Krzyż objawia, kim jest Bóg

Krzyż objawia, kim jest Bóg
(fot. Doug1021/flickr.com)

Ewangeliści są niezwykle oszczędni w ukazywaniu przebiegu egzekucji Chrystusa. Ponownie nie koncentrują się na fizycznym cierpieniu Jezusa, lecz na odrzuceniu, zelżeniu i wyszydzeniu Go przez ludzi. Jak więc zachować się w obliczu Ukrzyżowanego? (Łk 23, 33-38)

Św. Łukasz daje nam pewną wskazówkę. Zarysowuje wyraźną różnicę między zachowaniem ludu (nie mylić z tłumem), a członkami Wysokiej Rady. Lud, do którego należały płaczące kobiety, wydaje się być bardziej przychylny i współczujący Jezusowi. W tej Ewangelii, towarzyszy Chrystusowi na drodze krzyżowej. Już wcześniej pojawia się kontrast między zachowaniem arcykapłanów i uczonych w Piśmie a ludem. Ci pierwsi „czyhali na życie Jezusa, a lud „słuchał Go z zapartym tchem” (Łk 19, 41-48). Przeciwników ogarnął wstyd, a „cały lud cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów dokonywanych przez Niego” (Łk 13,17). Dlatego pod krzyżem „lud stał i patrzył”, a po śmierci Jezusa „bił się w piersi”. Żal, ból i skrucha były owocem milczącej kontemplacji Chrystusa wiszącego na krzyżu. I to jest właściwa postawa wobec krzyża. Zatrzymać się i patrzeć. Nic więcej. Słowa są tutaj zbędne. Znamienne, że według św. Łukasza „znajomi Jezusa i niewiasty stały z daleka i też przypatrywały się”.

Bo krzyż, jak mówi Chrystus w Ewangelii św. Jana, jest objawieniem Boga. Nie wiąże się z hańbą i zgorszeniem, lecz nazwany jest tronem samego Boga. W Ewangelii św. Jana czytamy: „Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem”. Na krzyżu poznacie, że ja jestem Bogiem, mówi Chrystus. Albo patrząc na krzyż poznacie, że Bóg jest. Jakiż to niesamowity paradoks. Któż spodziewałby się takiego sposobu objawienia po Bogu?

Po czym poznajemy, że na krzyżu wisi Bóg? Z pewnością nie po zewnętrznych oznakach cierpienia, które nas odrzucają, ale po sposobie, z jakim Jezus je przeżywa. Jakże różny to Bóg od naszych wyobrażeń, lęków i projekcji? Najbardziej zdumiewa to, że potęga potrafi być pokorna. I to się nam nie mieści w głowie.

Wysłuchaj rozważania

[-12_krzyz_objawia_kim_jest_bog.mp3-]

Członkowie Wysokiej Rady rzucają obelgi. Wysyłają inny komunikat do zgromadzonych ludzi. Ich zdaniem, Mesjasz, aby się uwiarygodnić, musi okazać potęgę. Poza tym, przybity Mesjasz to największe bluźnierstwo, jakie można sobie wyobrazić. Żołnierze rzymscy też szydzą z Jezusa (wcześniej u Łukasza nie ma sceny ukoronowania cierniem). Tutaj z kolei kpią sobie z idei króla, który jest bezsilny. Cezar ma legiony, podbija nieposłusznych, okupuje różne kraje. Więc co to za król, który pozwala się przybić.

W naszym wykoślawionym myśleniu, Bóg powinien przecież być wszechmocny. I taki jest, tylko że ta wszechmoc nie manifestuje się w mocy, w gromieniu, w powalaniu wszystkich na kolana. W jednej z prefacji czytamy: „Ty najpełniej okazujesz swoją wszechmoc w łasce przebaczenia”. Kto jest wielki, nie musi tego innym udowadniać. Kto czuje się słaby i nie wierzy w siebie, będzie chciał innych zmusić do podziwu i posłuszeństwa.

Ateiści nowej generacji, na czele z Richardem Dawkinsem, propagują wizję Boga, który rzekomo zagraża ludzkiej wolności i pozbawia człowieka radości z życia. Parę lat temu na londyńskich autobusach nalepiono plakaty z napisem: „Prawdopodobnie Boga nie ma, więc nie martw się i ciesz się życiem”. Według luminarzy współczesnego ateizmu chodzi głównie o Boga chrześcijan, który sieje postrach, zakazuje i nakazuje, budzi nieznośne poczucie winy i unieszczęśliwia ludzkość. To przykład niezwykle uprzedzonego wyobrażenia Boga, nie mającego zbyt wiele wspólnego z chrześcijaństwem.

W Ewangelii św. Łukasza, Jezus prosi Ojca, aby wybaczył tym, którzy Go ukrzyżowali. Ale to nie wszystko. W pewnym sensie usprawiedliwia wszystkich, którzy Go krzywdzą. Chrystus sugeruje, że autorzy tego tragicznego wydarzenia nie są świadomi tego, co robią, jakby byli jakimś bezwolnym narzędziem. Biorąc pod uwagę Łukaszowe przypowieści o zagubionej drachmie, owcy i dwóch synach, to zdanie nie powinno nas dziwić. Usprawiedliwić oznacza wytłumaczyć kogoś, ocalić istniejące w nim dobro, wykazać, że ktoś jest w błędzie, nie ma złej woli. Czy Jezus wybiela swoich prześladowców? Czy pomniejsza wagę grzechu? Czy grzech zachodzi tylko wówczas, gdy człowiek jest świadomy, w pełni wiedzy i wolności, jak uczy teologia moralna? Jezus mówi: „Oni nie poznali Mnie w pełni“. Gdyby pojęli, kim rzeczywiście jest Jezus, „nie ukrzyżowaliby Pana chwały“– pisze św. Paweł (Por. 1 Kor 2,9).

Po Zesłaniu Ducha Świętego, św. Piotr w podobnym tonie usprawiedliwia Żydów, mówiąc o śmierci Jezusa: „Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, Sługę Boga, Dawcę życia”, a następnie dodaje: „Ale teraz wiem bracia, że działaliście w nieświadomości“ (Dz 3, 17; 13,27). I wzywa do pokuty. Ci, którzy zabili Chrystusa popełnili grzech, ponieważ „uprosili ułaskawienie dla zabójcy” i dopuścili do śmierci niewinnego człowieka. Pośrednio wykroczyli przeciwko Bogu, chociaż o tym nie wiedzieli. Zły czyn wobec człowieka jest zawsze złym czynem przeciwko Bogu.

Jednakże Piotr dodaje jeszcze inne, szokujące słowa:”To dla was w pierwszym rzędzie Bóg wskrzesił Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił wam w odwracaniu się od grzechów”(Dz 3,26). Dzięki miłosierdziu Boga możliwe jest usunięcie tego, co doprowadziło do śmierci Jezusa, a mianowicie nieświadomość tego, kim rzeczywiście był Chrystus. Brak poznania Boga lub fałszywe wyobrażenia o Nim do dzisiaj są głównym źródłem grzechu.W istocie, miłosierdzie usuwa bariery, zasłony i ciemności, które uniemożliwiają poznanie prawdziwego Boga.

Kiedy Jezus ukazał się uczniom po Zmartwychwstaniu, nikomu nie robił wyrzutów: „Gdzieście byli, kiedy was potrzebowałem?” Nie ma tam żadnej goryczy, pretensji i wystawiania rachunku za popełnione błędy. Zmartwychwstanie jest objawieniem miłosierdzia. Bo miłosierdzie przekracza odpuszczenie grzechów. To sposób, w jaki Bóg spogląda na człowieka.

Spróbujmy więc, patrząc na krzyż, dostrzec to spojrzenie Boga-Człowieka na każdego z nas. Spojrzenie, w którym nie ma potępienia, lecz głębokie poznanie człowieka, który nigdy nie jest samym złem, aczkolwiek pozostaje uwikłany w swoją biedę. Bóg nie przyszedł jej pogłębić, ale nas od niej uwolnić.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Krzyż objawia, kim jest Bóg
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.