Archidiecezja przemyska rozpoczyna starania o beatyfikację nowych męczenników
O nowych procesach beatyfikacyjnych świadków wiary z czasów II wojny światowej mówił Leonowi XIV metropolita przemyski abp Adam Szal. Jak podkreślił w rozmowie z Vatican News, archidiecezja chce kontynuować dzieło przypominania o męczennikach i świadkach wiary, inspirowana m.in. beatyfikacją rodziny Ulmów.
Na zakończenie audiencji ogólnej abp Szal miał możliwość krótkiej rozmowy z Ojcem Świętym. – Najpierw przekazałem pozdrowienia i poprosiłem o błogosławieństwo dla archidiecezji, ale także dla sprawy, którą chcemy rozpocząć, a właściwie kontynuować, a więc sprawy beatyfikacji nowych męczenników – powiedział naszym mediom arcybiskup.
Metropolita przemyski zaznaczył, że również on zaprosił Ojca Świętego do Polski. – Zdaję sobie sprawę, że istnieją odpowiednie procedury, ale to zaproszenie wyraziłem – dodał.
Nowi kandydaci do chwały ołtarzy
Abp Szal powiedział, że jego wizyta na Watykanie związania jest z procesami beatyfikacyjnymi Sług Bożych pochodzących z terenów archidiecezji przemyskiej. Po konsultacjach zdecydowano o wyłączeniu z większej grupy męczenników trojga kandydatów do chwały ołtarzy: Julię Buniowską, ks. Marcina Tomakę oraz ks. Jana Siuzdaka.
– Wszyscy oni są ofiarami bardzo trudnych czasów II wojny światowej – przypomniał abp Szal.
Julia Buniowska została zamordowana w 1944 roku przez własowców w Majdanie Sieniawskim. Jako młoda kobieta oddała życie w obronie czystości i wierności chrześcijańskim zasadom. – Mająca około 20 lat w chwili męczeństwa, jest dla nas przykładem dla duszpasterstwa młodzieży. Pokazuje, że można być wiernym swoim zasadom nawet wobec zagrożeń i przemocy – zaznaczył arcybiskup.
Kapłani wierni do końca
Ks. Marcin Tomaka był proboszczem w Haczowie i przed wojną angażował się szczególnie w duszpasterstwo młodzieży. Został aresztowany i zginął w niemieckim obozie koncentracyjnym w Dachau w 1942 roku.
Również ks. Jan Siuzdak poniósł śmierć w Dachau. Znany był z otwartości na ubogich i potrzebujących, niezależnie od ich narodowości. – Uważał, że wszystkim trzeba pomagać – podkreślił abp Szal. Dodał, że jego postawa może być dziś wzorem otwartości serca i wrażliwości na drugiego człowieka.
Inspiracja płynąca z beatyfikacji Ulmów
Metropolita przemyski zaznaczył, że wielką inspiracją pozostaje beatyfikacja Józefa i Wiktorii Ulmów wraz z dziećmi. – Rodzina Ulmów jest znakiem i darem Opatrzności Bożej dla naszej rzeczywistości. Ich beatyfikacja ma nas uwrażliwiać na troskę o małżeństwo, rodzinę i duszpasterstwo rodzin – powiedział arcybiskup.
Dodał również, że zarówno Ulmowie, jak i Julia Buniowska byli szczególnie związani z kultem Najświętszego Serca Pana Jezusa i dawali świadectwo wiary wobec totalitaryzmów XX wieku.
Trwa także proces Anny Jenke
Podczas wizyty w watykańskiej dykasterii poruszono także temat procesu beatyfikacyjnego Anny Jenke, prowadzonego na drodze heroiczności cnót. – To kolejny przykład do naśladowania, zwłaszcza dla nauczycieli i wychowawców – zaznaczył abp Szal, przypominając, że Anna Jenke była szczególnie oddana pracy z młodzieżą przeżywającą trudności materialne i duchowe.
"Świadkowie wiary mają być inspiracją"
Dyrektor Wydziału ds. Kanonizacyjnych przemyskiej kurii ks. Witold Burda wyjaśnił, że nowi kandydaci należeli wcześniej do grupy męczenników II wojny światowej związanej z ks. Henrykiem Szumanem i 88 towarzyszami.
Po uzyskaniu zgody Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych powstanie osobna dokumentacja dotycząca trojga kandydatów z archidiecezji przemyskiej.
Abp Szal w rozmowie z naszymi mediami przypomniał słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane podczas spotkania w Bydgoszczy w 1997 roku, gdy Papież zachęcał polskich biskupów do odkrywania i ukazywania świadków wiary XX wieku. – Ci świadkowie wiary mają być dla nas inspiracją – podkreślił metropolita przemyski.
Skomentuj artykuł