Czujesz się niewystarczająco dobra? Skąd bierze się niskie poczucie własnej wartości

Czujesz się niewystarczająco dobra? Skąd bierze się niskie poczucie własnej wartości
Fot. timonko/depositphotos.com

Niskie poczucie własnej wartości to jedno z utrapień, którego często doświadczają kobiety. Nie czują się wtedy dostatecznie mądre, szczupłe, piękne czy dobre. Ich samopoczucie jest zależne od osądu innych. Skąd się bierze niskie poczucie własnej wartości? 

„Nie jestem wystarczająco dobra” – to zdanie, które aż za dobrze zna kobieta z niskim poczuciem własnej wartości. Najczęściej mówiono jej kiedyś, że coś w niej nie jest dobre, że nie jest dostatecznie piękna, szczupła albo pilna. Porównywano ją przy tym chętnie z innymi i na ogół w tym porównywaniu wypadała gorzej. Rzadko spotykały ją pochwały i uznanie, a nawet jeśli, to raczej jako zachęty do bycia lepszą. To, co było, nie wyglądało wystarczająco dobrze.

Przez takie doświadczenia kobieta rozwija poczucie wartości zależne od osądu innych. Gdy inni oceniają ją negatywnie, ona uznaje się za mniej wartościową i mniej też lubi samą siebie. Gdy inni okazują jej akceptację, czuje się bardziej wartościowa i bardziej kochana. Zwykle rzadko pyta samą siebie: „Kim jestem niezależnie od osądu innych?”.

Niskie poczucie własnej wartości to efekt przeszłych doświadczeń

Gdy powtarzam to zdanie: „Nie jestem wystarczająco dobra” i pytam potem: „Dla kogo nie jesteś wystarczająco dobra?”, często otrzymuję odpowiedź: „Dla siebie”. Doświadczenie z przeszłości jest tak głęboko zakorzenione, że teraz dorosła kobieta sama siebie ocenia jako niewystarczająco dobrą. Są też inne osoby, wobec których czuje się mniej wartościowa. Zdolności tych osób ocenia zwykle wyżej niż swoje. Jej własne umiejętności nie wydają się jej niczym szczególnym. Pod wpływem kompleksu niższości często nie potrafi zająć miejsca dla siebie przeznaczonego. Ustawia się chętniej w drugim rzędzie i pozwala innym na wysunięcie się do przodu, czy to w życiu zawodowym, czy w prywatnym.

Jej wątpliwości nie pozwalają na rozwinięcie się jej pełnych możliwości. Nie nadąża za nimi, gdyż nie czuje się wystarczająco kompetentna. Odrzuca większe wyzwania, bo prawdopodobnie boi się, że do nich nie dorosła. Dlatego zawodowo wyznacza sobie raczej skromne cele, gdyż nie wierzy w swój sukces.

Kobietom mającym niskie poczucie wartości trudno przyjmować komplementy

Demon poczucia niskiej wartości ukazuje się często już w postawie ciała. Kobieta emanuje wówczas niepewnością, jak gdyby myślała: „Czy jestem na swoim miejscu? Mogę tutaj być? Lepiej uczynić się niewidoczną. Gdy się pokażę, każdy będzie mógł mnie skrytykować”. Kobiecie z takim kompleksem trudno przyjmować komplementy. Na przykład ktoś jej powie, że ma piękny strój, a ona odpowie: „Ach, mam to już od dawna” lub: „To było bardzo tanie”. Nie jest oswojona ani z przyjmowaniem przyznanej jej przez kogoś wartości, ani z odpowiadaniem na komplement słowami: „Dziękuję, cieszy mnie to”.

Pewien małżonek narzekał, że trudno mu komplementować żonę. Mówi jej, że pięknie dzisiaj wygląda, a ona ma ciągle jeszcze coś sobie do zarzucenia. Albo czuje się za gruba, albo włosy nie układają się właściwie, albo sukienka nie leży dobrze. Uważał,  że może jej powiedzieć, co chce, ale ona i tak tego nie przyjmie. W ogóle nie weźmie tego na poważnie, na zasadzie: „Mówi tak, gdyż patrzy na mnie przez różowe okulary. Inni będą mnie postrzegać o wiele krytyczniej i zaraz zobaczą, co nie pasuje”.

Niska samoocena bardzo utrudnia relacje

Niska samoocena zwykle sprawia duże trudności w relacjach. Ciągłe dowartościowywanie kogoś może być męczące, gdy dana osoba nieustannie się umniejsza. Gdy kobieta niedostatecznie docenia swoją kobiecą wartość, może mieć także tendencję do wywyższania mężczyzny. Podporządkowuje się jego wyobrażeniom albo dopuszcza jego negatywne oceny. W relacji seksualnej to najczęściej mężczyzna określa, czego chce, a ona się dostosowuje, nie wyrażając własnych pragnień. Może też odrzucać wszystkie seksualne życzenia, gdyż tak męczą ją doświadczone krzywdy, że nie dąży już do żadnej intymnej bliskości. Zwykle nie mówi się o tym w relacji otwarcie i ten stan prowadzi do wyrzutów ze strony mężczyzny oraz wyrzutów sumienia u kobiety. Obok odmowy bliskości taka kobieta w głębi duszy ma także poczucie, że w seksualnym wymiarze nie jest dla mężczyzny wystarczająco dobra, i tym samym potwierdzają się jej wcześniejsze doświadczenia.

Inny wariant tego kompleksu: kobieta ma skłonność do ciągłego kwestionowania działań swojego partnera. Jest wówczas prawdopodobnie przekonana o własnej – jako kobiety – wyższości. Jeśli partner radzi sobie z obowiązkami domowymi, odnajduje się w życiu uczuciowym albo dobrze prowadzi samochód, to ona próbuje mu wmówić, że powinien robić to wszystko tak jak ona. Odmienność mężczyzny postrzega jako coś mniej wartościowego. Chce w ten sposób przekazać: „Twoja męska specyfika nie jest wystarczająco dobra”, i przez tę deprecjację próbuje się sama dowartościować. Konsekwencją jest męcząca i bezowocna walka o dominację.

Szefowa z niską samooceną jest trudna dla pracowników

Gdy kobiety za mało cenią kobiecość w sobie, atrakcyjniejsze może im się wydać naśladowanie męskości. Łączą to być może z pragnieniem większego uznania i chcą udowodnić, że w niczym nie ustępują mężczyznom. Każda kobieta musi sama odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ta droga wyrasta z wewnętrznej wolności, czy też została wybrana z powodu słabego poczucia kobiecej wartości. Przy tym gdy kobiety w męskich ubraniach czują się lepsze i bardziej wartościowe, chętnie przedstawiają to jako osobistą decyzję. Czy jednak mężczyźni wybierają kobiece ubrania, aby poczuć się lepszymi i bardziej wartościowymi? Poza nielicznymi wyjątkami – nie.

Gdy kobiety w relacjach zawodowych – jako przełożone albo koleżanki – cierpią na kompleks niższości, bywa to trudne dla współpracowników. Z tym demonem w sobie rzadko pozwalają innym na zakończenie jakiejś pracy i rzadko ją doceniają. Zwykle znajdują ciągle coś, co nie pasuje, lub też pozwalają sobie na słowne uwagi, którymi chcą zranić innych, naruszyć ich poczucie własnej wartości – i często im się to udaje.

Każda z nas przeżywa od czasu do czasu fazy, w których jej poczucie własnej wartości słabnie. Wówczas najczęściej nie obchodzimy się ze sobą dobrze. Być może za mało troszczymy się o nasze ciało, jesteśmy skłonne do ofiarowania się na rzecz innych albo oceniamy się w porównaniu z innymi jako słabsze. Czasami denerwujemy się niską samooceną u innych – aż do momentu, gdy zobaczymy, że to też nasza słabość. Zwykle same odnajdujemy swoją wartość i wówczas decydujemy, że nie pozwolimy wątpliwościom nad nami panować.

 

Tekst jest fragmentem książki "Kocham kobietę, którą jestem" autorstwa Lindy Jarosch, wydanej przez Wydawnictwo WAM. 

 

 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Linda Jarosch

Zmień swoje „za mało” w „wystarczająco dobrze”

Kochać siebie – to dla nas, kobiet, zazwyczaj wielkie wyzwanie. Czy naprawdę cenimy siebie za to, kim jesteśmy? Czy potrafimy siebie zaakceptować takimi, jakie jesteśmy? Czy mamy pewność,...

Skomentuj artykuł

Czujesz się niewystarczająco dobra? Skąd bierze się niskie poczucie własnej wartości
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.