

Szef PE pogratulował też zwycięzcy wyborów Petrowi Poroszence, z którym - jak zaznaczył - w ostatnim czasie przeprowadził bardzo konstruktywne rozmowy. Według Schulza, jeśli potwierdzą się wstępne wyniki i Poroszenko zwycięży już w pierwszej turze głosowania, będzie to oznaką determinacji Ukraińców do przywrócenia stabilności i pokoju po miesiącach krwawego konfliktu.

Również sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen pogratulował obywatelom Ukrainy pokojowego skorzystania z prawa do głosowania w niedzielnych wyborach prezydenckich. "Ukraińcy pokazali swoje zaangażowanie na rzecz wolności i demokracji oraz determinację do decydowania o swojej przyszłości" - napisał Rasmussen w oświadczeniu.

Szef NATO pochwalił też władze ukraińskie za wysiłki na rzecz zorganizowania wyborów w całym kraju. Podkreślił, że "pomimo przemocy, zastraszania i prowokacji ze strony prorosyjskich separatystów, którzy próbowali podważyć demokratyczne prawo narodu ukraińskiego, wybory zostały uznane przez międzynarodowych obserwatorów za w dużej mierze zgodne z międzynarodowymi zobowiązaniami i przeprowadzone z poszanowaniem podstawowych wolności".

"NATO zobowiązuje się do naszego szczególnego partnerstwa z Ukrainą. Czekamy na dalszą współpracę z nowym prezydentem i będziemy nadal wspierać wysiłki w celu znalezienia pokojowego rozwiązania kryzysu" - zapewnił Rasmussen. Powtórzył, że NATO nie uzna nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję.

Centralna Komisja Wyborcza w Kijowie po podliczeniu 75,08 proc. protokołów wyborczych podała w poniedziałek, że Petro Poroszenko zdobył 53,89 proc. głosów w niedzielnych wyborach prezydenckich na Ukrainie. Drugie miejsce zajmuje była premier Julia Tymoszenko, którą poparło 13,13 proc. wyborców.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

To jest krok do stabilizacji sytuacji na Ukrainie
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.