USA: Tajny materiał potwierdza błąd żołnierzy

USA: Tajny materiał potwierdza błąd żołnierzy
Kadr z materiału "Przypadkowe morderstwo" opublikowanego przez portal internetowy WikiLeaks
PAP / tvn24.pl / zylka

Portal internetowy WikiLeaks zamieścił na swojej stronie internetowej film wideo pokazujący jak 12 cywilów ginie w ostrzale prowadzonym z pokładu amerykańskiego śmigłowca w Bagdadzie w 2007 roku - poinformował we wtorek portal internetowy BBC News.

WikiLeaks nie ujawnia, od kogo otrzymał nagranie; precyzuje jedynie, że pochodzi ono z kamer umieszczonych w amerykańskich śmigłowcach szturmowych Apache.

DEON.PL POLECA

Portal WikiLeaks prowadzi kampanię na rzecz wolności informacji i zamieszcza w internecie dokumenty, które dostał w wyniku przecieku.

Według BBC, opublikowane w poniedziałek wideo jest dobrej jakości i wydaje się być autentyczne. Towarzyszą mu nagrania łączności radiowej pilotów i sił amerykańskich na ziemi.

Na filmie widać grupę około ośmiu osób na jednej z bagdadzkich ulic. Piloci śmigłowca identyfikują ich jako uzbrojonych rebeliantów. - On ma RPG (ręczny granatnik przeciwpancerny). Będę strzelał - słychać, jak mówi głos w przekazie radiowym. Po chwili pada seria z działka śmigłowca i ludzie na ulicy giną.

Po kilku minutach na miejsce przyjeżdża furgonetka i znajdujący się w niej ludzie zaczynają zabierać do samochodu rannych. Ta grupa również zostaje ostrzelana. W sumie ginie 12 osób.

DEON.PL POLECA

Łączność radiowa jednak jest kontynuowana - pisze BBC. "Wygląda na to, że ktoś rusza się w furgonetce. To chyba dziecko". Żołnierze na ziemi ustalają, że wśród ofiar jest dwoje dzieci; decydują się na zabranie ich do szpitala. - Cóż, to ich wina, że zabrali dzieci na wojnę - mówi głos w przekazie radiowym.

BBC informuje, że w dniu, w którym doszło do incydentu w lipcu 2007 roku, zginęło dwóch dziennikarzy pracujących dla agencji Reutera.

WikiLeaks opublikował oświadczenie szefa działu informacji Reutera Davida Schlesingera, według którego nagranie jest dowodem na ryzyko, z jakim związane jest dziennikarstwo wojenne.

Armia USA: żałujemy śmierci dziennikarzy

- Żałujemy utraty niewinnego życia - napisał w oświadczeniu rzecznik amerykańskiej armii.

Major Shawn Turner wyraził ubolewanie z powodu incydentu, ale w oświadczeniu przesłanym CNN zapewnił, że "incydent ten został szybko zbadany i nigdy nie próbowano ukryć żadnych aspektów tamtego zaangażowania (amerykańskich sił)". Jak tłumaczył rzecznik po poniedziałkowej publikacji materiału, dochodzenie prowadzone po tamtej strzelaninie "wykazało, że działające siły (amerykańskie) nie wiedziały o obecności dwóch reporterów, a wszystkie dowody wskazywały, że atakują one uzbrojonych powstańców, a nie ludność cywilną".

Zobacz materiał "Przypadkowe morderstwo":

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

USA: Tajny materiał potwierdza błąd żołnierzy
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.