Adam Szustak OP: Musicie pozwolić odchodzić ludziom, sytuacjom, etapom życia

O. Adam Szustak OP. Źródło: Langusta na palmie / YouTube.com.
Langusta na palmie / YouTube.com

- Dojrzałość polega na opuszczaniu rzeczy, na pozwalaniu ludziom odjeść. Mamy tendencję zasadniczo odwrotną: że my się do ludzi, do sytuacji, do stanów życiowych nieustannie przywiązujemy. Dlatego Pan Jezus mówi: czy myślicie, że przyszedłem przynieść pokój? Nie, przyszedłem przynieść rozłam. Bo rozłam jest naturalną rzeczą w tym świecie, jest potrzebny, żeby świat się rozwijał, żebyśmy my się rozwijali i dojrzewali. Są rzeczy, z którymi trzeba się rozłamać - mówi o. Adam Szustak OP.

Zakonnik w komentarzu z serii "CNN" wyjaśnia, że są sprawy, które trzeba za sobą zostawić, bo inaczej będą przynosić tylko cierpienie. Jako przykład podaje męża albo żonę, bardzo związanych ze swoimi rodzicami. Gdy nie nastąpiło oddzielenie, rozłam - cierpi na tym ich rodzina, którą mają założoną. Mąż, który nie oddzielił się od mamy, żona, która ciągle dzwoni i prosi mamę o radę, zniszczą swoją rodzinę, małżeństwo, dzieci, a jedność rodziny będzie zagrożona, bo będą ciągle w tym, co jest stare, zamiast to zostawić - tłumaczy dominikanin.

To nie jest łatwe, ale konieczne

- Musicie pozwolić odchodzić ludziom, odchodzić sytuacjom, odchodzić etapom życia. Jeśli jesteście dorośli i macie dzieci, musicie w pewnym momencie pozwolić odejść waszym dzieciom. Tracić je jako ktoś, kto ma nad nimi władzę, kto może zarządzać ich życiem. Jeśli ktoś umiera, musicie mu pozwolić odejść. To jest nic innego, jak rozłam, ale rozłam dobry, który prowadzi do czegoś nowego, do dojrzewania. To jest bardzo trudne - podkreśla o. Szustak.

DEON.PL POLECA

Nie chodzi tylko o to, by zostawiać za sobą trudne i doświadczenia. Jak mówi dominikanin, trzeba też pozwolić odejść różnym etapom w życiu, w których było nam dobrze.

Pozwól odejść, zamiast ciągle walczyć

- W czymś osiedliście, gdzieś mieszkaliście, coś robiliście, z kimś byliście, i to się skończyło. Musicie pozwolić odejść tym ludziom. Ale nie chodzi o to, żeby teraz mąż przyszedł do żony i powiedział: "słuchaj, Szustak mówił, że rozłam jest potrzebny, więc ja cię opuszczam i odchodzę". Ale jeśli ktoś inny odszedł definitywnie z twojego życia, choć być może nie powinien, a ty bardzo długo walczysz i czekasz na niego, musisz pozwolić mu odejść. Nawet, jeśli to było niesłuszne. Dojrzałość polega na opuszczaniu rzeczy, na pozwalaniu ludziom odejść - przekonuje dominikanin.

Zachęca, by przyjrzeć się swojemu życiu i zobaczyć miejsca, w których czegoś kurczowo się trzymamy, choć już odeszło.

- Może są jakieś rzeczy, do których jesteście przywiązani, one już dawno odeszły, a wy ciągle w nich tkwicie, i może wreszcie trzeba dokonać tego rozłamu między wami, a tym, co było, między wami a kimś, kto odszedł, między wami a czymś, czego się kurczowo trzymacie jako czegoś dobrego z przeszłości. I nie chodzi o to, żeby negować, że to było dobre, ale trzeba temu pozwolić odejść. Są rzeczy, z którymi trzeba się rozłamać! - stwierdza jasno o. Szustak.

Posłuchaj całego nagrania:

Źródło: Langusta na palmie / mł

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Adam Szustak OP: Musicie pozwolić odchodzić ludziom, sytuacjom, etapom życia
Komentarze (13)
EK
Ewa Kacparowicz
13 września 2022, 13:13
Czasem nie zatrzymamy alkoholika przed staczaniem się w dół albo żony/męża która porzuca rodzinę dla kochasia/kochanki. Możemy za to gorąco się modlić za nich, a wtedy nasza miłość którą Bóg na nowo zrodzi w naszych sercach tym razem jako najczystsze uczucie wskaże tym osobom drogę. Nie odczujemy od razu radości, ale na pewno pokój w sercu.
KS
~Krystyna Słomka
24 sierpnia 2022, 16:12
Krystyna Trzeba żyć dniem dzisiejszym a drzwi powinny być zawsze otwarte. Jest pan nadal małżonkiem, ale to nie znaczy, że trzeba żyć dniem wczorajszym ani jutrzejszym.Na każde dziś mamy jakieś zadanie.
JS
~Janusz Szydłowski
24 sierpnia 2022, 08:48
Kościołowi brakuje duchownych. W ich miejsce pojawiają się gwiazdy mediów.
AM
~Ana M.
24 sierpnia 2022, 16:58
Jeśli to odnosi się do ojca Szustka to się nie zgadzam. Ojciec Adam ewangelizuje nowocześnie w mediach. Myślę, że jego podcasty są wartościowe szczególnie dla młodych ja też słucham choć jestem stara i często ponoszą mnie na duchu.
PP
Przemysław Piechocki
24 sierpnia 2022, 02:16
Jak Ksiądz moze?! Czuje sie oszukany. Po jaka cholerę w takim razie instytucja małżeństwa??? Brałem slub 3 lata temu. Moja zona odeszła. Mam na nią nie czekac?? Mam sobie układać życie po nowemu? Straszna bzdura w takim razie jest to małżeństwo.
JJ
~jaki jest owoc prokreacji kultury żon i mężów
24 sierpnia 2022, 09:11
"Są rzeczy, z którymi trzeba się rozłamać - mówi o. Adam Szustak OP. " jedną z tych rzeczy jest IV-te przykazanie dekalogu w IV-tym przykazani następuje rozłam o którym Jezus naucza aby odrzucić fałszywy wzorzec "matki ojczyzny" i "przewodniej siły narodu" zdominowanego kulturą ojców założycieli klanów wielkich rodów panujących i ich służalców którzy z pokolenia na pokolenie umacniają budujących egipską hierarchię domu niewoli
WR
Wow Ras
24 sierpnia 2022, 09:59
Cokolwiek nie zrobisz - czekanie, nieczekanie - jest układaniem sobie życia po nowemu. No to o. wskazuje, że "układamy" sobie życie i zaklinamy, że nasza układanka będzie stała, bezpieczna, miła, wygodna, itd, itp. A bywa że nie jest. Żyje się dalej, w trudzie ale jednak. Ten trud jest wstępem do czegoś nowego, czego będziesz doświadczał. A co do małżeństwa/kapłaństwa i innych przyżeczeń "na zawsze": one są heroizmem, na pewno wzorem, który niesie wiele dobra (lecz nie zawsze wychodzi). A gdy nie wychodzi, to pojawia się ogromne poczucie winy, że nie sprostało się zadaniu (i samemu sobie). Tę winę trzeba czym prędzej przepracować, aby nie zginąć w przeszłości, a ruszyć w teraźniejszość - w taką jaka jest.
MP
~Marta Pater
25 sierpnia 2022, 09:59
Najwyraźniej nie rozumie Pan instytucji małżeństwa . Trzeba sobie zadać pytanie czemu odeszła . Zawsze jest trochę winy pośrodku . Może nie budowaliście życia na Bogu tylko na sobie nawzajem . Trzeba przyjrzeć się temu i zrozumieć . Nawet jeśli żona odeszła Pan nadal może być szczęśliwy .
DL
~Dorota Liszkowicz
25 sierpnia 2022, 12:19
Tak. Masz na nią nie czekać i zacząć ŻYĆ. A to nie jest negacja małżeństwa ale Bóg walczy o Twoje życie. Żona odeszła i może nie wróci a Ty będziesz ją nosił na plecach aż kręgosłup zacznie wysiadać. Nie warto. Ty jesteś ważny i Bóg się o Ciebie troszczy. O żonę też się zatroszczy. Ty jesteś ważny bo Bóg chce, żebyś żył i był wolny w sercu. Miał pokój i radość. Czasem się nie udaje małżeństwo. Takie jest życie. Nie wiesz co los ześle. Bądź otwarty na nowe. Powodzenia!
KP
~katolik pomniejszego płazu
25 sierpnia 2022, 13:46
@ Przemysław Piechocki po pierwsze współczuję. po drugie o. Szustak pozostawiając niedomówienie tym razem chlapie o odchodzeniu od rodziców a nie od współmałżonków. po trzecie pomimo franciszkowego zakładania majtek przez głowę pt. Amoris Laetitia katolicka nauka o nierozerwalności małżeństwa nadal obowiązuje.
TB
~Tadeusz Borkowski
25 sierpnia 2022, 17:26
Pani Doroto , czy Pani chociaż raz przeczytała Ewangelię? No chyba , że Pani uważa, że bez Ewangelii lepiej wie Pani jak żyć. Tylko po co Pani zabiera głos w sprawie wiary katolickiej?
DL
~Dorota Liszkowicz
26 sierpnia 2022, 12:21
Panie Tadeuszu. Tak. Ja żyję Ewangelią. Jestem wdową konsekrowaną bezdzietną młodą i piękną kobietą!:) i mój świat po śmierci męża i bez posiadania dzieci się nie skończył. Z JESUSEM WSZYSTKO JEST PIĘKNE!!! Zapamiętaj te słowa człowieku i żyj! Ludzie odchodzą i nie musimy być do nikogo przywiązani i nosić ich na plecach i płakać całe życie po tych co odeszli czy to umierając czy to zostawiając nas za życia . Bóg jest PIĘKNY i dał mi rozum. Nie znasz mnie i nie oceniaj bo to jest słabe. Przemysław jak posłucha w sercu tego co napisałam to oczy serca mu otworzy Jezus. Wierzę. Dobrego dnia!
EK
Ewa Kacparowicz
13 września 2022, 13:20
Jeżeli czuje się pan oszukany to niech pan stara się o unieważnienie małżeństwa. Tak właśnie zrobiłam i wobec kościoła jestem panna, od tego czasu dużo lepiej się czuję.