USA dla Kaczyńskiego, Europa za Komorowskim

USA dla Kaczyńskiego, Europa za Komorowskim
Polacy głosują w Ambasadzie RP w Londynie (fot. PAP/Elżbieta Walenda)
PAP / drr

Stany Zjednoczone za Kaczyńskim, Europa za Komorowskim - tak najkrócej można podsumować głosowanie w wyborach Polonii.

Drugie miejsce zajął Bronisław Komorowski, który zdobył 8 423 głosy. Trzeci był Grzegorz Napieralski z 784 głosami, czwarty Janusz Korwin-Mikke - 404 głosy, piąty Andrzej Olechowski 203, a szósty Marek Jurek 162.

DEON.PL POLECA

Pozostali kandydaci otrzymali mniej niż 100 głosów: Andrzej Lepper 88, Waldemar Pawlak 77, Kornel Morawiecki 31, a Bogusław Ziętek 7 głosów.

W okręgu Nowy Jork, obejmującym oprócz metropolii nowojorskiej także Filadelfię, Boston, New Britain w stanie Connecticut, kandydat PiS zdobył 8 545 głosów, podczas gdy Komorowski - 4 288.

W okręgu wyborczym Los Angeles, obejmującym oprócz L.A. szereg miast na zachodzie USA, zwycięstwo prezesa PiS było niewielkie: zdobył tam 982 głosy, podczas gdy Komorowski - 938.

Przewaga Kaczyńskiego nad Komorowskim szczególnie zaznaczyła się w okręgu wyborczym Chicago, gdzie prezes PiS uzyskał 79,78 proc. głosów, podczas gdy kandydat PO - 16,41 proc. głosów. Okręg ten, oprócz Chicago, obejmował także Hamtramck, polską dzielnicę Detroit.

DEON.PL POLECA

Kandydat PO wygrał z Kaczyńskim tylko w Waszyngtonie, w stosunku 339 do 224 głosów.

Ogółem we wszystkich okręgach wyborczych w USA oddano 33 455 ważnych głosów.

Także w Kanadzie Polacy głosowali przede wszystkim na kandydata Prawa i Sprawiedliwości.

Z danych z komisji wyborczych z konsulatów w Toronto (gdzie jest największe skupisko Polaków), Ottawy i Montrealu wynika, że w czterech komisjach wyborczych, które znajdowały się na terenie konsulatów w tych trzech miastach, Jarosław Kaczyński otrzymał łącznie 3665 głosów, Bronisław Komorowski - 947 a Grzegorz Napieralski - 62 glosy.

Dane te nie uwzględniają jeszcze głosów oddanych w Vancouver, Calgary i Edmonton.

Pozostali kandydaci otrzymali następujące poparcie: Janusz Korwin - Mikke - 61 głosów, Marek Jurek - 31, Andrzej Olechowski - 21, Waldemar Pawlak - 12, Andrzej Lepper - 9, Kornel Morawiecki - 5 i Bogusław Ziętek - 4 głosy

Jarosław Kaczyński wygrał także wybory prezydenckie w Rzymie, otrzymując 54 procent głosów. Bronisław Komorowski otrzymał 35 procent głosów. Na Grzegorza Napieralskiego głosowało 3 procent wyborców, a na Andrzeja Olechowskiego - 1,3 procent.

Od wczesnych godzin porannych przed polską placówką w dzielnicy Parioli w Wiecznym Mieście stała długa kolejka chętnych. Wśród głosujących było wiele księży i zakonnic, mieszkających i pracujących na stałe w Rzymie oraz w Watykanie.

Liczba głosujących w Rzymie wyniosła 2142 osoby.

W Neapolu w komisji wyborczej, w siedzibie organizacji polonijnej, głosy oddało 120 osób. 46 procent z nich głosowało na Jarosława Kaczyńskiego a 43 proc. na Bronisława Komorowskiego.

Nieznane są jeszcze wyniki z Mediolanu

Bronisław Komorowski uzyskał największe poparcie w niedzielnych wyborach prezydenckich wśród Polaków, którzy oddali swój głos w dwóch obwodowych komisjach w Berlinie. Głosowało na niego łącznie 2281 osób.

Jarosława Kaczyńskiego poparło 891 wyborców, a Grzegorza Napieralskiego - 180.

Na Andrzeja Olechowskiego głosowały w Berlinie 93 osoby, a 70 wyborców poparło Janusza Korwina-Mikke. Waldemar Pawlak uzyskał 21 głosów. 30 osób głosowało na Marka Jurka.

W obwodowych komisjach wyborczych w ambasadzie RP w Berlinie oraz w Instytucie Polskim oddano w niedzielę blisko 3600 ważnych głosów.

W Bułgarii większość głosujących poparło Bronisława Komorowskiego. Na drugim miejscu znalazł się Jarosław Kaczyński, na trzecim - Grzegorz Napieralski.

Przebywający w Bułgarii obywatele polscy mogli głosować w konsulacie w Sofii oraz w polskim domu wypoczynkowym w kurorcie Święty Konstantyn niedaleko Warny.

W Sofii Komorowskiego poparło 111 z 201 głosujących, w Świętym Konstantynie głosowało na niego 161 z 264 osób, które wzięły udział w wyborach.

Na Kaczyńskiego w Sofii oddano 41 głosów, a w Świętym Konstantynie 62. Na Grzegorza Napieralskiego głosowało 14 osób w Sofii i 21 w Świętym Konstantynie.(PAP)

Bronisława Komorowskiego poparło także 2/3 Polaków, którzy w niedzielnych wyborach prezydenckich głosowali w Moskwie. Kandydat Platformy Obywatelskiej zdobył 269 głosów (65,8 proc.).

Lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego poparło 58 wyborców (14,2 proc.), a przywódcę Sojuszu Lewicy Demokratycznej Grzegorza Napieralskiego - 42 (10,3 proc.). (PAP)

Bronisław Komorowski wygrał także w Wilnie; głosowało na niego 195 Polaków. Na Jarosława Kaczyńskiego - 138. Trzecie miejsce uzyskał Grzegorz Napieralski - 41 głosów.

20 osób swój głos oddało na Janusza Korwin-Mikkego. Pozostali kandydaci uzyskami mniej niż dziesięć głosów.

W siedzibie wydziału konsularnego ambasady polskiej w Wilnie, który był jedynym lokalem wyborczym na Litwie, głosowało 414 osób.

Jak poinformował PAP kierownik wydziału konsularnego, pierwszy radca ambasady Stanisław Kargul, wybory przebiegały spokojnie.

Na Litwie udział w polskich wyborach udział wzięli obywatele polscy, którzy mieszkają tu, bądź pracują, a także turyści.

Polacy będący obywatelami Litwy nie mają prawa w polskich wyborach, gdyż zgodnie z litewskim ustawodawstwem nie mogą mieć podwójnego obywatelstwa.

W siedmiu obwodach wyborczych w Szkocji, dwóch w Londynie i jednym w zachodniej Anglii wygrał Bronisław Komorowski przed Jarosławem Kaczyńskim i Grzegorzem Napieralskim - wynika z nieoficjalnych danych.

We wszystkim obwodach kandydat PO miał ponad 50 procentową przewagę.

W dwóch komisjach w Edynburgu, oraz po jednej w Glasgow, Motherwell, Inverness, Aberdeen i Belfaście głosowało łącznie 5.157 wyborców ok. 1 tys. mniej niż się zarejestrowało.

Bronisław Komorowski uzyskał 2.785 głosów a Jarosław Kaczyński 1.029. Trzeci był Grzegorz Napieralski - 618 głosów.

Wyniki ze środkowej i północnej Anglii będą znane dopiero we wczesnych godzinach rannych. 17 komisji wyborczych rozrzuconych było w promieniu 500-600 mil. Wstępne wyniki sugerują, że także tam zwyciężył Komorowski.

W komisji obwodowej w ambasadzie RP w Londynie głosowało 3.442 osób na ogólną liczbę 3.965 zarejestrowanych. Na Komorowskiego głosowało 2.150 wyborców, na Kaczyńskiego 634 a na Napieralskiego - 305.

W największej komisji w brytyjskiej metropolii w dzielnicy Ealing, w zachodnim Londynie, głosowało 3.875 wyborców wobec 4.344 zarejestrowanych. 2.015 głosów oddano na Komorowskiego, 1.203 na Kaczyńskiego. Napieralski zdobył 335 głosów.

W Bristolu głosowało 1.179 osób. Komorowski zdobył tam 669 głosów, zaś Napieralski - 139.

Przedwyborcze sondaże radia PRL przewidywały zwycięstwo Komorowskiego większością 55 proc. głosów. Zarówno Komorowski jak i Napieralski w czasie kampanii wyborczej odwiedzili Londyn.

W siedmiu obwodowych komisjach brytyjskiej metropolii głosowało w niedzielę łącznie 18-20 tys. Polaków. Pierwsze wyniki spodziewane są ok. północy. Przedwyborcze sondaże radia PRL wskazywały na ponad 50-procentową przewagę Bronisława Komorowskiego.

Przed ambasadą RP rozdawano ulotki Kornela Morawieckiego a przed pomnikiem gen. Władysława Sikorskiego rozpostarto transparenty: "Powódź kłamstw" oraz "PO co nam to? Bajki Donka, Kultura Palikota, Dowcipy Bronka".

Dziennikarze skarżyli się , że członkowie komisji w ambasadzie RP utrudniali im robienie zdjęć.

O rozdawaniu ulotek została zawiadomiona policja, ale wyjaśniła, że nie mogła niczego zrobić, ponieważ incydent nie wydarzył się na terenie ambasady, lecz na chodniku przed wejściem, który jest miejscem publicznym, gdzie ulotki rozdawać wolno. Także miejsce pod pomnikiem gen. Sikorskiego (na wprost ambasady Chin) jest publiczne i wolno tam protestować.

Mimo to ulotki zostały rozdającemu odebrane i podarte. Oprócz ulotek wyborczych rozdawano również ulotki komercyjne m. in. reklamujące usługi ubezpieczeniowe.

Na terenie ambasady do głosowania zarejestrowało się 3.965 osób a w konsulacie RP nieopodal ok. 1 tys. mniej. Stosunkowo wcześnie rano w ambasadzie głosowała wdowa po ostatnim prezydencie RP na uchodźstwie Karolina Kaczorowska.

Najwięcej głosujących oddało głos w domu parafialnym przy parafii NMP w dzielnicy Ealing w zachodnim Londynie - ok. 4 tys.

W siedzibie Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego głosowało 2,5-3 tys. osób. Porządku pilnował m. in. czarnoskóry ochroniarz, który od pewnego czasu jest zatrudniany przez ośrodek. Zbliżona liczba wyborców, głosowała przy Devonia Road w płn. Londynie, gdzie mieści się najstarsza polska parafia na Wyspach oraz w Klubie Orła Białego w dzielnicy Balham w płd. Londynie.

W domu parafialnym przy parafii św. Jana Ewangelisty, w dzielnicy Putney, głosowało ok. 900 osób. Tamtejsza komisja obwodowa ukonstytuowała się po raz pierwszy. Najwcześniej zagłosowali miłośnicy joggingu i babcie, które przychodzą na pierwszą poranną mszę św.

Jak dowiaduje się PAP, niewielka liczba osób pojawiła się na listach wyborczych dwukrotnie, co mogło zostać spowodowane tym, że zarejestrowały się dwukrotnie np. faksem i z pomocą internetu. Komisja zamierza zwrócić uwagę na tę lukę w systemie. Przed lokalem wyborczym zbierano datki na pomoc dla powodzian do puszek.

W Klubie Orła Białego głosowanie można było połączyć z zakupem w polskim sklepie i wizytą w barze lub restauracji. Przewodnicząca komisji Barbara Krawczyk powiedziała PAP, że głosowano w rytmie: msza św., głosowanie, obiad rodzinny, lub głosowanie przed mszą św. Największy ruch komisja odnotowała w godzinach 10.00-14.00.

Kilkaset osób przyszło z zaświadczeniami z Polski. Wśród wyborców przeważali ludzie młodzi wiekiem dwudziestokilkuletni. W dziewięcioosobowej komisji było 7 kobiet i dwóch mężczyzn.

Wyborcy pytani przez PAP jak głosowali odpowiadali, że "za dokończeniem reform" i "polityczną stabilizacją", bądź też "za tym, by w Polsce zapobiec sytuacji, w której jedna partia ma monopol władzy w państwie". Niektórzy, zwłaszcza wyborcy Jarosława Kaczyńskiego, krytykowali media za stronniczość.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

USA dla Kaczyńskiego, Europa za Komorowskim
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.