Czy w ogóle mówić dzieciom o śmierci?

Czy w ogóle mówić dzieciom o śmierci?
(fot. shutterstock.com)
Logo źródła: Różaniec ks. Paweł Broński / slo

Dzisiejsza cywilizacja skutecznie chroni nas przed zetknięciem się ze śmiercią i refleksją nad nią. Ulegając tej kulturze, wielu zastanawia się, czy mówić dziecku o śmierci, a jeśli tak, to kiedy i w jaki sposób.

W jednej ze szkół średnich młodzież pod okiem katechety przygotowała gazetkę ścienną z racji uroczystości Wszystkich Świętych. Jej treścią stały się dwa hasła: "Dokąd zmierzasz?" oraz "Co się stanie po Twojej śmierci?". Postawione pytania nie spodobały się grupie laickich nauczycieli. Gazetka została usunięta po kilku godzinach i zastąpiona inną pod hasłem: "Święto Zmarłych w Norwegii".

W świecie, w którym panuje kult życia, a ideałem człowieka jest wysportowany, metroseksualny model, który z salonu piękności biegnie na siłownię, używa kremów na dzień, na noc, aby ukryć nawet najdrobniejsze ślady upływu czasu, mówienie o śmierci staje się niepoprawne politycznie i niesmaczne. Chociaż Benjamin Franklin już w XVIII w. zauważył, że "na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki", to wielu wciąż ulega złudzeniu, że śmierci można uniknąć. Skutkiem tej iluzji jest przemilczanie tematu, bo łatwiej wtedy głosić "wolnościowe" slogany typu: "Róbta, co chceta".

Umieranie nadal pozostaje w naszej kulturze tematem tabu. Niegdyś przy łóżku umierającego byli obecni wszyscy członkowie rodziny, także najmłodsi. Teraz odchodzenie z tego świata odbywa się nie w domu, a w hospicjum; nie na łonie rodziny, a za szpitalnym parawanem. Nawet kondukt pogrzebowy z czarnym, smutnym karawanem, skrywającym ciało zmarłej babci lub dziadka, przemyka śpiesznie przez miasto, by nie utrudniać ruchu drogowego. Pokutuje przekonanie, że widok zmarłego może w psychice dziecka spowodować nieodwracalną traumę. Warto jednak od najmłodszych lat oswajać dzieci z kolejnymi etapami życia człowieka, uświadamiać kruchość istnienia i uczyć szacunku dla każdego żywego stworzenia.

Dekalog (nie)śmiertelnych porad:

  1. Rozmawiać i nigdy nie przemilczać. Ignorowanie tematu nie spowoduje, że przestanie on istnieć. Śmierć jest nieodzownym elementem naszej egzystencji.
  2. Mówić szczerze, bo dzieci są wrażliwe na prawdę i wyczują każdy fałsz. Tłumaczyć, że śmierć nie jest końcem, a przejściem do innej, wspanialszej rzeczywistości.
  3. Nie wyprzedzać myślenia dziecka, ale odpowiadać na jego pytania. Wiele świadectw umierających dzieci pokazuje, że zwykle dorośli bardziej boją się śmierci niż same dzieci.
  4. Tłumaczyć dzieciom, że istnieją choroby, z których można wyzdrowieć, ale że są też takie, które niestety mogą skończyć się śmiercią.
  5. Nie wstydzić się łez po stracie kogoś bliskiego. Płacz oczyszcza i uwalnia negatywne emocje. Wbrew pozorom nie jest oznaką słabości rodzica, ale jego wrażliwości.
  6. Nie wzbraniać się przed kupnem domowego zwierzątka. Często rodzice boją się reakcji dziecka na wieść o stracie ukochanego pupila. Tymczasem śmierć psa lub chomika, choć bolesna, może uświadomić fakt przemijania.
  7. Sięgać po klasyczne bajki, w których pojawiają się sieroty lub bohaterowie tracący życie. Staranniej dobierać repertuar nowomodnych gier komputerowych i filmów, w których irracjonalna fabuła uczy, że można mieć więcej niż jedno życie.
  8. Rozbudzać dobre wspomnienia o zmarłych. Dla młodszych dzieci pomocne może być namalowanie portretu zmarłej babci lub w przypadku dzieci starszych napisanie listu do zmarłego dziadka.
  9. Pozwolić dzieciom wziąć udział w ceremonii pogrzebowej, angażować je w wykonywanie prac związanych z porządkowaniem grobów i często nawiedzać cmentarze całymi rodzinami, a przez to uczyć szacunku i utrwalać pamięć o zmarłych.
  10. Modlić się za zmarłych, bo jest to forma naszej łączności z nimi i przejaw "świętych obcowania" oraz okazja do duchowej pomocy cierpiącym w czyśćcu.
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Czy w ogóle mówić dzieciom o śmierci?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.