Mocny wpis ojca na temat billboardu antyaborcyjnego. "Błagam Was!"

Mocny wpis ojca na temat billboardu antyaborcyjnego. "Błagam Was!"
(fot. shutterstock.com / Krzysztof Skórzyński)
3 lata temu
Krzysztof Skórzyński / facebook.com / kw

"Aborcja zabija" - taki napis towarzyszący ogromnej fotografii porozrywanego i zakrwawionego ciałka kilkutygodniowego dziecka zobaczył dziennikarz, Krzysztof Skórzyński. Zaapelował do autorów akcji.

Mocny wpis ojca na temat billboardu antyaborcyjnego.

(fot. Krzysztof Skórzyński)

Kontrowersje wywołał (nie po raz pierwszy) ogromny billboard Fundacji Pro - prawo do życia, która 5 października wywiesiła cztery billboardy (trzy w Warszawie i jeden w Krakowie), na których wyeksponowano przede wszystkim zdjęcia ciał abortowanych dzieci.

Działacze Fundacji nazywają zawieszanie billboardów "działaniami prolife" oraz "głoszeniem prawdy o aborcji". Na swojej stronie otwarcie deklarują, że billboardy ma zobaczyć jak najwięcej osób i że liczą na "duży odzew".

Jednym z pierwszych głosów na temat wywieszonych wczoraj billboardów był wpis Krzysztofa Skórzyńskiego. Na swoim prywatnym profilu na Facebooku dziennikarz ostro skrytykował akcję. 

"To będzie wpis oburzonego ojca" - czytamy - "Od kilku dni, na trasie którą codziennie, co najmniej dwa razy przemierzam samochodem, mijam POTĘŻNY billboard akcji STOP aborcji. Kieruję moje pytanie do Autorów tej akcji i innych osób, które za nią odpowiadają: czy Wy upadliście na głowę? Porąbało Was moi drodzy?"

Jak wskazuje dziennikarz, nie chodzi tutaj o dyskusje światopoglądowe czy stosunek do usuwania ciąży, ale o to, że na krwawe billboardy patrzy codziennie tysiące dzieci.

5 powodów, dla których nie jestem pro-life >>

"Wiem oczywiście, jaka idea stoi za tym, żeby na jednej z najbardziej ruchliwych wylotówek z Warszawy postawić ogromny plakat z porozrywanym, rozkrwawionym, rozczłonkowanym ciałkiem kilkutygodniowego dziecka" - pisze Skórzyński - "Ale błagam Was - rozpędźcie się i walnijcie głową w ścianę, potem jeszcze raz usiądźcie i zastanówcie się, co zrobiliście! Wy, którzy równolegle walczycie o to, aby separować dzieci od przemocy".

Dziennikarz apeluje również do autorów akcji, by zastanowili się nad faktem, że szokując dorosłych widokiem zakrwawionych zwłok, wpływają też na wyobraźnię dzieci. "Czy przez moment zastanowiliście się, co na tym plakacie widzą kilku-, kilkunastoletnie dzieci? Jestem wstrząśnięty! Waszą bezmyślnością!"

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
s. Małgorzata Chmielewska, Błażej Strzelczyk, Piotr Żyłka
14,95 zł
29,90 zł

Idź i zrób!

Nie znajdziesz tu gładkich słów i okrągłych zdań, które niczego w tobie nie zmienią. Siostra Małgorzata Chmielewska wprost i bez patosu mówi o miłosierdziu w praktyce i prawdziwym życiu chrześcijańskim:

→ pieniądze,...

Skomentuj artykuł

Mocny wpis ojca na temat billboardu antyaborcyjnego. "Błagam Was!"
Komentarze (20)
21 października 2017, 14:04
To nie jest bezmyślność! Dzieci będące w wieku przedszkolnym nie będą postrzegały takiej wystawy, jako im zagrażającej czy strasznej ze względu na ich poziom rozwoju umysłowego. Może natomiast wzbudzić ona ich ciekawość i mogą pytać o nią, dlatego apokojne wyjaśnienie utrzyma ich uwagę na dość krótko, ze względu na to, że nie skupiają się zbyt długo w jednym temacie.
21 października 2017, 14:04
To nie jest bezmyślność! Dzieci będące w wieku przedszkolnym nie będą postrzegały takiej wystawy, jako im zagrażającej czy strasznej ze względu na ich poziom rozwoju umysłowego. Może natomiast wzbudzić ona ich ciekawość i mogą pytać o nią, dlatego apokojne wyjaśnienie utrzyma ich uwagę na dość krótko, ze względu na to, że nie skupiają się zbyt długo w jednym temacie.
12 października 2017, 14:45
Nie widzę w takich plakatach nic gorszącego dla dzieci. Dzieci się uświadamia w podstawówce, ba w przedszkolu o seksie, a nie można uświadamiać o takich ohydnych grzechach, jak np. aborcja? Nie ma w tym nic gorszącego- takie czasy- trzeba być radykalnym, w przeciwieństwie do tzw. wczesnej edukacji- deprawacji seksualnej.    
12 października 2017, 14:45
Nie widzę w takich plakatach nic gorszącego dla dzieci. Dzieci się uświadamia w podstawówce, ba w przedszkolu o seksie, a nie można uświadamiać o takich ohydnych grzechach, jak np. aborcja? Nie ma w tym nic gorszącego- takie czasy- trzeba być radykalnym, w przeciwieństwie do tzw. wczesnej edukacji- deprawacji seksualnej.    
Agamemnon Agamemnon
Agamemnon Agamemnon
8 października 2017, 16:00
Rozpoczynamy życie jako pojedyncza diploidalna komórka a kończymy życie jako biologiczny osobnik wielokomórkowy. Ludzie  w obrębie swojego gatunku nie powinni wzajemnie się zabijać. Zaliczyłem rygory uniwersyteckie w zakresie genetyki molekularnej więc wiem o czym piszę.
Agamemnon Agamemnon
Agamemnon Agamemnon
8 października 2017, 23:43
Lewactwo nie uznaje nauki. Wybierają sobie z dyscyplin naukowych tylko te elementy, które im odpowiadają a odrzucają wszystkie inne ustalenia powstałe na drodze naukowej, które nie pasują do ich ideologii. Lewactwo (ateizm ) jest formacją stojącą poza metodologią naukową. W świecie nauki nie odgrywa znaczącej roli jak też w tworzeniu ludzkiej cywilizacji. Zapraszam do naukowego dialogu na temat początków życia ludzkiego.
Olinka
Olinka
8 października 2017, 13:10
Jestem całkowicie i bezwarunkowo za obrona oraz ochroną życia człowieka  poczętego. Ale też za ochroną dzieci, którym dane było jednak urodzić się. Popieram więc beti3 w jej/jego wypowiedzi. Nie każdy obraz powinien znaleźć się przestrzeni publicznej, bo i tak nie wstrząśnie on kobietami?? uczestniczącymi w czarnych marszach, a może pozostawić ślad w jakimś dziecku. I na litość, nie oceniajcie wpisów wg przynależności politycznej ich autorów !  Czytajcie ze zrozumieniem!
8 października 2017, 14:41
Jeżeli w publicznej przestrzeni wmawia sie, ze aborcja to prawo kobiety i ze aborcja jest dobrem dla kobiety, to co pozostaje zrobić? Jak dzieci wychowane w przekonaniu że aborcja jest dobrem zrozumieją, ze jest inaczej? 
8 października 2017, 08:39
Mniei też sie takie plakaty nie podobają. Ale jeżeli wg wielu aborcja jest dopuszczalna, to trzeba pokazać publicznie co ona dokładnie oznacza. I nie byłoby takich plakatów, gdyby np. dziennikarze jasno i zawsze mówili ze aborcja=morderstwo nienarodzonego. Że płód to jest istota ludzka a życie płodowe to jedna z faz rozwoju człowieka. Natomiast dziwi mnie, że zamaist wyrazić swój stosunek do aborcji i plakatów wielu stara sie załonić narodoznymi dziećmi. 
Olinka
Olinka
9 października 2017, 22:38
A co powiesz o plakatach na temat skutków  jazdy po pijanemu? Powinnismy pokazywać rozwalony mózg, pourywane nogi etc.? Prostytucja tez powinna być zwalczana, może wielki bilbord na ten temat? Wiem, ze te przykłady są przewrotne i rozdrażnieniem nimi wielu. Jednak obronę życia poczętego w przestrzeni publicznej można pokazywać inaczej. Może skupić się na budzących ciepłe uczucia zdjęciach dzieci w kolejnych miesiącach ciąży. To budzi dobre uczucia i chęć obrony bezbronnych.  Od drastycznych zdjęć ludzie uciekają, a dzieci mogą je zapamiętać na całe życie imię z odwrotnym skutkiem niz życzyliby sobie autorzy plakatów. Nie wszystkopowinno wisieć na ulicy obok modelki reklamującej koronkowy biustonosz. Pewne rzeczy zostawmy w określonej przestrzeni, podczas wykładów, spotkań, w przychodniach itp.
10 października 2017, 09:28
Po niektórych weekendach pomysł umieszczania na plakatach skutków wypadków jest jak najbardziej słuszny. I chyba już czas zacząć to robić, bo idiotów za kierownicą nie brakuje. I to nie tylko pijanych. A co do ciepłych zdjęć rozwijajacych sie dzieci - propagatorom aborcji one nie przeszkadzają. Co więcej często w tych samych mediach z jednej strony pojawiaja sie kobiety kochajace swe nienarodozne dzieci, czy tez artykuły o tym jak rozwijaja sie dzieci (w ciaży) a z drugiej kobiety domagajace sie prawa do aborcji dla których ciaza to niechciany płód. Takie poplątanie z pomieszaniem. 
Olinka
Olinka
10 października 2017, 11:20
Wiesz, ja myślę, że nie tędy droga. Nie o szokowanie tu chodzi, lecz o zwrócenie uwagi na problem w taki sposób, żeby jego rozwiązanie stało się dla kogoś ważne, żeby stanął po stronie pokrzywdzonego i potrzebującego pomocy. Szokujący plakat odrzuca, budzi złość i często sprawia, ze czujemy się naciskani, manipulowani. Żadna przesada nie jest dobra. Ja jestem wzrokowcem, ale fragmenty filmów o obarcji, gdy pokazywano szczątki ciałek dzieci, powodowały u mnie niechęć i złość . Jednak do dzisiaj pamiętam słowa jednej z kobiet, która mówiła, że odgłosy z kliniki aborcyjnej dochodziły na zewnątrz budynku! Albo film, na którym widać broniące się dziecko podczas zabiegu aborcji. Zeby odnieść sukces, trzeba spowodować, ze ktoś stanie po naszej stronie. Tak można przekonać. Nikogo (prawie) nie przekona obraz, który go odrzuca. A już na pewno nie panienkę, która nie chce ponownie bawić się w przewijanie niemowlaka, bo już sobie życie „ułożyła”.
Agamemnon Agamemnon
Agamemnon Agamemnon
8 października 2017, 00:58
ajcenty Sty 20, 2015, 7:15 po południu No to może ja. Czy jesteś przeciw aborcji, czy też ją dopuszczasz - na pewno nie zaprzeczysz, że to ważna sprawa. Jak się domyślasz, dla jej przeciwników nie tylko ważna, ale wręcz kluczowa. A to dlatego, że ta sprawa tak naprawdę sięga daleko poza kwestie światopoglądu czy ustawodawstwa. Stanowione prawo, które pozwala na aborcję, mówi: nie ponosisz odpowiedzialności za to, co robisz. A dla przeciwnika aborcji, w tym Mary Wagner, aborcja kończy się śmiercią człowieka. Czyli: zabaw się, a jeśli rezultatem twojej zabawy będzie śmierć człowieka, to się nie przejmuj - prawo na to pozwala. Co może zrobić Mary Wagner, albo inna osoba o jej przekonaniach? Niewiele - spróbować przekonać, zachęcić, porozmawiać. Nie nachalnie, tylko delikatnie, z taktem, w formie prośby, a zarazem z informacją, że są miejsca, w których można uzyskać pomoc bez przeprowadzania aborcji. Ale sąd zabrania jej stanąć w konkretnym miejscu i wypowiedzieć słowo do pojawiającej się przed "kliniką" kobiety. Rozumiesz? Zabrania jej spokojnego MÓWIENIA. Rozmowa, wymiana argumentów, przekonywanie: to wszystko zawsze było podstawą kultury. I nadal nią jest, bez rozmowy nie ma (bo nie może być) porozumienia, umowy, czegokolwiek. Tylko w tej jednej sprawie: NIE WOLNO. Nie sądzisz, że to absurd? Zauważyłem, że kiedy Fronda napisze o jakimś absurdalnym sądowym wyroku, to tu na Frondzie są wpisy pewnych osób, określających sędziów-idiotów jasno, klarownie i dosadnie. Te same osoby, w sprawie Mary Wagner, mówią: no ale przecież skoro SĄD TAK POWIEDZIAŁ...... Widzisz absurd? Starałem się napisać prosto, mam nadzieję, że zbytnio nie zamieszałem :-) pozdrawiam
7 października 2017, 09:47
@ asyz ty masz jakieś imię sekciarzu??? i przestań nabijać sobie sam dodatnie punkty a innym ujemne każdy widzi co prezentujesz wiec nie ośmieszaj się. Zobacz co zrobił z siebie ''stos'' bezgraniczne pośmiechowisko z siebie.
WDR .
WDR .
7 października 2017, 05:10
Wpis ojca redaktora...
B
Beata
6 października 2017, 20:36
Zgadzam się z panem Krzysztofem Skórzyńskim. Jestem za ochroną najsłabszych , ale również tych już narodzonych. Cóż za wybiórcza wrażliwość twórców owych bilboardów.Czy nie szkoda Wam dzieci, które są szokowane zdjęciami? Czy nie lepiej zastanowić się nad bardziej skutecznymi metodami ochrony dziecka nienarodzonego, np.: kształtowaniem u młodych ludzi wrażliwości i postawy "za życiem" w spośob może nie tak krzykliwy, ale sprawdzony , wymagający wysiłku , czasu, rozmów z młodzieżą, pokazywania właściwego systemu wartości przede wszystkim poprzez własny przykład a nie straszenie i zaostrzanie kar? A swoją drogą to ciekawe , że dziennikarz "tej "stacji tak znienawidzonej czasami  przez ludzi mieniacych się katolikami ma większa wrażliwośc niż ci mieniący się  obrońcami życia? 
6 października 2017, 19:16
Krzysztof Skórzyński - reporter polityczno-społeczny Faktów TVN - no i wszystko jasne. Czyli jego święte oburzenie jest bardzo mocno podbudowane polityczną poprawnością w oparciu o zagraniczną kasę.
AS
Aleksandra Szeliga
6 października 2017, 18:05
A czy ten wrażliwy ojciec pomyślał co czuło takie rozrywane na żywca dziecko? - czyli jak zawsze w pro- life: żyjące dziecko jest nieważne.
DP
Danuta Pawłowska
6 października 2017, 17:21
A czy ten wrażliwy ojciec pomyślał co czuło takie rozrywane na żywca dziecko?
7 października 2017, 09:45
Zaklinam cię przez Boga żywego, przez Boga prawdziwego, przez Boga świętego, duchu nieczysty, wrogu wiary, nieprzyjacielu rodzaju ludzkiego, sprawco śmierci, ojcze kłamstwa, korzeniu zła, zwodzicielu ludzi, zarzewie cierpień. Zaklinam cię, złośliwy smoku, w imię naszego Pana Jezusa Chrystusa, odstąp precz od tego Bożego stworzenia. Nakazuje ci to sam Chrystus, który z wyżyny niebios strącił cię do podziemnych otchłani. Nakazuje ci to Chrystus, któremu morze, wichry i nawałnice były posłuszne. Nakazuje ci to Chrystus, odwieczne Słowo Boże, które stało się ciałem; Chrystus, który dla zbawienia ludzkości zgubionej przez twoją nienawiść, uniżył samego siebie i stał się posłuszny aż do śmierci. Uchodź przed Tym, który w Izaaku został ofiarowany, w Józefie sprzedany do Egiptu; zabity jako baranek i ukrzyżowany jako człowiek, a potem jako zwycięzca powstał z otchłani. Ustąp miejsca Chrystusowi, na którego nie miałeś żadnego wpływu. Ugnij się pod wszechmocną prawicą Boga, nich cię przerazi i odpędzi wezwanie przez nas świętego imienia Jezusa, przed którym drżą mieszkańcy otchłani, któremu poddane są Moce niebios, Potęgi i Panowania; którego Cherubini i Serafini wychwalają nieustannymi hymnami uwielbienia, śpiewając Święty, Święty, Święty Pan Bóg Zastępów. Odejdź więc w imię Jezusa Chrystusa. Ustąp miejsca Duchowi Świętemu przez ten znak świętego Krzyża + naszego Pana Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Skomentuj artykuł

Mocny wpis ojca na temat billboardu antyaborcyjnego. "Błagam Was!"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.