Mariusz Han SJ
Każdy z nas idzie do Niego…
Tomasz Rojek OP
25. grudnia świętujemy radosne Boże Narodzenie, dzień później Kościół przypomina nam św. Szczepana - pierwszego męczennika. Po co ten kontrast? I jak rozumieć skierowane do nas w tych dniach Słowo Boże? Wyjaśnia o. Tomasz Rojek OP.
DEON.pl
Kiedy Bóg przychodzi do człowieka to nie po to, by go wystraszyć. Wręcz przeciwnie - uspokaja i koi. Świętujemy Boże Narodzenie, dlatego nie bójmy się Boga, który przychodzi. Nie bójmy się Bożej Miłości - zobacz i posłuchaj, o jakiej Dobrej Nowinie mówi o. Józef Polak SJ.
Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie. (Łk 21, 36)
Mieczysław Łusiak SJ
Wszyscy pragniemy iść "drogą pokoju". Nie da się jednak ukryć, że żyjemy "w mroku i cieniu śmierci". Perspektywa śmierci nas przygniata i mąci pokój wewnętrzny. Próbując uciec przed śmiercią staramy się jak najwięcej wziąć od tego świata, czasem robimy to "po trupach", raniąc innych. Dlatego przychodzi do nas "Wschodzące Słońce" - Bóg we własnej osobie. Przychodzi, abyśmy mając Jego światło, odnaleźli właściwą drogę do prawdziwego pokoju, do życia bez lęku i grzechu.
ks. Jacek Stryczek
A i ty, dziecię, zwać się będziesz prorokiem Najwyższego, gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi;
Jego ludowi dasz poznać zbawienie, przez odpuszczenie mu grzechów, dzięki litości serdecznej naszego Boga,
z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce, by światłem stać się dla tych, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki skierować na drogę pokoju.
Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają. (Łk 10, 17)
Mieczysław Łusiak SJ
Nie ma nic dziwnego w tym, że porusza się dziecko w łonie matki. Poruszenie nienarodzonego jeszcze Jana Chrzciciela nie było jednak normalne.
Artur Wenner SJ
Tajemnica ukryta od wieków w Bogu od dziewięciu miesięcy spoczywa ukryta w łonie Maryi. Jeśli Adwent oznacza oczekiwanie Chrystusa, to Maryja jest oczekiwaniem uosobionym. W niej oczekiwanie uzyskuje swoistą głębię i ciepło, które są charakterystyczne dla każdej kobiety, która czeka narodzenia swego dziecka.
Jan Maria Szewek OFMConv
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
Paweł Kozacki OP
Niech biskupi służą kapłanom, kapłani niech za zaszczyt mają, że mogą służyć wiernym, wierni, niech swoje zadanie widzą w służeniu wątpiącym i niewierzącym.
Mariusz Han SJ
Wartość czułości w spotkaniu z drugim człowiekiem…
paczkaTV / pz
O co chodzi w Świętach Bożego Narodzenia? W skrócie w tych Świętach chodzi o to żeby myśleć, a nie żeby jeść...
Mieczysłąw Łusiak SJ
W owym czasie Maryja rzekła: "Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy, oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia.
Paweł Kozacki OP
Kościołowi, który słyszy o wojnach i rozruchach, o trzęsieniach ziemi i szumie wzburzonego morza, o głodzie i zarazach, o kryzysach gospodarczych i krachach giełdowych napisz: to mówi Ten, który zna czasy i chwile, Syn Człowieczy, który na końcu dni przyjdzie niespodziewanie z wielką mocą i chwałą.
Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. (Łk 21,29)
Tomasz Rojek OP
Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy, oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia.
Bardzo lubię spotkanie Maryi z Elżbietą. Jest w nim tyle radości i pokoju, że kiedy słucha się tej historii, to aż chce się bardziej żyć.
Stanisław Morgalla SJ
Uśmiech leczy, podnosi na duchu, dodaje odwagi, przełamuje lody i nic nie kosztuje - ostatnia część rozważań o. Stanisława Morgalli SJ na koniec i początek roku.
Stanisław Morgalla SJ
Spotkanie z kimś nowym, obcym, innym, nieznanym zawsze jest niewiadomą - trzecie rozważanie o. Stanisława Morgalli SJ na koniec i początek roku.
{{ article.description }}