Leon XIV pójdzie śladami Jana Pawła II. Chodzi o tegoroczną pielgrzymkę do Hiszpanii
W ostatnich dniach coraz głośniej mówi się o pielgrzymce papieża Leona XIV do Hiszpanii. Choć Watykan zachowuje dyplomatyczne milczenie, Barcelona, do której miałby udać się papież, już tętni przygotowaniami do wizyty. Przyjazd Leona XIV ma połączyć sportowe emocje stadionu z duchową głębią bazyliki Sagrada Família. Kluczowym momentem pielgrzymki będzie 100. rocznica śmierci Antoniego Gaudíego oraz poświęcenie wieży wieńczącej dzieło jego życia. To wydarzenie, które dla hiszpańskich wiernych już teraz staje się symbolem ciągłości i nadziei.
Watykański protokół i lokalna pewność
Mimo że oficjalne potwierdzenie ze Stolicy Apostolskiej jeszcze nie nadeszło, w Hiszpanii nikt nie ma wątpliwości, że Leon XIV odwiedzi ten kraj latem tego roku. Arcybiskupstwo Barcelony, zasłaniając się watykańskim protokołem, unika jednoznacznych deklaracji, jednak źródła miejskie są znacznie bardziej wylewne. Według nich papież spotka się z wiernymi już 9 czerwca na Stadionie Olimpijskim na Montjuïc.
Machina przygotowań ruszyła już pełną parą, a dowodem na to jest uruchomienie oficjalnej strony internetowej komitetu organizacyjnego – conelpapa.es. Witryna prezentuje już składy komitetów lokalnych w diecezjach, które znalazły się na trasie pielgrzymki: w Madrycie, Barcelonie oraz na Wyspach Kanaryjskich. W stolicy Katalonii za logistykę odpowiadają m.in. biskup pomocniczy David Abadías oraz doświadczony jezuita, ks. Enric Puig.
Powrót na stadion i emocje jak za czasów Jana Pawła II
Planowane spotkanie na stadionie Montjuïc budzi szczególne wzruszenie wśród starszych katalońskich katolików. Przywołuje ono bowiem żywe wspomnienia z listopada 1982 roku, kiedy to św. Jan Paweł II odprawił pamiętną Mszę świętą na Camp Nou. Polski papież został wówczas honorowym członkiem klubu FC Barcelona, co do dziś wspominane jest jako jeden z najbardziej symbolicznych gestów tamtej wizyty.
Tym razem jednak, ze względu na niedawne remonty Camp Nou, wybór padł na Stadion Olimpijski Lluís Companys. Choć rozważano odtworzenie historycznej scenerii sprzed 44 lat, ostatecznie postawiono na Montjuïc, wskazując jako alternatywę pobliski Palau Sant Jordi. Bez względu na ostateczną lokalizację, obraz papieża witającego tysiące młodych ludzi na stadionie ma stać się jednym z najbardziej nośnych kadrów tej pielgrzymki.
Sagrada Família - finał stulecia
Najważniejszy punkt programu przewidziano jednak na środę, 10 czerwca. Ta data nie jest przypadkowa – zbiega się ona dokładnie ze 100. rocznicą śmierci Antoniego Gaudíego, genialnego architekta, którego Leon XIV ma uczcić w sposób szczególny. Głównym celem wizyty w Barcelonie ma być inauguracja i błogosławieństwo Wieży Jezusa Chrystusa w bazylice Sagrada Família.
Dyrekcja bazyliki otwarcie przyznaje, że obecność Ojca Świętego w tym terminie jest „bardzo prawdopodobna”. Xavier Martínez, dyrektor generalny świątyni, podkreślił w rozmowie z agencją EFE, że wszystko wskazuje na to, iż to właśnie papież dokona poświęcenia tego kluczowego elementu konstrukcji. Będzie to moment o ogromnym ładunku emocjonalnym, zwłaszcza że Gaudí został ogłoszony Czcigodnym Sługą Bożym przez papieża Franciszka krótko przed jego śmiercią.
Duchowy most między pokoleniami
Planowana wizyta Leona XIV jawi się jako piękna klamra spinająca historię papieskich pielgrzymek do Barcelony. Zestawienie obrazu stadionu pełnego ludzi z majestatem Sagrady Familii przywołuje nie tylko wizytę św. Jana Pawła II, ale również Benedykta XVI z 2010 roku. To wtedy niemiecki Papież konsekrował bazylikę i otworzył ją dla kultu, co było przełomem w historii tego miejsca.
Dzisiejsze oczekiwanie na Leona XIV to coś więcej niż tylko przygotowania logistyczne; to wyraz żywej wiary, która szuka kontaktu ze swoim pasterzem w miejscach dla niej najważniejszych – tam, gdzie sacrum spotyka się z codziennością, sportem i wielką sztuką. Poświęcenie Wieży Jezusa Chrystusa przez następcę św. Piotra będzie nie tylko hołdem dla architekta „Bożego”, ale przede wszystkim czytelnym znakiem, że budowa Kościoła – zarówno tego z kamienia, jak i tego z ludzkich serc – nigdy się nie kończy.
Źródło: eldebate.com / tk


Skomentuj artykuł