Achillion cesarzowej Sissi

Achillion cesarzowej Sissi
Pałac w Gastouri powstał pod koniec XIX w., ale mocno nawiązuje do tradycji antycznej (fot. Gilles 92/flickr.com)
Logo źródła: Dziennik Polski SUB / "Dziennik Polski"

Bywała na Korfu na zaproszenie greckiej rodziny królewskiej, jak zapamiętano - niemal zawsze ubrana w czerń. A miasteczko Gastouri urzekło ją tak mocno, że postanowiła zbudować tu pałac. Szukała w nim ucieczki od codzienności.

Elżbieta Amalia Eugenia von Wittelsbach, zwana przez rodzinę i przyjaciół Sissi, cesarzowa Austrii i królowa Węgier, żona Franciszka Józefa I zmęczona była dworskim życiem. Ślub zmusił ją zaś do wyzbycia się prywatności, do dostosowania się do surowych zasad. A przecież wychowywała się w swobodzie, blisko natury, bez służących nie odstępujących jej na krok. No i przede wszystkim bez teściowej Zofii, która niemało napsuła jej krwi.

I pewnie nie tylko by zdrowieć, ale i odpocząć, w 1860 r., gdy stwierdzono u niej gruźlicę, będąca w depresji Sissi wyruszyła na kilka miesięcy na Maderę i na Korfu, jedną z wysp greckich. To na tej ostatniej, gdzie nieraz zdarzyło jej się rozmawiać z prostymi ludźmi, być może nawet z lepszym skutkiem niż przynosiły dysputy z wiedeńską arystokracją, postanowiła pozostawić po sobie ślad - okazały pałac. Mieści się on właśnie w Gastouri, ledwie 12 kilometrów od centrum Korfu, stolicy wyspy Korfu. Kluczy się uliczkami, żeby tam trafić.

Pałac w latach 1890-1891 zbudował na polecenie Sissi włoski architekt Rafael Carita; nazwano go Achillion nieprzypadkowo - Achillesa, syna Peleusa i Tetydy, bohatera wojny trojańskiej, Sissi umiłowała ponad wszystkie postaci mitologii; utożsamiała z nim nawet swojego syna, arcyksięcia Rudolfa, który zginął śmiercią samobójczą w Mayeling w 1889 r.

Pałac urządzono z ogromnym przepychem; malowidła, rzeźby - wszystko nawiązuje do mitologii greckiej. Wszędzie dostrzec można też ulubione przez Sissi delfiny. Zasługa cesarzowej to również rzeźba umierającego Achillesa.

Achillesów mam tu dwóch; drugi, kilkunastometrowy posąg wojownika to jednak zasługa ostatniego cesarza niemieckiego Wilhelma II Hohenzollerna. Kupił on opustoszałą rezydencję dekadę po tym, jak 10 września 1898 r. w Genewie - od ran zadanych zatrutym sztyletem, czy jak chcą inni: pilnikiem, przez włoskiego anarchistę Luigiego Lucheni - zmarła cesarzowa Sissi.

Monumentalny posąg stoi na tarasie, pośród egzotycznych roślin równie jak pałac okazałego ogrodu; pełno w nim też antycznych rzeźb boginek, młodzieńców cudnej urody, itd. Legenda mówi, że pozłacanego hełmu Achillesa, w którym przeglądało się słońce, mieli wypatrywać marynarze statków cesarza Wilhelma. Który z nich pierwszy dostrzegł dzięki temu brzeg, nagradzany był złotymi dukatami.

Podczas II wojny światowej pałac mieścił lazaret, po nim - kasyno. To tu m.in. kręcono zdjęcia do filmu "Tylko dla twoich oczu", w którym w rolę Jamesa Bonda wcielił się Roger Moore. A obecnie to muzeum oblegane przez wielbicieli - ale także zagorzałych przeciwników - cesarzowej Elżbiety, od kilku lat coraz częściej również Polaków. Odwiedza się je bodaj równie często, jak inne związane z Sissi miejsca: Muzeum w Hofburgu, pałac Schönbrunn w Wiedniu, czy rezydencję w Gödöllő na Węgrzech.

Źródło: Achillon cesarzowej Sisi, dziennikpolski24.pl

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Achillion cesarzowej Sissi
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.