Nauka Kościoła „jak rozbełtany kisiel”. Abp Galbas o tym, dlaczego młodzi odchodzą od Kościoła

Nauka Kościoła „jak rozbełtany kisiel”. Abp Galbas o tym, dlaczego młodzi odchodzą od Kościoła
Abp Adrian Galbas. Fot. EpiskopatNews / Flickr / CC BY-NC-SA 2.0

- Będąc dziś katechetą, nie wystarczy rozpocząć od tego, czego człowiek powinien przestrzegać. Trzeba cierpliwie ukazywać, kim jest Ten, któremu chrześcijanin ufa. W centrum wiary stoi Jezus Chrystus: Jego życie, śmierć i zmartwychwstanie, miłość mocniejsza od grzechu i śmierci. Dopiero w tym świetle przykazania stają się drogą odpowiedzi, a sakramenty przestają wyglądać jak niezrozumiałe obrzędy - mówił abp Adrian Galbas podczas odprawy katechetycznej w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.

29 sierpnia w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie odbyła się doroczna odprawa katechetyczna przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego i katechetycznego. Wydarzenie rozpoczęło się Mszą świętą pod przewodnictwem metropolity warszawskiego, abp. Adriana Galbasa. W programie znalazły się m.in. wykład poświęcony nowej podstawie programowej, omówienie organizacji pracy katechetycznej w nadchodzącym roku oraz wręczenie dekretów członkom Rady Katechetycznej i wyróżnień dla zasłużonych katechetów.

DEON.PL POLECA

W homilii metropolita warszawski, nawiązując do liturgicznego wspomnienia św. Jana Chrzciciela, przypomniał, że był on „jak twierdza warowna, jak kolumna ze stali i jak mur spiżowy”. Nie bał się powiedzieć prawdy Herodowi, choć wiedział, że może go to kosztować życie. - Nie bał się powiedzieć na głos tego, o czym wielu, z lęku przed królem, odważyło się jedynie szeptać - zauważył hierarcha.

Po stronie Ewangelii

Abp Galbas pytał katechetów, czy potrafią w sytuacji wymagającej reakcji powiedzieć: „Nie wolno! To jest nie w porządku! To jest złe!”. - Czy jako katecheta jesteś gotów ponieść konsekwencje z tego powodu, że opowiesz się za prawdą Ewangelii? Czy, gdy jesteś świadkiem czegoś, co jest dla ciebie nieakceptowalne, co jest niezgodne z twoimi zasadami, z wyznawaną wiarą, z twoim sumieniem, umiesz powiedzieć na głos: nie wolno! To jest nie w porządku! To jest złe! Czy raczej milczysz w obawie, że coś stracisz: stołek, przyjaciół, kasę, możliwość bywania na salonach - podkreślił hierarcha i dodał, że stawianie granic należy również do misji Kościoła. Wskazał m.in. na konieczność ochrony ludzkiego życia, godności człowieka oraz małżeństwa. Mówił także o surogacji, przestrzegając przed traktowaniem dziecka jak towaru. - Takich problemów jest dziś więcej. Problemów, wobec których Kościół odważnie musi mówić: nie wolno - zaznaczył.

Postawa, która może prowadzić do krytyki

Hierarcha zauważył, że jasne stanowisko Kościoła może prowadzić do jego krytyki. - Gdyby dołączył do chóru tych, co mówią: wszystko wolno, od razu zmieniłaby się jego prasa. (…) I rzeczywiście mielibyśmy wtedy fajny Kościół, fajnych ludzi, fajnego XXI wieku. Tylko po co komu taki Kościół? - powiedział metropolita warszawski i dodał: - Jeśli dzisiaj młodzi ludzie odchodzą od Kościoła to także dlatego, że jego nauka jest przez niektórych przedstawiana tak niejasno, że jest niczym mydliny, jak rozbełtany kisiel i nic się nie różni od tego, co oferują na innych światowych straganach.

Najskuteczniejsze świadectwo

Abp Galbas, nawiązując do słów papieża Franciszka, podkreślił istotę świadectwa dawanego uczniom. - I to świadectwo, które najskuteczniejsze jest wówczas, gdy nie wiesz, że je składasz. Po prostu: składa się je życiem, codziennością, zwykłością. Nie jakimkolwiek życiem, ale takim, które jest nasączone Chrystusem, przeniknięte Jego obecnością. Ustne głoszenie jest częścią tego świadectwa, ale go nie wyczerpuje. Samo głoszenie zmęczy i wyczerpie. Świadectwo nie! - podkreślił duchowny i nawiązał do wydarzenia, którego bohaterami byli Salome i Herod. Uznał je za przestrogę dla rodziców, wychowawców, opiekunów, katechetów, księży i starszego rodzeństwa. - Jak łatwo własnym głupim szaleństwem zgorszyć dziecko, jak łatwo je wykorzystać dla swoich celów, dla realizacji swoich interesów, zaspokojenia swoich namiętności - powiedział.

DEON.PL POLECA


Ocena na katechezie nie powinna być oceną osobistej wiary

W dalszej części homilii metropolita warszawski zwrócił uwagę na wydarzenie, zachęcał do słuchania zarówno Boga, jak i człowieka. - Bez pierwszego będzie przekazywał przede wszystkim własne opinie. Bez drugiego może udzielać poprawnych odpowiedzi na pytania, których nikt nie zadał - zauważył. Przypomniał przy tym, że uczniowie mają prawo poznawać chrześcijaństwo również wtedy, gdy przeżywają wątpliwości, a ocena na katechezie nie powinna być oceną osobistej wiary czy praktyk religijnych. W centrum katechezy - podkreślił - powinien znajdować się Jezus Chrystus: Jego życie, śmierć, zmartwychwstanie i miłość „mocniejsza od grzechu i śmierci”.

- Najpierw trzeba zobaczyć dar, aby zrozumieć odpowiedzialność. Najpierw trzeba poznać Tego, który wzywa, aby potem usłyszeć sens wezwania - powiedział abp Adrian Galbas.

Na zakończenie metropolita warszawski podziękował katechetom za ich pracę i gorliwość. Życzył im, aby wraz ze św. Janem Chrzcicielem potrafili czerpać siłę z Boga, który jest „skałą schronienia i zamkiem warownym”. - Tak się modliła Maryja, tak się modlił św. Jan. Oby to była i nasza modlitwa! - zakończył.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
abp Adrian Galbas SAC, Jakub Rutkowski

Latem 2020 roku ks. Łukasz Gołaś SAC, dyrektor radia Pallotti.FM, zaproponował mi, by nad urokliwym mazurskim jeziorem porozmawiać w spokojnej atmosferze i w luźnej formie o poważnych i fundamentalnych sprawach naszej wiary, takich jak modlitwa,...

Skomentuj artykuł

Nauka Kościoła „jak rozbełtany kisiel”. Abp Galbas o tym, dlaczego młodzi odchodzą od Kościoła
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.