Mieczysław Łusiak SJ
Niestety, nie jesteśmy podobni do Maryi. My na ogół wiemy, co Bóg ma robić. Nie idziemy do Niego z naszymi problemami, tylko z gotowymi rozwiązaniami problemów
Niestety, nie jesteśmy podobni do Maryi. My na ogół wiemy, co Bóg ma robić. Nie idziemy do Niego z naszymi problemami, tylko z gotowymi rozwiązaniami problemów
Adam Szustak OP
Publikujemy kazanie o. Adama Szustaka OP z dzisiejszej mszy akademickiej u krakowskich dominikanów.
Publikujemy kazanie o. Adama Szustaka OP z dzisiejszej mszy akademickiej u krakowskich dominikanów.
Stanisław Biel SJ
Po swoim zmartwychwstaniu Jezus napełnił uczniów swoim Duchem. Św. Jan określa Ducha Świętego słowem "paraklet". Ten grecki wyraz ma bardzo wiele znaczeń. Można go tłumaczyć jako: adwokat, wspomożyciel, obrońca, pośrednik, doradca, pocieszyciel. Każde z tych określeń zawiera pewien atrybut, cechę działania Ducha Świętego.
Po swoim zmartwychwstaniu Jezus napełnił uczniów swoim Duchem. Św. Jan określa Ducha Świętego słowem "paraklet". Ten grecki wyraz ma bardzo wiele znaczeń. Można go tłumaczyć jako: adwokat, wspomożyciel, obrońca, pośrednik, doradca, pocieszyciel. Każde z tych określeń zawiera pewien atrybut, cechę działania Ducha Świętego.
Radio Watykańskie
Każdy z nas, jak św. Tomasz, apostoł, chciałby chociaż raz ujrzeć Zmartwychwstałego, dotknąć Jego ran, włożyć rękę w przebity bok, i to by nam wystarczyło.
Każdy z nas, jak św. Tomasz, apostoł, chciałby chociaż raz ujrzeć Zmartwychwstałego, dotknąć Jego ran, włożyć rękę w przebity bok, i to by nam wystarczyło.
Jednym z podstawowych, bardziej czy mniej jasno formuło­wanych założeń współczesnej kultury zachodniej jest przekonanie, że Bóg nie ingeruje (nie może ingerować) bezpośrednio w materialny świat, w ludz­ką historię. Rządzą się one bowiem swoim ścisłymi prawami, których pozna­nie jest domeną nauk empirycznych, a te z kolei nie znajdują miejsca dla boskich interwencji. Jednak chrześcijanie wierzą, że Bóg raz przynajmniej w historię zaingerował - w osobie i życiu Jezusa z Nazaretu.
Jednym z podstawowych, bardziej czy mniej jasno formuło­wanych założeń współczesnej kultury zachodniej jest przekonanie, że Bóg nie ingeruje (nie może ingerować) bezpośrednio w materialny świat, w ludz­ką historię. Rządzą się one bowiem swoim ścisłymi prawami, których pozna­nie jest domeną nauk empirycznych, a te z kolei nie znajdują miejsca dla boskich interwencji. Jednak chrześcijanie wierzą, że Bóg raz przynajmniej w historię zaingerował - w osobie i życiu Jezusa z Nazaretu.
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy Jezus zmartwychwstały ukazał się uczniom nad jeziorem Genezaret, Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi, i powiedział: "Panie, kto jest ten, który Cię zdradzi?" Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: "Panie, a co z tym będzie?"
Gdy Jezus zmartwychwstały ukazał się uczniom nad jeziorem Genezaret, Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi, i powiedział: "Panie, kto jest ten, który Cię zdradzi?" Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: "Panie, a co z tym będzie?"
Stanisław Biel SJ
W Wieczerniku Maryja jest wraz z uczniami Jezusa. Dzieli ich radość, modli się z nimi, wielbi Boga, trwa w oczekiwaniu na przyjście Ducha Świętego. W takiej atmosferze nieprzerwanej modlitwy, braterskiej zgody i miłości zstępuje Duch Święty.
W Wieczerniku Maryja jest wraz z uczniami Jezusa. Dzieli ich radość, modli się z nimi, wielbi Boga, trwa w oczekiwaniu na przyjście Ducha Świętego. W takiej atmosferze nieprzerwanej modlitwy, braterskiej zgody i miłości zstępuje Duch Święty.
Duch Święty nie jest chłopcem na posyłki ani dla Boga Ojca, ani tym bardziej dla nas. Żyjąc w pośpiechu, przyzywamy Go w pośpiechu. A przecież uczniowie Jezusa musieli czekać pięćdziesiąt dni, by Go otrzymać. Zaczekasz?
Duch Święty nie jest chłopcem na posyłki ani dla Boga Ojca, ani tym bardziej dla nas. Żyjąc w pośpiechu, przyzywamy Go w pośpiechu. A przecież uczniowie Jezusa musieli czekać pięćdziesiąt dni, by Go otrzymać. Zaczekasz?
Jezus w postaciach eucharystycznych jest bezradny i trudno sobie wyobrazić większy dar i większe zaufanie. To dla mnie było wstrząsające odkrycie: Bóg ufa człowiekowi. Wierzy w jego zdolność do miłości...
Jezus w postaciach eucharystycznych jest bezradny i trudno sobie wyobrazić większy dar i większe zaufanie. To dla mnie było wstrząsające odkrycie: Bóg ufa człowiekowi. Wierzy w jego zdolność do miłości...
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożywał z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: "Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?" Odpowiedział Mu: "Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego: "Paś baranki moje".
Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożywał z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: "Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?" Odpowiedział Mu: "Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego: "Paś baranki moje".
Jan Konior SJ
Historia katolickiej misji w Azji, mierzona w statystycznym ujęciu liczb, z pewnością nie oddaje prawdy. Jej charakter na tle Kościołów tego kontynentu za wyjątkiem Filipin i Korei, wyraźnie wskazuje na kościół mniejszościowy i takim pozostanie wśród ogromnej różnorodności kulturowej, i religijnej Azji.
Historia katolickiej misji w Azji, mierzona w statystycznym ujęciu liczb, z pewnością nie oddaje prawdy. Jej charakter na tle Kościołów tego kontynentu za wyjątkiem Filipin i Korei, wyraźnie wskazuje na kościół mniejszościowy i takim pozostanie wśród ogromnej różnorodności kulturowej, i religijnej Azji.
Mieczysław Łusiak SJ
Bóg Ojciec dał nas Jezusowi. Czyż nie dziwny "prezent"? Przede wszystkim sprawiający dużo kłopotu. Jednak Jezus cieszy się z tego "prezentu". I chce, abyśmy byli z Nim na zawsze. Ludzie nie raz odwracają się od nas. Robią tak, ponieważ nie spełniliśmy ich oczekiwań. Bóg nie odwraca się od nas nigdy. Wręcz przeciwnie: walczy o nas.
Bóg Ojciec dał nas Jezusowi. Czyż nie dziwny "prezent"? Przede wszystkim sprawiający dużo kłopotu. Jednak Jezus cieszy się z tego "prezentu". I chce, abyśmy byli z Nim na zawsze. Ludzie nie raz odwracają się od nas. Robią tak, ponieważ nie spełniliśmy ich oczekiwań. Bóg nie odwraca się od nas nigdy. Wręcz przeciwnie: walczy o nas.
Logo źródła: Tryby Michał Wnęk / "Tryby"
Egzorcyzmów nie można się bać, trzeba je zrozumieć. Jak one wyglądają i czy różnią się od tych pokazanych w filmach? Na wszystkie te pytania odpowiada o. Aleksander Posacki SJ.
Egzorcyzmów nie można się bać, trzeba je zrozumieć. Jak one wyglądają i czy różnią się od tych pokazanych w filmach? Na wszystkie te pytania odpowiada o. Aleksander Posacki SJ.
Mieczysław Łusiak SJ
Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie
Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie
Mieczysław Łusiak SJ
Życie wieczne to znajomość Jezusa. Chodzi tu jednak o znajomość w znaczeniu biblijnym, a więc nie tylko o zdobycie odpowiedniej ilości informacji, ale o...
Życie wieczne to znajomość Jezusa. Chodzi tu jednak o znajomość w znaczeniu biblijnym, a więc nie tylko o zdobycie odpowiedniej ilości informacji, ale o...
Logo źródła: Życie Duchowe Jacek Bolewski SJ
Jeśli ludzkie działanie ma coraz pełniej otwierać się na Bożą miłość, konieczne jest, aby mocą tej miłości przeciwstawiać się temu wszystkiemu, co w naszym wnętrzu jej się opiera. Wymaga to dwojakiego wysiłku: z jednej strony - poddawania się działającej w nas Bożej miłości, z drugiej - opierania się nieuporządkowaniu, które wciąż usiłuje nas odwrócić od oddania siebie Bogu.
Jeśli ludzkie działanie ma coraz pełniej otwierać się na Bożą miłość, konieczne jest, aby mocą tej miłości przeciwstawiać się temu wszystkiemu, co w naszym wnętrzu jej się opiera. Wymaga to dwojakiego wysiłku: z jednej strony - poddawania się działającej w nas Bożej miłości, z drugiej - opierania się nieuporządkowaniu, które wciąż usiłuje nas odwrócić od oddania siebie Bogu.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus nie ma złudzeń i wie, że nie zawsze będziemy Mu wierni. Zbyt dobrze nas zna. Ale to nie znaczy, że nie wierzy w nas. Wierzy, że ostatecznie zwycięży w nas odwaga, która będzie owocem żywej przyjaźni z Nim. Jezus wierzy w nas, ale pełnego oparcia szuka tam, gdzie ono jest pewne - w Ojcu. Warto Go w tym naśladować: wierzmy w ludzi, ale najgłębszym i ostatecznym oparciem czyńmy Boga.
Jezus nie ma złudzeń i wie, że nie zawsze będziemy Mu wierni. Zbyt dobrze nas zna. Ale to nie znaczy, że nie wierzy w nas. Wierzy, że ostatecznie zwycięży w nas odwaga, która będzie owocem żywej przyjaźni z Nim. Jezus wierzy w nas, ale pełnego oparcia szuka tam, gdzie ono jest pewne - w Ojcu. Warto Go w tym naśladować: wierzmy w ludzi, ale najgłębszym i ostatecznym oparciem czyńmy Boga.
Adam Szustak OP
Publikujemy kazanie o. Adama Szustaka OP na wniebowstąpienie Pańskie, wygłoszone podczas Eucharystii wspólnoty "Miasto na górze" w Bielsku-Białej.
Publikujemy kazanie o. Adama Szustaka OP na wniebowstąpienie Pańskie, wygłoszone podczas Eucharystii wspólnoty "Miasto na górze" w Bielsku-Białej.
Robert Więcek SJ
Wstąpił do nieba - odszedł, poszedł sobie, zostawił nas samych? To właśnie dlatego tak "uporczywie wpatrywali się w Niego" - by jeszcze na chwilę zatrzymać to wydarzenie...
Wstąpił do nieba - odszedł, poszedł sobie, zostawił nas samych? To właśnie dlatego tak "uporczywie wpatrywali się w Niego" - by jeszcze na chwilę zatrzymać to wydarzenie...
Stanisław Biel SJ
Wniebowstąpienie kieruje nasz wzrok ku niebu. Każdy dzień zbliża do wiecznej szczęśliwości, do Domu Ojca. Ale z drugiej strony niebo zaczyna się na ziemi. Pięknie mówił Orygenes: "Jesteś niebem i idziesz do nieba". Im bliżej jesteśmy Chrystusa, im więcej w nas miłości i dzielenia się nią z bliźnimi, tym bliżej jesteśmy nieba i tym bardziej sami stajemy się niebem.
Wniebowstąpienie kieruje nasz wzrok ku niebu. Każdy dzień zbliża do wiecznej szczęśliwości, do Domu Ojca. Ale z drugiej strony niebo zaczyna się na ziemi. Pięknie mówił Orygenes: "Jesteś niebem i idziesz do nieba". Im bliżej jesteśmy Chrystusa, im więcej w nas miłości i dzielenia się nią z bliźnimi, tym bliżej jesteśmy nieba i tym bardziej sami stajemy się niebem.