Iñigo de Loyola był Baskiem (dzisiaj północna Hiszpania) ze szlacheckiego rodu. Marzył o karierze rycerskiej, ale jego życie potoczyło się inaczej. Najważniejszym jego odkryciem duchowym było rozeznanie. Pomysły Ignacego na życie po nawróceniu (zakon kontemplacyjny, życie samotne w Ziemi Świętej) nie spełniły się. Dał się jednak poprowadzić Bogu i chciał robić wszystko ‘na większą chwałę Boga’. Kościół wspomina go 31 lipca.
Iñigo de Loyola był Baskiem (dzisiaj północna Hiszpania) ze szlacheckiego rodu. Marzył o karierze rycerskiej, ale jego życie potoczyło się inaczej. Najważniejszym jego odkryciem duchowym było rozeznanie. Pomysły Ignacego na życie po nawróceniu (zakon kontemplacyjny, życie samotne w Ziemi Świętej) nie spełniły się. Dał się jednak poprowadzić Bogu i chciał robić wszystko ‘na większą chwałę Boga’. Kościół wspomina go 31 lipca.
W najbliższą niedzielę wspominamy w liturgii Kościoła wyjątkowego świętego, Ignacego Loyolę. Nie będę przybliżać jego życiorysu – inni pewnie zrobią to lepiej w najbliższych dniach. Zapraszam jednak do pewnej wędrówki szlakiem ignacjańskim, choć też w jakimś stopniu moim własnym.
W najbliższą niedzielę wspominamy w liturgii Kościoła wyjątkowego świętego, Ignacego Loyolę. Nie będę przybliżać jego życiorysu – inni pewnie zrobią to lepiej w najbliższych dniach. Zapraszam jednak do pewnej wędrówki szlakiem ignacjańskim, choć też w jakimś stopniu moim własnym.
Logo źródła: Życie Duchowe Stanisław Łucarz SJ
Nieoczekiwanie znów znaleźliśmy się w czasach, kiedy przed naszymi oczyma przetaczają się obrazy wojny i walczących żołnierzy. Nie tylko mamy ją tuż za naszymi granicami, ale na różny sposób doświadczamy jej skutków. Dla nas, w większości żyjących przez całe życie w pokoju, to coś nowego, zaskakującego, wręcz niepojętego, ale patrząc z perspektywy historycznej, pokój przez całe dziesięciolecia to sytuacja wcześniej prawie niespotykana. Praktycznie każde pokolenie miało swoje doświadczenie wojny, a były i takie, które w ogóle nie zaznały pokoju, dla których wojna była czymś naturalnym i oczywistym - pisze Stanisław Łucarz SJ w artykule opublikowanym w "Życiu Duchowym" (nr 111/2022).
Nieoczekiwanie znów znaleźliśmy się w czasach, kiedy przed naszymi oczyma przetaczają się obrazy wojny i walczących żołnierzy. Nie tylko mamy ją tuż za naszymi granicami, ale na różny sposób doświadczamy jej skutków. Dla nas, w większości żyjących przez całe życie w pokoju, to coś nowego, zaskakującego, wręcz niepojętego, ale patrząc z perspektywy historycznej, pokój przez całe dziesięciolecia to sytuacja wcześniej prawie niespotykana. Praktycznie każde pokolenie miało swoje doświadczenie wojny, a były i takie, które w ogóle nie zaznały pokoju, dla których wojna była czymś naturalnym i oczywistym - pisze Stanisław Łucarz SJ w artykule opublikowanym w "Życiu Duchowym" (nr 111/2022).
Po zakończeniu 10 dniowych rekolekcji MAGIS, młodzież tworząca jezuickie duszpasterstwo zjechała się ponownie do Starej Wsi, gdzie rozpoczęły się XVII Ignacjańskie Dni Młodzieży, których tegoroczne hasło - Poznać Pokochać Naśladować – nawiązuje do obchodzonego Jubileuszowego Roku Ignacjańskiego.
Po zakończeniu 10 dniowych rekolekcji MAGIS, młodzież tworząca jezuickie duszpasterstwo zjechała się ponownie do Starej Wsi, gdzie rozpoczęły się XVII Ignacjańskie Dni Młodzieży, których tegoroczne hasło - Poznać Pokochać Naśladować – nawiązuje do obchodzonego Jubileuszowego Roku Ignacjańskiego.
PAP / tk
W niedzielę 31 lipca przypada w Kościele wspomnienie św. Ignacego Loyoli, założyciela zakonu jezuitów. Zakończy ono Jubileuszowy Rok Ignacjański związany z 500-leciem nawrócenia św. Ignacego i 400-lecia jego kanonizacji w Towarzystwie Jezusowym.
W niedzielę 31 lipca przypada w Kościele wspomnienie św. Ignacego Loyoli, założyciela zakonu jezuitów. Zakończy ono Jubileuszowy Rok Ignacjański związany z 500-leciem nawrócenia św. Ignacego i 400-lecia jego kanonizacji w Towarzystwie Jezusowym.
YouTube.com / tk
W zeszłym roku minęło 500 lat od bolesnego wydarzenia, które nastąpiło w życiu Ignacego Loyoli. Przyszły święty podczas bitwy o Pampelunę został trafiony w nogi kulą armatnią. Ten epizod był początkiem w drodze do nawrócenia św. Ignacego. W filmie „Cannonball Moments” Kolumbijczyk Harold Meza opowiada o swoim „Momencie kuli armatniej”, który całkowicie zmienił jego życie.
W zeszłym roku minęło 500 lat od bolesnego wydarzenia, które nastąpiło w życiu Ignacego Loyoli. Przyszły święty podczas bitwy o Pampelunę został trafiony w nogi kulą armatnią. Ten epizod był początkiem w drodze do nawrócenia św. Ignacego. W filmie „Cannonball Moments” Kolumbijczyk Harold Meza opowiada o swoim „Momencie kuli armatniej”, który całkowicie zmienił jego życie.
YouTube.com / tk
W zeszłym roku minęło 500 lat od bolesnego wydarzenia, które nastąpiło w życiu Ignacego Loyoli. Przyszły święty podczas bitwy o Pampelunę został trafiony w nogi kulą armatnią. Ten epizod był początkiem w drodze do nawrócenia św. Ignacego. W filmie „Cannonball Moments” jezuita Silvio Marques opowiada o swoim „Momencie kuli armatniej”, który zbliżył go do Boga
W zeszłym roku minęło 500 lat od bolesnego wydarzenia, które nastąpiło w życiu Ignacego Loyoli. Przyszły święty podczas bitwy o Pampelunę został trafiony w nogi kulą armatnią. Ten epizod był początkiem w drodze do nawrócenia św. Ignacego. W filmie „Cannonball Moments” jezuita Silvio Marques opowiada o swoim „Momencie kuli armatniej”, który zbliżył go do Boga
YouTube.com / tk
W zeszłym roku minęło 500 lat od bolesnego wydarzenia, które nastąpiło w życiu Ignacego Loyoli. Przyszły święty podczas bitwy o Pampelunę został trafiony w nogi kulą armatnią. Ten epizod był początkiem w drodze do nawrócenia św. Ignacego. W filmie „Cannonball Moments” Sean O'Rourke opowiada o swoim „Momencie kuli armatniej”, dzięki któremu odnajduje Boga w ludziach bezdomnych.
W zeszłym roku minęło 500 lat od bolesnego wydarzenia, które nastąpiło w życiu Ignacego Loyoli. Przyszły święty podczas bitwy o Pampelunę został trafiony w nogi kulą armatnią. Ten epizod był początkiem w drodze do nawrócenia św. Ignacego. W filmie „Cannonball Moments” Sean O'Rourke opowiada o swoim „Momencie kuli armatniej”, dzięki któremu odnajduje Boga w ludziach bezdomnych.
Prawie rok minął od czasu, gdy pierwszy raz sięgnęłam po książkę "Jak podejmować decyzje. Dokonywanie wyborów ze św. Ignacym". Mimo upływu czasu i przeczytania w przeciągu tych miesięcy wielu innych publikacji związanych z duchowością ignacjańską, wciąż jest ona dla mnie numerem jeden!
Prawie rok minął od czasu, gdy pierwszy raz sięgnęłam po książkę "Jak podejmować decyzje. Dokonywanie wyborów ze św. Ignacym". Mimo upływu czasu i przeczytania w przeciągu tych miesięcy wielu innych publikacji związanych z duchowością ignacjańską, wciąż jest ona dla mnie numerem jeden!
Wokół problemu sekularyzacji toczy się w najlepsze wojenka ideologiczna a fakty pozostają faktami – jesienią 2021 roku w warszawskich szkołach ponadpodstawowych na lekcje religii zapisał się już tylko co trzeci uczeń... Jako jezuita stawiam sobie pytanie: Czy można o sekularyzacji rozmawiać inaczej? Nie żeby uciekać w strefę komfortu, lecz aby móc dokonać wspólnotowego rozeznawania: Jak odczytywać dziś znaki czasu? Jak organizować duszpasterstwo? Jak owocnie i mądrze ewangelizować w świecie, który się zmienia?
Wokół problemu sekularyzacji toczy się w najlepsze wojenka ideologiczna a fakty pozostają faktami – jesienią 2021 roku w warszawskich szkołach ponadpodstawowych na lekcje religii zapisał się już tylko co trzeci uczeń... Jako jezuita stawiam sobie pytanie: Czy można o sekularyzacji rozmawiać inaczej? Nie żeby uciekać w strefę komfortu, lecz aby móc dokonać wspólnotowego rozeznawania: Jak odczytywać dziś znaki czasu? Jak organizować duszpasterstwo? Jak owocnie i mądrze ewangelizować w świecie, który się zmienia?
Przeżywamy Adwent. Chcemy jak najlepiej przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia i podejmujemy różnego rodzaju postanowienia, które mają pomóc nam samym, naszym rodzinom i bliskim w lepszym przeżyciu tego czasu. Przed nami też Nowy Rok, nowa odsłona różnego rodzaju postanowień, planów, wprowadzania ładu w swoje życie osobiste, zawodowe, itp. Czego oczekiwać: spektakularnych przełomów czy codziennej zwykłości? Odkryjmy w tym czasie to, co jest najważniejsze: siłę małych gestów!
Przeżywamy Adwent. Chcemy jak najlepiej przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia i podejmujemy różnego rodzaju postanowienia, które mają pomóc nam samym, naszym rodzinom i bliskim w lepszym przeżyciu tego czasu. Przed nami też Nowy Rok, nowa odsłona różnego rodzaju postanowień, planów, wprowadzania ładu w swoje życie osobiste, zawodowe, itp. Czego oczekiwać: spektakularnych przełomów czy codziennej zwykłości? Odkryjmy w tym czasie to, co jest najważniejsze: siłę małych gestów!
jezuici.pl
Zapraszamy na premierę klipu muzycznego o Ignacym Loyoli. Tomasz Mazgaj SJ, jezuita studiujący w Krakowie filozofię, wraz z Magdaleną Niezgodą, wyśpiewają swoją przygodę ze św. Ignacym (Inigo).
Zapraszamy na premierę klipu muzycznego o Ignacym Loyoli. Tomasz Mazgaj SJ, jezuita studiujący w Krakowie filozofię, wraz z Magdaleną Niezgodą, wyśpiewają swoją przygodę ze św. Ignacym (Inigo).
Kiedy na przełomie XV i XVI wieku odkryto nowe światy, przynajmniej z punktu widzenia Europejczyków, Franciszek Ksawery był tym, który zaniósł Chrystusa i wiarę chrześcijańska do dalekiej Azji. Jego nieliczne listy pisane z Dalekiego Wschodu, czytane w Europie w tysiącach odpisów, ukazały wiernym całej Europy nowy świat i rozbudziły entuzjazm misyjny, który porwał wielu. 3 grudnia wspominamy św. Franciszka Ksawerego, jezuitę, największego misjonarza ery nowożytnej, patrona misji katolickich.
Kiedy na przełomie XV i XVI wieku odkryto nowe światy, przynajmniej z punktu widzenia Europejczyków, Franciszek Ksawery był tym, który zaniósł Chrystusa i wiarę chrześcijańska do dalekiej Azji. Jego nieliczne listy pisane z Dalekiego Wschodu, czytane w Europie w tysiącach odpisów, ukazały wiernym całej Europy nowy świat i rozbudziły entuzjazm misyjny, który porwał wielu. 3 grudnia wspominamy św. Franciszka Ksawerego, jezuitę, największego misjonarza ery nowożytnej, patrona misji katolickich.
jezuici.pl / tk
Relikwie i ikona św. Ignacego Loyoli przybyły do Parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Opolu i pozostaną tam do końca listopada.
Relikwie i ikona św. Ignacego Loyoli przybyły do Parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Opolu i pozostaną tam do końca listopada.
Pedro de Leturia SJ
O ile nabożeństwo Ignacego Loyoli do św. Piotra jest dobrze znane, niewielu prawdopodobnie wie, że Biedaczyna z Asyżu był w czasie jego nawrócenia najbliższym mu ze wszystkich świętych, i że jego dzieciństwo w Azpeitii (1491-1507?), lata młodzieńcze spędzone na dworze Germaine de Foix w Arévalo (1507-1516) i lata, kiedy to mieszkał u księcia Nájery, wicekróla Navarry (1517-1521), charakteryzują się wieloma doświadczeniami franciszkańskimi.
O ile nabożeństwo Ignacego Loyoli do św. Piotra jest dobrze znane, niewielu prawdopodobnie wie, że Biedaczyna z Asyżu był w czasie jego nawrócenia najbliższym mu ze wszystkich świętych, i że jego dzieciństwo w Azpeitii (1491-1507?), lata młodzieńcze spędzone na dworze Germaine de Foix w Arévalo (1507-1516) i lata, kiedy to mieszkał u księcia Nájery, wicekróla Navarry (1517-1521), charakteryzują się wieloma doświadczeniami franciszkańskimi.
Jezuici / kb
W piątek na jezuickim kanale YouTube pojawiła się animacja o świętym Ignacym z Loyoli. Opowiada ona o relacji z Bogiem, jakiej doświadczał ten wyjątkowy święty.
W piątek na jezuickim kanale YouTube pojawiła się animacja o świętym Ignacym z Loyoli. Opowiada ona o relacji z Bogiem, jakiej doświadczał ten wyjątkowy święty.
Mógłbym ten tekst zatytułować „Czego Szustak może nauczyć się od Loyoli?”. Nie chciałbym jednak zadzierać z jego żelaznym „elektoratem”, który podnieca się ostatnim filmikiem umieszczonym na kanale YouTube „Imponderabilia”. Ważne, by przesłanie, którego autorem jest sam Ignacy Loyola dotarło do Adama Szustaka nie przebierającego w słowach w krytykowaniu pasterzy Kościoła, którzy – tu przyznam mu rację – z trudem rozpoznają znaki obecnego czasu.
Mógłbym ten tekst zatytułować „Czego Szustak może nauczyć się od Loyoli?”. Nie chciałbym jednak zadzierać z jego żelaznym „elektoratem”, który podnieca się ostatnim filmikiem umieszczonym na kanale YouTube „Imponderabilia”. Ważne, by przesłanie, którego autorem jest sam Ignacy Loyola dotarło do Adama Szustaka nie przebierającego w słowach w krytykowaniu pasterzy Kościoła, którzy – tu przyznam mu rację – z trudem rozpoznają znaki obecnego czasu.
20 maja 1521 roku za sprawą Boga dokonał się cud. Oto próżny, oddany przyjemnościom i osobistym zachciankom Inigo z Loyoli doświadczył przemiany ducha, serca i umysłu. Niebawem, na skutek nawrócenia, ufunduje zakon jezuitów (Towarzystwo Jezusowe), który na trwałe zmieni oblicze świata.
20 maja 1521 roku za sprawą Boga dokonał się cud. Oto próżny, oddany przyjemnościom i osobistym zachciankom Inigo z Loyoli doświadczył przemiany ducha, serca i umysłu. Niebawem, na skutek nawrócenia, ufunduje zakon jezuitów (Towarzystwo Jezusowe), który na trwałe zmieni oblicze świata.
"Moja twórczość – zarówno religijna, jak również abstrakcyjna i komiksowa – ostatecznie odnosi się do mojego doświadczenia wiary i spotkania z Panem Bogiem. Staram się to doświadczenie przedstawiać w wizualny sposób" - mówi twórca komiksu "Iñigo. Niebezpieczne życie Ignacego Loyoli".
"Moja twórczość – zarówno religijna, jak również abstrakcyjna i komiksowa – ostatecznie odnosi się do mojego doświadczenia wiary i spotkania z Panem Bogiem. Staram się to doświadczenie przedstawiać w wizualny sposób" - mówi twórca komiksu "Iñigo. Niebezpieczne życie Ignacego Loyoli".
Jestem dziwolągiem – nie słucham księży celebrytów, bo bardziej mnie drażnią, niż ubogacają. Nie obserwuję znanych blogerów, bo nie potrzeba mi tego, o czym mówią. Staram się szukać treści, które mnie karmią. Tych, które pokazują mi kilka centymetrów drogi, która przede mną. Mojej drogi.
Jestem dziwolągiem – nie słucham księży celebrytów, bo bardziej mnie drażnią, niż ubogacają. Nie obserwuję znanych blogerów, bo nie potrzeba mi tego, o czym mówią. Staram się szukać treści, które mnie karmią. Tych, które pokazują mi kilka centymetrów drogi, która przede mną. Mojej drogi.