Kard. Wojtyła nie "krył" księży pedofili. "Rzeczpospolita" ogłosiła przełom w sprawie

Kard. Karol Wojtyła (fot. domena publiczna / commons.wikimedia.org)
rp.pl / red.

Dziennikarze „Rzeczpospolitej” jako pierwsi zbadali zamknięte dotąd archiwa krakowskiej kurii, szukając odpowiedzi na to, czy kard. Wojtyła krył księży pedofili. Wyniki kwerendy są jednoznaczne: ówczesny metropolita krakowski nie przenosił księży z parafii do parafii, by ukryć ich przestępczą działalność, lecz podejmował szybkie i zdecydowane kroki. W świetle odnalezionych dokumentów, niektóre z jego decyzji jawią się jako ponadstandardowe i wyprzedzające standardy epoki, w której przyszło mu działać.

Przełom w krakowskich archiwach

Otwarcie Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie na początku lutego stało się kluczowym momentem dla rzetelnego zbadania przeszłości. Dzięki zgodzie kard. Grzegorza Rysia, badacze mogli zapoznać się z dziewięcioma tomami akt oraz setkami pism dotyczących księży Eugeniusza Surgenta, Józefa Loranca oraz Bolesława Sadusia. Wyniki tych analiz, połączone z wcześniejszymi badaniami w Instytucie Pamięci Narodowej, nie pozostawiają wątpliwości: nie znaleziono żadnych dowodów na świadome tuszowanie pedofilii przez późniejszego papieża.

DEON.PL POLECA


W teczkach odnaleziono m.in. opinie proboszczów, listy wiernych, ale przede wszystkim dokumenty oficjalne: akta przenosin, zwolnienia z pracy oraz zakazy sprawowania funkcji kapłańskich. Okazuje się, że częste zmiany placówek, które bywały interpretowane jako próba ukrycia problemu, w rzeczywistości wynikały z „konfliktowego charakteru” poszczególnych duchownych, a nie z wiedzy o ich przestępstwach seksualnych.

Decyzje wyprzedzające działania służb

Szczególną uwagę zwracają przypadki księży Surgenta i Loranca. Gdy kard. Wojtyła dowiedział się o ich przestępstwach, zareagował błyskawicznie: zawiesił ich w obowiązkach, nakazał opuszczenie parafii i wyznaczył miejsce zamieszkania do czasu wyjaśnienia sprawy. Co istotne, działania Kościoła pod wodzą Wojtyły wyprzedzały ruchy organów ścigania – kiedy milicja rozpoczynała śledztwa, duchowni byli już odizolowani od miejsc, w których dochodziło do krzywdzenia dzieci.

Warto również odnotować decyzję z 1969 roku, kiedy to metropolita krakowski wysłał księdza podejrzewanego o krzywdzenie dzieci na badania psychiatryczne. Taki krok, w ówczesnych realiach społecznych, był działaniem wykraczającym poza ówczesne standardy postępowania. Postawa kardynała była konsekwentna także po wyrokach sądowych: gdy skazani duchowni kończyli odbywanie kar więzienia, nie wracali do pracy duszpasterskiej, lecz byli wysyłani na pokutę do klasztorów, z zakazem odprawiania Mszy świętej i spowiadania.

Rozwianie mitów o wyjeździe do Austrii

Analiza archiwów pozwoliła także zweryfikować głośną w mediach sprawę ks. Bolesława Sadusia. Pojawiające się wcześniej sugestie, jakoby Wojtyła wysłał go do Austrii, by uchronić go przed odpowiedzialnością za krzywdzenie dzieci, nie znajdują potwierdzenia w faktach. W dokumentach nie natrafiono na żaden dowód, który wskazywałby, że do ówczesnego metropolity kiedykolwiek dotarły informacje o przestępczych skłonnościach tego kapłana. Tym samym wysłanie go za granicę nie mogło być próbą ukrycia prawdy.

DEON.PL POLECA


Rzetelność badań przeprowadzonych w kurii potwierdza zbieżność wniosków z tymi, które dziennikarze wyciągnęli już w 2022 roku po analizie zbiorów IPN. Obie kwerendy kreślą obraz hierarchy, który działał w granicach obowiązującego prawa kościelnego, a w sytuacjach kryzysowych podejmował kroki bez zbędnej zwłoki.

Znaczenie prawdy i droga do oczyszczenia

Temat wykorzystywania seksualnego w Kościele to rana, która wymaga pełnej transparentności i odwagi w mierzeniu się z przeszłością. Powołana niedawno przez polskich biskupów komisja niezależnych ekspertów ma zająć się badaniem działań hierarchów, w tym również okresu posługi kard. Karola Wojtyły. To ważny krok społeczny i moralny, budujący przestrzeń dla ofiar i rzetelnej oceny historii.

Źródło: rp.pl / red.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kard. Wojtyła nie "krył" księży pedofili. "Rzeczpospolita" ogłosiła przełom w sprawie
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.