Nie tylko nowotwory i choroby serca. WHO zwraca uwagę na nowe zagrożenia

Nie tylko nowotwory i choroby serca. WHO zwraca uwagę na nowe zagrożenia
zdj. ilustracyjne / fot. depositphotos.com
medonet.pl / DEON.pl / red.

Choć w statystykach zgonów nadal dominują choroby układu krążenia i nowotwory, najnowsze dane Światowej Organizacji Zdrowia pokazują wyraźną zmianę w globalnym obrazie zdrowia. Coraz większe znaczenie zyskują zaburzenia psychiczne, które przekładają się na rosnącą liczbę lat przeżywanych poza pełnym zdrowiem.

Październikowy raport Światowej Organizacji Zdrowia z 2026 r. obejmuje informacje z lat 2000-2023. Dokument przedstawia sytuację w krajach i regionach świata, pokazując między innymi zmiany długości życia, główne przyczyny śmierci oraz skalę obciążenia chorobami.

Raport Światowej Organizacji Zdrowia

– Nie dochodzi do rewolucji na szczycie niechlubnego rankingu przyczyn zgonów. Nadal dominują choroby sercowo-naczyniowe oraz nowotwory. Coraz wyraźniej widać jednak dwie grupy schorzeń, które systematycznie pną się w górę zestawienia: choroby metaboliczne, z cukrzycą na czele, oraz choroby psychiczne i neurologiczne, w tym depresja, demencja i choroba Alzheimera. Właśnie te trendy są dziś jedną z najważniejszych informacji płynących z październikowego raportu WHO. Możemy tu mówić o "pogoni za podium" wśród chorób przewlekłych, bo choć liderzy pozostają ci sami, coraz mocniej naciskają ich schorzenia psychiczne i metaboliczne – komentuje w rozmowie z Medonetem prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego.
– Co więcej, depresja odpowiada za coraz większą liczbę utraconych lat życia w pełnym zdrowiu. Drugi wątek, który powinien tutaj wybrzmieć, jest bardziej przewrotny: WHO publikuje nowe statystyki, ale część rzeczy w Polsce pozostaje bez zmian. Oznacza to, że mimo nowych danych i nowych wyzwań, od lat zmagamy się z tymi samymi problemami zdrowotnymi, a ich źródła pozostają w dużej mierze niezmienne. A profilaktyka i zdrowie publiczne nie mogą znaleźć się wśród rzeczywistych priorytetów – dodaje ekspert.

Po pandemicznym załamaniu globalna długość życia niemal wróciła do poziomu sprzed 2019 r. W 2023 r. przeciętnie wynosiła 73,3 roku, podczas gdy w 2019 r. było to 73,4 roku. Wolniej poprawia się jednak liczba lat przeżywanych bez istotnych problemów zdrowotnych, ponieważ w 2023 r. wyniosła 62,8 roku, czyli o 0,4 roku mniej niż cztery lata wcześniej.

Choroby niezakaźne na świecie

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika także, że od lat rośnie znaczenie schorzeń niezakaźnych. Obecnie przypada na nie około 74 procent wszystkich zgonów na świecie, a w 2000 r. udział ten wynosił 58 procent. Wśród 10 najczęstszych przyczyn śmierci w 2023 r. aż osiem należało do tej grupy. Organizacja podkreśla, że podobne przesunięcie widać we wszystkich kategoriach dochodowych państw. W krajach o niskich dochodach po raz pierwszy w 2023 r. choroby zakaźne odpowiadały za mniej niż połowę zgonów, co wskazano jako następny etap światowej przemiany epidemiologicznej.

– Przez wiele lat na trzecim miejscu znajdowała się przewlekła obturacyjna choroba płuc oraz inne schorzenia układu oddechowego, w dużej mierze związane z paleniem papierosów, ale także z zanieczyszczeniem powietrza. Obecnie obserwujemy jednak dwie grupy chorób, które w tym niechlubnym rankingu bardzo wyraźnie przesuwają się w górę. Jedną z nich są choroby metaboliczne, z cukrzycą na czele. Drugą grupą są choroby psychiczne i neurodegeneracyjne, z chorobą Alzheimera oraz demencją – zauważa ekspert.

Najsilniej światowe zdrowie nadal obciążają choroby układu krążenia. Sama choroba niedokrwienna serca w 2023 r. była przyczyną około 9,5 mln zgonów oraz 210 mln lat życia skorygowanych niepełnosprawnością, czyli lat zdrowia utraconych wskutek choroby.

Cukrzyca według profesora Fala

Wśród schorzeń, które coraz mocniej zaznaczają swoją obecność w czołówce najpoważniejszych zagrożeń, znajdują się choroby metaboliczne. – Wzrost takich przypadków ma wiele przyczyn. Jedną z najważniejszych jest niezdrowy styl życia. W przypadku większości niezakaźnych chorób przewlekłych ogromną rolę odgrywają czynniki behawioralne, czyli po prostu to, jak żyjemy i jakie podejmujemy codziennie decyzje –  tłumaczy prof. Andrzej Fal.
Profesor wskazuje tu cukrzycę oraz dietę, która sprzyja nadwadze i otyłości, a przez to wyraźnie podnosi ryzyko zachorowania. Zaznacza też, że otyłość należy do najważniejszych czynników zwiększających zagrożenie cukrzycą. W potocznym ujęciu najczęściej mówi się o cukrzycy typu 1 oraz typu 2. Pierwsza jest mocniej powiązana z uwarunkowaniami genetycznymi, druga zaś znacznie częściej wiąże się ze stylem życia i zwykle pojawia się w późniejszym okresie.

– Liczba przypadków cukrzycy na świecie rośnie każdego roku o około 1,50 - 2 proc., co samo w sobie stanowi poważny problem zdrowotny. Na tym jednak nie koniec. Coraz częściej mówi się również o insulinooporności. Jeszcze 25 lat temu takie rozpoznanie praktycznie nie funkcjonowało w codziennej praktyce medycznej, dziś natomiast słyszy się o nim bardzo często. W pewnym stopniu jest to naturalna konsekwencja lepszego poznania samej choroby. Im więcej przypadków obserwujemy, tym łatwiej dostrzec różne jej odmiany i fenotypy. Dzięki temu możliwe stało się wyodrębnienie grup pacjentów, u których występuje właśnie insulinooporność. To rozpoznanie jest zasadne, choć moim zdaniem bywa obecnie nadużywane – precyzuje ekspert.

Przy omawianiu cukrzycy konieczne jest rozróżnienie kilku terminów. Cukrzyca typu 1 ma charakter autoimmunologiczny, ponieważ układ odpornościowy atakuje komórki trzustki odpowiedzialne za wytwarzanie insuliny. Insulinooporność oznacza z kolei słabszą reakcję komórek na insulinę i nie jest ani cukrzycą, ani stanem przedcukrzycowym.
Zdaniem profesora Andrzeja Fala problem nie polega na samym błędnym rozpoznawaniu, lecz na częstym odsuwaniu na bok pierwotnego źródła trudności zdrowotnych. U wielu pacjentów z dużą nadwagą lub otyłością insulinooporność pojawia się jako następstwo nadmiernej masy ciała, a nie jako jej powód. W takich sytuacjach zmiana codziennych nawyków oraz powrót do prawidłowej wartości wskaźnika masy ciała mogą u licznych osób wyraźnie poprawić wyniki metaboliczne.
Łatwiejszym wyjaśnieniem bywa stwierdzenie: "mam problem, bo mam insulinooporność", zamiast przyjęcia do wiadomości, że źródłem kłopotów jest nadwaga. Dlatego lekarze, inni pracownicy ochrony zdrowia oraz media powinni przypominać, że szukanie diagnozy jedynie po to, aby usprawiedliwić własne problemy zdrowotne, uderza przede wszystkim w pacjenta. Takie podejście może oddalać skuteczne działania na rzecz zdrowia.

Demencja i depresja

Na znaczeniu zyskują również inne przewlekłe choroby. Od 2000 r. zwiększyło się ryzyko śmierci z powodu cukrzycy, szczególnie w Azji Południowo-Wschodniej. W tym samym czasie wzrosła skala choroby Alzheimera oraz pozostałych postaci demencji. W 2023 r. demencja była piątą najczęstszą przyczyną zgonów globalnie, choć w 2000 r. znajdowała się na 19. miejscu, a liczba zgonów z jej powodu wzrosła trzykrotnie.
Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla też narastający problem zaburzeń psychicznych. W latach 2019-2023 standaryzowany względem wieku wskaźnik lat życia skorygowanych niepełnosprawnością zwiększył się na świecie o około 20 procent dla depresji oraz niemal o 45 procent dla zaburzeń lękowych. Łącznie w 2023 r. schorzenia te oznaczały utratę około 110 mln lat zdrowego życia z powodu przedwczesnej śmierci i niepełnosprawności. Ma to silny związek między innymi z tempem oraz charakterem współczesnego życia.
– Każdego dnia jesteśmy bombardowani wiadomościami o katastrofach, wojnach, wypadkach czy kryzysach. Takie bodźce stale pobudzają układ nerwowy i hormonalny, zwiększając poziom stresu. Nie bez znaczenia pozostaje również sposób, w jaki korzystamy z nowych technologii. Jesteśmy stale podłączeni do telefonów, komunikatorów i mediów społecznościowych. Oznacza to nieustanną stymulację, brak odpoczynku od bodźców i coraz mniej przestrzeni na regenerację psychiczną – wskazuje prof. Fal. 

Wzrosty odnotowano także w odniesieniu do uzależnień. Największe zwiększenie ryzyka zgonu oraz utraty lat zdrowego życia Światowa Organizacja Zdrowia wskazała w latach 2000-2023 w regionie Ameryk, podczas gdy w regionie Zachodniego Pacyfiku ryzyko to wyraźnie się zmniejszyło.

Dane Światowej Organizacji Zdrowia

Globalne Szacunki Zdrowotne Światowej Organizacji Zdrowia obejmują wyliczenia dotyczące przyczyn zgonów i niepełnosprawności w poszczególnych krajach oraz regionach w kolejnych latach. Według organizacji takie dane pomagają decydentom i partnerom ochrony zdrowia obserwować zmiany w kondycji populacji, wychwytywać nowe zjawiska oraz trafniej wskazywać obszary wymagające dalszych działań.

– Dłuższe życie to jedno z największych osiągnięć zdrowia publicznego – powiedział dr Alain Labrique, dyrektor Departamentu Danych, Zdrowia Cyfrowego, Analiz i Sztucznej Inteligencji WHO. Dodał przy tym, że następnym zadaniem jest doprowadzenie do tego, aby dodatkowe lata życia upływały w dobrym zdrowiu, a systemy opieki były przygotowane na zmieniające się potrzeby społeczeństw.

Profesor Andrzej Fal wskazuje, że w Polsce statystycznie każda osoba po ukończeniu 45. roku życia ma co najmniej jedną diagnozę z grupy chorób przewlekłych. Chodzi między innymi o chorobę niedokrwienną serca, cukrzycę, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc oraz choroby stawów. Są to schorzenia, z którymi coraz częściej mierzymy się w codziennym życiu.

Źródło: medonet.pl

DEON.PL POLECA



DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Nie tylko nowotwory i choroby serca. WHO zwraca uwagę na nowe zagrożenia
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.