Zatrzymano podejrzanego o zabójstwo rosyjskiego opozycjonisty. Premier mówi o możliwym tle politycznym
Policja i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymały mężczyznę podejrzewanego o udział w zabójstwie obywatela Rosji w Białej Podlaskiej. Jak poinformował premier Donald Tusk, zatrzymany posługiwał się gruzińskim paszportem. Śledczy badają również, kto mógł zlecić zbrodnię. Według wcześniejszych informacji ofiara była znana z krytyki Władimira Putina.
Zatrzymanie pod Warszawą
Informację o zatrzymaniu przekazał premier Donald Tusk we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych. Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie, do zatrzymania doszło w miejscowości pod Warszawą. W działania zaangażowani byli funkcjonariusze specjalnej grupy śledczej, kontrterroryści oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zatrzymany posługiwał się paszportem wystawionym na 36-letniego obywatela Gruzji.
Nieoficjalnie: dokument mógł być fałszywy
Według nieoficjalnych ustaleń RMF FM dokument, którym posługiwał się zatrzymany, może być podrobiony. Jak podaje rozgłośnia, śledczy sprawdzają, czy zatrzymany w rzeczywistości nie jest obywatelem Czeczenii. Nie zostało to jednak dotąd oficjalnie potwierdzone przez służby.
Egzekucja na ulicy
Do zabójstwa doszło w poniedziałek rano na jednym z osiedli w Białej Podlaskiej. Według ustaleń śledczych napastnik podszedł do 44-letniego Rosjanina i oddał w jego kierunku kilka strzałów z broni krótkiej. Gdy mężczyzna upadł na ziemię, sprawca miał podejść bliżej i kontynuować ostrzał. Oględziny wykazały siedem ran postrzałowych w obrębie głowy, klatki piersiowej oraz pleców.
Ofiara krytykowała Kreml
Zabitym był obywatel Federacji Rosyjskiej Robert K., który publicznie występował również pod nazwiskiem Siemion Skriepiecki. Mężczyzna był znany z krytycznych wypowiedzi pod adresem władz Rosji oraz polityki prowadzonej przez Władimira Putina.
Premier: możliwe zabójstwo polityczne
Już wcześniej premier Donald Tusk sugerował, że motyw zbrodni może mieć charakter polityczny. Jak podkreślił podczas konferencji prasowej, jeśli okaże się, że zabójstwo zostało zlecone przez rosyjskie służby lub podmioty działające na ich rzecz, sprawa będzie miała wymiar międzynarodowy. Szef rządu stwierdził, że w takim przypadku mielibyśmy do czynienia z aktem "terroryzmu państwowego".
Na obecnym etapie śledztwa służby koncentrują się na ustaleniu wszystkich okoliczności zabójstwa oraz ewentualnych zleceniodawców.

.webp)
Skomentuj artykuł