5 osób nie żyje, kilkanaście zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie. Sprawca zatrzymany

5 osób nie żyje, kilkanaście zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie. Sprawca zatrzymany
Fot. Zdjęcie ilustracyjne/Depostiphotos
RMF/LoveKraków/Onet/łs

W sobotnie popołudnie na Rynku Głównym w Krakowie padły strzały. Zginęło pięć osób, a kilkanaście zostało rannych, w tym dwóch policjantów. Według relacji świadków napastnik strzelał do przypadkowych ludzi z samochodu przejeżdżającego przez centrum miasta. Sprawca został postrzelony i obezwładniony przez policję. Premier Donald Tusk poinformował, że policja bada wszystkie okoliczności zdarzenia.

Do strzelaniny doszło w sobotę 7 listopada, tuż po godz. 15. Informację o strzałach na krakowskim Rynku Głównym jako pierwsze przekazały lokalne media. Na miejsce skierowano policyjne patrole, zespoły ratownictwa medycznego i straż pożarną. Rzecznik małopolskiej straży pożarnej kpt. Hubert Ciepły potwierdził w rozmowie z Polsat News, że doszło do strzelaniny z samochodu przejeżdżającego przez Rynek. Później, na antenie TVN24, przekazał, że są ofiary śmiertelne i osoby ranne.

DEON.PL POLECA

Strzelali do przypadkowych ludzi. Dwie osoby zginęły

Według informacji przekazanych przez RMF FM zginęły dwie osoby, a dziesięć zostało rannych. Wśród poszkodowanych jest dwóch policjantów. Agencja Reuters również podała informację o dwóch ofiarach śmiertelnych i co najmniej dziesięciu rannych, powołując się na relację TVN24 i dane straży pożarnej.

Z ustaleń przytaczanych przez RMF FM wynika, że samochód, z którego padły strzały, nadjechał od strony ulicy Sławkowskiej. Według relacji świadków był to czarny pojazd. Napastnik miał strzelać w kierunku przypadkowych osób znajdujących się na Rynku. Na miejscu rozpoczęła się akcja ratunkowa. Na płycie Rynku wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy medyczni udzielali pomocy rannym, a strażacy zabezpieczali działania pozostałych służb.

Sprawca zatrzymany. Policja bada okoliczności strzelaniny

Po godz. 16 pojawiła się informacja o zatrzymaniu sprawcy. Podał ją Onet, a następnie informację o zatrzymaniu zamieściło również RMF FM. Na tym etapie nie podano szczegółów dotyczących tożsamości zatrzymanego ani motywów jego działania. Policja skierowała na miejsce wszystkie dostępne patrole. Dyżurny krakowskiej policji przekazał Onetowi, że funkcjonariusze natychmiast ruszyli na Rynek po otrzymaniu informacji o strzałach.

Straż pożarna apelowała do mieszkańców i turystów, by nie zbliżali się do Rynku. Osoby znajdujące się w pobliżu proszono o przejście w bezpieczne miejsce. Służby chciały w ten sposób ograniczyć ryzyko kolejnych poszkodowanych i umożliwić sprawne przeprowadzenie akcji.

Donald Tusk: policja bada wszystkie okoliczności

Do strzelaniny odniósł się premier Donald Tusk. W opublikowanym na platformie X wpisie poinformował, że otrzymuje bieżące informacje od ministra spraw wewnętrznych i administracji. „Jestem na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie. Policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu” – napisał szef rządu.

Na razie nie ma oficjalnych informacji, które pozwalałyby ustalić, dlaczego doszło do strzelaniny i czy napastnik działał sam. Nie wiadomo również, czy ofiary były wcześniej związane ze sprawcą, czy też padły ofiarą przypadkowego ataku. Sprawę bada policja. Kolejne informacje dotyczące przebiegu zdarzenia, motywów sprawcy i stanu rannych mają zostać przekazane po ustaleniu szczegółów przez służby.

DEON.PL POLECA

 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Jan Gołębiowski

Mordercy, ofiary, policjanci. I psycholog, który widzi więcej, niż chciałby zobaczyć.

O czym myśli psycholog policyjny, patrząc w oczy mordercy?
Z jakimi problemami natury psychicznej mierzą się policjanci?
Co jest największym wyzwaniem dla...

Skomentuj artykuł

5 osób nie żyje, kilkanaście zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie. Sprawca zatrzymany
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.