Diabeł zna trzy sposoby, by nas złamać. Tak próbuje nas pokonać w Wielkim Poście i w codziennym życiu
Trzy skuteczne sposoby, by nakłaniać człowieka do złego. Działają, bo diabeł stosuje je od wieków. Jak się przed nim bronić? Urugwajski duchowny, cytując św. Ignacego z Loyoli, demaskuje metody złego ducha.
O tym jak najlepiej przeżyć Wielki Post w kontekście walki ze złym duchem, powiedział w nagraniu platformie Instagram ksiądz Juan Andrés Verde, urugwajski influencer. Jego rolkę opublikowała i mówiła na łamach portalu ACI Prensa dziennikarka Julieta Villar.
Jak informuje ACI Prensa, duchowny oparł swoje nagranie na trzech rozważaniach świętego Ignacego Loyoli, autora Ćwiczeń duchownych i założyciela jezuitów.
3 główne sposoby, którymi posługuje się zły duch, by wpłynąć na człowieka
Urugwajski kapłan powiedział, że:
- Zły duch potrafi trafnie rozpoznać ludzkie słabości. Jak podkreśla kapłan, atak złego ducha nie następuje tam, gdzie człowiek jest czujny i mocny, lecz w tych obszarach życia, które pozostają najbardziej kruche i podatne. W tym kontekście przywołuje wskazówkę św. Ignacego Loyoli dotyczącą duchowej samoświadomości: "Poznaj samego siebie. Nie bój się wnikać w głąb siebie, nie bój się odkrywać najgłębszych prawd o sobie".
- Diabeł często działa w ukryciu i nakłania do zachowania tajemnicy. Jak wyjaśnia, zły duch podsuwa człowiekowi myśl, by nie mówił nikomu o swoich błędach, przekonując, że wyznanie ich bliskim czy kapłanowi może zniszczyć jego reputację. W ten sposób - poprzez podszepty i wzbudzanie wstydu - prowadzi do izolacji. Dlatego chwili upadku nie warto zamykać się w sobie, lecz szukać wsparcia u zaufanych osób i nie bać się spowiedzi. Diabeł " wygrywa wtedy, gdy zamykamy się w sobie" - zauważ kapłan.
- Zły duch potrafi również nieustannie naciskać i wymusić reakcję. W takich chwilach - podkreśla ks. Juan - konieczna jest zdecydowana postawa i wewnętrzna stanowczość, by jasno postawić granicę i nie ulec pokusie. Zachęca, aby wzmacniać wolę i mieć odwagę powiedzieć sobie: "Nie wpadnę w to po raz kolejny".
Odwołując się do czasu Wielkiego Postu, ks. Verde proponuje modlitwę o łaskę dostrzeżenia, że Bóg jest obecny w ludzkiej walce i ostatecznie zwycięża, a zadaniem człowieka jest wytrwale podejmować duchowy wysiłek, pamiętając o radach św. Ignacego Loyoli i nie popadając w samozadowolenie - czytamy na portalu ACI Prensa.
A jak w oryginale brzmią zasady, o których wspomina duchowny? Poniżej publikujemy fragment Ćwiczeń duchownych (reguła 12, 13 i 14) św. Ignacego z Loyoli:
[325] Reguła 12. Nieprzyjaciel zachowuje się jak kobieta, która ma słabe siły, ale mocne chęci. Właściwością kobiety jest, że kiedy podczas kłótni z jakimś mężczyzną ten się okaże być silnym, traci ducha ratuje się ucieczką, a kiedy jest przeciwnie i mężczyzna traci ducha i ucieka, ogromnie wzrasta gniew, mściwość i gwałtowność kobiety. Tak też nieprzyjaciel słabnie i traci ducha i ucieka
ze swymi pokusami, jeżeli osoba ćwicząca się w sprawach duchownych nieustraszenie się opiera pokusom nieprzyjaciela, postępując w całkiem odwrotny sposób. A jeżeli przeciwnie: człowiek
odprawiający ćwiczenia zaczyna odczuwać trwogę i tracić ducha, kiedy cierpi pokusy, nie ma tak dzikiego zwierzęcia na powierzchni ziemi jak nieprzyjaciel ludzkiej natury, kiedy realizuje swoje przewrotne zamiary z tak wielką złośliwością.
[326] Reguła 13. [Nieprzyjaciel] zachowuje się podobnie jak uwodziciel, który chce być ukryty i nie ujawniony. Człowiek przewrotny, który słowami wypowiadanymi w złym celu przyciąga do siebie córkę jakiegoś dobrego ojca albo żonę jakiegoś dobrego męża, pragnie, by jego słowa i namowy pozostały w ukryciu, i przeciwnie: bardzo mu się nie podoba, jeżeli córka ojcu, a żona mężowi swemu ujawni jego puste słowa i przewrotny zamiar, łatwo bowiem zrozumie, że nie będzie mógł doprowadzić do końca tego, co zaczął. Podobnie [postępuje] nieprzyjaciel natury ludzkiej, bo kiedy podsuwa duszy ludzkiej swoje chytre namowy, chce i pragnie, by je w tajemnicy przyjęto i zachowano. Kiedy jednak [człowiek] wyjawi je swemu dobremu spowiednikowi albo innej osobie duchownej, która umie rozpoznać jego podstępy i złośliwości, bardzo mu się to nie podoba, uświadamia sobie bowiem, że nie będzie mógł doprowadzić do końca złośliwości rozpoczętej, ponieważ jego oczywiste podstępy odkryto.
[327] Reguła 14. [Nieprzyjaciel] zachowuje się podobnie jak dowódca, który chce zwyciężyć i zebrać łup. Dowódca bowiem i wódz wojska zakłada obóz i po zbadaniu sił i położenia zamku atakuje go od najsłabszej strony. W podobny sposób [postępuje] nieprzyjaciel natury ludzkiej: krąży, bada ze wszystkich stron wszystkie nasze cnoty teologalne, główne i moralne i atakuje nas oraz próbuje zwyciężyć tam, gdzie nas znajdzie słabszymi i gdzie nam więcej brakuje do zbawienia wiecznego.
Źródło: ACI Prensa / Ćwiczenia duchowne / red
Skomentuj artykuł