Testament miłosierdzia Jana Pawła II – 24 lata temu rozpoczęła się ostatnia jego pielgrzymka do Polski
Przestań się lękać! Zaufaj Bogu, który bogaty jest w miłosierdzie – z tym przesłaniem 16 sierpnia 2002 roku Jan Paweł II przybył po raz ostatni do Polski. Podczas czterech dni pozostawił słowa, które z perspektywy czasu brzmią jak testament: o miłosierdziu, pokoju i nadziei.
16 sierpnia 2002 roku samolot z Janem Pawłem II wylądował na lotnisku Kraków-Balice. Rozpoczynała się dziewiąta i ostatnia podróż apostolska Papieża Polaka do Ojczyzny. Jej hasło brzmiało: „Bóg bogaty w miłosierdzie”. Już podczas powitania Jan Paweł II wskazał sens tej wizyty: „Przestań się lękać! Zaufaj Bogu, który bogaty jest w miłosierdzie”.
Świat potrzebuje Bożego miłosierdzia
Najważniejszym momentem pielgrzymki była celebracja w krakowskich Łagiewnikach 17 sierpnia – Jan Paweł II konsekrował Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i dokonał aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu. „Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego miłosierdzia!” – wołał. Mówił o miejscach, gdzie „wojna przynosi ból i śmierć niewinnych”, oraz o braku szacunku dla życia i godności człowieka. Wtedy wypowiedział słowa, które stały się jednym z duchowych testamentów jego pontyfikatu: „Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia”. „W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście!” – mówił Papież.
„Do zobaczenia”
Dzień później na krakowskich Błoniach Jan Paweł II przewodniczył Eucharystii, podczas której beatyfikował abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, ks. Jana Balickiego, o. Jana Beyzyma SJ i s. Sancję Szymkowiak. Ukazywał ich jako ludzi, którzy miłosierdzie przekładali na konkretną służbę drugiemu człowiekowi. Na zakończenie spotkania chciał powiedzieć rodakom: „Do zobaczenia”. Dodał jednak, że wszystko pozostaje w rękach Boga i Jego miłosierdzia. Do Polski już nie wrócił.
„Za życia mojego i po śmierci”
19 sierpnia Jan Paweł II przybył do Kalwarii Zebrzydowskiej – sanktuarium, do którego pielgrzymował od dzieciństwa, później jako kapłan i biskup Krakowa. Tam ponowił prośbę, którą skierował do Polaków już podczas pierwszej papieskiej pielgrzymki w 1979 roku: aby modlili się za niego. „Nie ustawajcie w tej modlitwie – raz jeszcze powtarzam – za życia mojego i po śmierci” – powiedział. Tego samego dnia na lotnisku w Balicach po raz ostatni żegnał Ojczyznę. Przywołał wtedy słowa św. Faustyny: „Ojczyzno moja kochana, Polsko. Bóg cię wywyższa, ale umiej być wdzięczna!”.


Skomentuj artykuł