Psalmy, hymny brewiarzowe, błogosławieństwa, litanie i modlitwy do Anioła Stróża czy św. Krzysztofa. A wszystko po to, by szczęśliwie dojechać do celu.
Pielgrzymka jest zdrowym lekiem na samotność, zagubienie, lęk, apatię, bezruch, bezsens życia...
Utarło się przekonanie, że współczesnej sztuce (przynajmniej powstającej w obrębie cywilizacji zachodniej) z religią - a już z chrześcijaństwem w szczególności - nie po drodze.
Polacy nigdy nie potrzebowali sztuki. Kiedy wybudowali Wawel, nie powiesili tam obrazów, tylko arrasy, żeby było ciepło. Dwór szlachecki - ówczesna klasa średnia - miał wschodnie kobierce i dwie szable skrzyżowane na ścianach. Nikomu nie przyszło do głowy, na przełomie XIX i XX wieku - kiedy cała Europa balowała w Paryżu, a przy tym byli w Polsce ludzie bogaci - żeby z litości dla artysty kupić parę dzieł. Kupiły wszystkie państwa wokół nas, tylko nie my - mówi Andrzej Starmach, krakowski marchand sztuki. Jest w tym trochę prawdy. Dlaczego? Oto kilka powodów.
Rozpad instytucji małżeństwa jest bezpośrednim skutkiem wzrostu zamożności społeczeństwa oraz zbyt dużej roli państwa opiekuńczego. Ludzie mogą przetrwać poza małżeństwem, a rodzic staje się niepotrzebny. O miłości, małżeństwie i rozwodach z profesorem Bogdanem Wojciszkem rozmawia Marta Szymczyk
z Agnieszką Litwą-Janowską, ą, dyrektorem Krakowskiego Centrum Terapii Uzależnień rozmawiają Joanna Pastuszak i Sławomir Rusin
z o. Józefem Augustynem SJ rozmawiają Urszula Jagiełło i Joanna Pastuszak
Europa jest dzisiaj bez wątpienia w stanie depresji, zarówno umysłowej, jak i materialnej. W trudnych czasach odwrót od hedonizmu w stronę życia rodzinnego, w stronę wiary, może dać nadzieję na lepszą przyszłość. Nadzieję, którą tak wielu Europejczyków już utraciło.
Julia Pitera niezmiennie deklaruje: "Walczyłam i dalej będę walczyć z korupcją w polityce". Problem w tym, że poza nią samą nikt nie mógł dopatrzeć się efektów jej pracy. Dlaczego wybór Tuska padł na Piterę? Bo przez lata przedstawiała się jako zagorzała i skuteczna przeciwniczka korupcji.
Jak to się dzieje, że to sławne Płótno nieustannie przyciąga powszechną uwagę? Co przedstawia widniejący na Całunie obraz? Kim był owinięty nim Człowiek?
Belka i Niuniek w jednym stali domu. Ona w salonie, a on na balkonie - tak mogłaby się zaczynać opowieść o tych dwóch rozkosznych psiakach, które należą do Iwony Bielskiej - aktorki Starego Teatru i jej męża Mikołaja Grabowskiego, szefa tejże narodowej sceny.
Krakowski hotel był dla Azjatów przyczółkiem w Unii. Mieli stąd wyruszyć na podbój Polski i Europy, namieszać w budowlanym świecie, zarobić miliardy, jak w Azji i Afryce. Nie wyszło. Europejscy budowlańcy, po cichu, świętują.
Mamy lato, słońce świeci coraz jaśniej i grzeje coraz mocniej. Człowieka w każdym wieku kusi, żeby się trochę opalić. Zwłaszcza że opalona skóra wygląda ładnie, a ciemniejsze ciało wydaje się szczuplejsze. W dodatku opalenizna tuszuje przebarwienia.
Choroba dała mu kopa. Kiedy wychudzony i ledwo trzymający się na nogach wychodził ze szpitala, wiedział, że musi zacząć o siebie walczyć. Choć ważył 49 kilo, myślał już o planowanej od lat wyprawie w Andy.
− Wiesz co, jak z tobą rozmawiam, to dopiero widzę, jak jestem w tyle. Ja to wcale nie zbliżam się do komputera − przyznała się ostatnio 77-letniej pani Eleonorze jej niewiele młodsza koleżanka.
Koleje to nie tylko problemy transportowe, wieczne opóźnienia i fatalny stan czystości wagonów. Koleje to magiczny świat podróżowania, świat maszyn, które potrafią fascynować, świat dworców i małych stacyjek z ich wyszukaną architekturą.
Niepewna przyszłość Krajowej Radiofonii i Telewizji od kilku tygodni spędza sen z powiek dziennikarzy i polityków. Ale tak naprawdę nie ma się czym ekscytować.
Czas dla rodziny, wspólny odpoczynek, oderwanie się od pracy, codziennych obowiązków i rutyny - to świetna okazja, by uświadomić sobie, jak wielkim darem Bożym jest dla człowieka małżeństwo i rodzina.
Opuszczają dom, dzieci, matki, mężów, żony. Ich decyzje zawsze są zaskoczeniem. Zwykle rodzina nie wie, o co chodzi. Do prawdziwych dramatów dochodzi jeszcze później. Finał wydarzeń nierzadko ma miejsce w sądach, zakończenia, rany pozostają.
Pokutuje nadal błędne przekonanie, że Cygan to złodziej. Ja powiem inaczej: Cyganie nie kradną, kradną złodzieje. A tacy zdarzają się w każdej społeczności - rozmowa z ks. Stanisławem Opockim, krajowym duszpasterzem Romów.
{{ article.description }}