Czy sztuczna inteligencja może przejąć wiarę? Odpowiedź Kościoła na tezę Harariego

fot. depositphotos.com
aleteia.org / red.

Yuval Noah Harari twierdzi, że skoro religia jest zbudowana ze słów, to sztuczna inteligencja może ją w przyszłości przejąć. Teza brzmi efektownie, ale pomija to, co dla religii biblijnych jest najważniejsze – rzeczywiste spotkanie Boga z człowiekiem, którego żadna maszyna nie jest w stanie zastąpić.

W jednej z ostatnich wypowiedzi Yuval Noah Harari postawił zdanie, które szybko obiegło media:

DEON.PL POLECA



"Jeśli religia jest zbudowana ze słów, to sztuczna inteligencja przejmie religię".

Na pierwszy rzut oka to błyskotliwa diagnoza epoki, w której algorytmy coraz lepiej operują językiem. Jednak z perspektywy wiary jest to również teza oparta na niepełnym rozumieniu tego, czym religia w istocie jest.

AI rzeczywiście opanowała język religii

Harari trafnie zauważa, że judaizm, chrześcijaństwo i islam są religiami, które posługują się słowem: Pismem, modlitwą, kazaniem, komentarzem teologicznym. W tej przestrzeni sztuczna inteligencja radzi sobie dziś wyjątkowo dobrze.

Modele językowe potrafią pisać homilie, modlitwy czy rozważania biblijne, naśladując style dawnych i współczesnych autorów duchowych. Powstają aplikacje oferujące "duchowe porady", automatyczne rozważania czy teksty medytacyjne. W tym sensie AI rzeczywiście wkracza w obszar religijnej komunikacji.

DEON.PL POLECA


To rodzi zarówno nowe możliwości dla katechezy i edukacji, jak i realne ryzyko spłycenia przekazu wiary do ładnie brzmiącej treści.

Wiara to nie tylko słowa

Problem pojawia się tam, gdzie religia zostaje sprowadzona wyłącznie do języka. Chrześcijaństwo nie jest zbiorem idei ani moralnych wskazań zapisanych w księdze. Jego centrum stanowią wydarzenia historyczne: Wcielenie, Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa.

Nie są to symbole ani metafory, lecz realne fakty zbawcze, w które człowiek zostaje włączony poprzez sakramenty. Eucharystia nie jest jedynie opowieścią o Ostatniej Wieczerzy, ale uobecnieniem ofiary Chrystusa. Tego wymiaru żadna technologia nie potrafi odtworzyć ani zastąpić.

Maszyna może wygenerować tekst modlitwy. Nie może jednak modlić się. Może opisać sakrament. Nie może go sprawować ani udzielić łaski.

Niebezpieczeństwo duchowej "autopomocy"

Istnieje jeszcze inne ryzyko. Algorytmy uczone na współczesnych treściach często "wygładzają" religijny przekaz, zamieniając go w język psychologii i terapii. Krzyż staje się ogólną refleksją o cierpieniu, zbawienie – wewnętrznym spokojem, a modlitwa – techniką poprawy samopoczucia.

W efekcie religia traci swój nadprzyrodzony charakter i zostaje sprowadzona do jednej z wielu form duchowego self-care. To nie tyle przejęcie wiary przez AI, ile jej subtelne rozmycie.

Maszyna może pomagać, ale nie zastąpi Boga

Ostatecznie teza Harariego okazuje się tylko częściowo prawdziwa. Sztuczna inteligencja może przejąć część językowych form religii. Może pomagać w edukacji, analizie tekstów czy komunikacji.

Nie może jednak wejść w tajemnicę sakramentów, nie może doświadczyć łaski, nie może uczestniczyć w relacji człowieka z Bogiem. Wiara nie jest bowiem jedynie informacją – jest spotkaniem.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Czy sztuczna inteligencja może przejąć wiarę? Odpowiedź Kościoła na tezę Harariego
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.