Wiara to służenie Bogu, a nie posługiwanie się Nim...
Szatan jest sprawny w cytowaniu Słowa Bożego, robieniu wrażenia jakoby był wiernym sługą, spełniającym wolę Pana. Ale bycie sługą Boga, to nie wysługiwanie się Nim, ani nawet składane deklaracje. Prawdziwym celem wiary jest to, by do Słowa Boga podchodzić na sposób Jezusa, a nie na sposób diabła.
Słowo ewangelii na dzisiaj (22 lutego 2026 r.):
Z ewangelii wg św. Mateusza: Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych».
Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień». Odrzekł mu Jezus: «Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego».
Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.
Komentarz do ewangelii z dnia (Mt 4,1-11):
Obraz: Tradycja palestyńska utożsamia miejsce kuszenia z Górą Kwarantanny, wznoszącą się nad starożytnym Jerychem. To miejsce szczególne. Tam Izraelici przekroczyli Jordan i weszli do Ziemi Obiecanej. Tam zakończył się Exodus i czterdziestoletnia wędrówka z Egiptu. To miejsce oczyszczenia i spełnienia obietnicy wyzwolenia narodu wybranego. To także jedno ze znaczeń czterdziestodniowego postu Jezusa.
Myśl: Pierwsza pokusa stawia nam pytanie o to, czym żyję, co jest moim pokarmem. Nie jest to pytanie o dietę ani też o post. Uświadamia nam jednak prostą prawdę, że to czym żyję (moje ciało, ale jeszcze bardziej duch) może być karmione prawdziwym pokarmem, albo duchowym ‘junk food’-em. Drugie kuszenie odnosi nas do znaków, pewników, jakie sobie tworzymy, gdzie zbawienie zależy od moich zdolności i wysiłków, a nie jest łaską Ojca. Trzecia pokusa to komu oddaję pokłon i komu służę. Poddaję się Bogu czy chcę Go ‘wykorzystać’ do własnych celów.
Emocja: Wiara to służenie Bogu, a nie posługiwanie się Nim... Szatan jest sprawny w cytowaniu Słowa Bożego, robieniu wrażenia jakoby był wiernym sługą, spełniającym wolę Pana. Ale bycie sługą Boga, to nie wysługiwanie się Nim, ani nawet składane deklaracje. Prawdziwym celem wiary jest to, by do Słowa Boga podchodzić na sposób Jezusa, a nie na sposób diabła.
Wezwanie: Poproszę o łaskę zrozumienia, że pokusy to walka, którą toczymy przez całe nasze życie. Podziękuję Bogu, że pokusy nie wykraczają nigdy poza moje siły i mogę je zwyciężyć.
Zaplanuję sobie czas na uczestnictwo w wielkopostnych Gorzkich Żalach.
Skomentuj artykuł